Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

175705 miejsce

Czy te oczy mogą kłamać?

Przyprawiające o zawrót głowy wydarzenia polityczne powodują, że przeciętny widz i słuchacz zaczyna mieć poważny problem - uwierzyć w najgłośniejsze deklaracje rządzących, czy dzielić włos na czworo?

Po zachłyśnięciu się "porażającą"( teraz innych nie ma) wiadomością przychodzi w końcu chwila refleksji i zaczyna w głowie kołatać niejakie podejrzenie: czy aby ta demonstrowana błyskotka jest szczerym złotem, czy może dobrze wypucowanym tombakiem.

Sięgając pamięcią do spektaklu sprzed wielu już miesięcy, czyli wykadrowanej starannie akcji aresztowania chirurga podejrzanego o łapownictwo, nie sposób nie pamiętać o niezwykłym stwierdzeniu min. Ziobry, z którego wynikało, że ten pan już nikogo nie zabije. Co było komunikatem dla całej Polski, że ten pan zajmował się zabijaniem.

W kilka miesięcy później panuje na ten temat kompletna cisza, przemknęła jednak w radio wiadomość, że w historiach choroby zabranych z kliniki do prokuratury, nie znaleziono dowodów na korupcję i dokumenty zostały do szpitala zwrócone. Min. Ziobro jednak na ten temat ani w oficjalnie, ani mimochodem o tym nie mówi, co byłoby przyczynkiem do przywrócenie wiary, iż branie łapówek nie jest głównym i wyłącznym zajęciem lekarzy.
I ja to nawet rozumiem, ponieważ min. Ziobro zajęty jest ostatnio szalenie udowadnianiem swojej prawdomówności.

Pokazywany w telewizyjnym show elektroniczny gwóźdź ma świadczyć o tym, że pan minister nie jest wielbłądem, co mu wyraźnie zarzuca były wicepremier. W ten sposób obaj panowie jako partnerzy równorzędni urządzają swego rodzaju licytację: kto mówi prawdę prawdziwą, a kto jeszcze prawdziwszą.

Kolejnym i najnowszym spektaklem urządzonym przez pana ministra jest gromka zapowiedź odbierania majątków mafiozom, ich rodzinom, kuzynom, teściowym i wszelkim pociotkom. Odbieranie - to znaczy jak?
Czy dotychczas ludzie uznani za mafiozów mieli te majątki pozostawiane? Jeżeli tak, to co dotychczas robił wymiar sprawiedliwości pod światłym kierownictwem najsprawiedliwszego? Czy wedle tej zapowiedzi ludzie, którzy nie byli sądzeni a zostaną wskazani jako mafiozi (przez kogo?) będą puszczani o żebraczym kiju? Czy ich nieruchomości będą - jak za komuny - oddawane w ręce ludu? Kto będzie "ludem", któremu się to słusznie należy na zasadzie "wyrównywania krzywd dziejowych oraz posiadania takich samych żołądków?" .

Jak wszyscy - nie jestem zwolenniczką bogactwa zdobytego dzięki procederom przestępczym i uważam, że przestępców należy stawiać pod sąd. Czytając jednak wpisy forumowiczów, zapowiedź pana ministra z okrzykami radości najczęściej przyjmują zajadli wrogowie wszelkiej majętności - cudzej rzecz jasna.

Jest bowiem liczna grupa naprawiaczy świata, którzy wszystkich ludzi majętnych, od sąsiada po "onego" uważają za "mafię". Rzecz jasna czerwoną, bo czarna tylko na Sycylii. Więc może byłoby lepiej, gdyby pan minister powiedział ilu mafiozów już, aktualnie stoi przed wymiarem sprawiedliwości, jaki jest ich majątek i w jaki sposób tego majątku w majestacie prawa i sprawiedliwości są pozbawiani. Oraz - co się z tym majątkiem dzieje. Niechby ten pokrzywdzony obywatel widział skutki, a nie tylko zapowiedzi.

Wystąpienia telewizyjne pana ministra są niezwykle sugestywne. Pada bardzo dużo słów obracanych i międlonych w różnych figurach retorycznych. Być może spełniają one swoją rolę, być może wiele osób wierzy bez zastrzeżeń w tytaniczne dzieła pana ministra.
Ale mnie nasuwa się przewrotne Pietrzakowe pytanie z kabaretowej piosenki: "czy te oczy mogą kłamać? Chyba nie?"
Między prawdą, całą prawdą i tylko prawdą stoi to nieszczęsne "chyba".
Słuchając tromtadrackich zapowiedzi i zapewnień o prawdomowności oraz patrząc w oczęta poprzez ekran - chyba panu ministrowi nie do końca wierzę.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Wiem, że nie ma ludzi idealnych i zawsze mnie dziwi dlaczego matka natura nie zadała sobie troche trudu żeby takich stworzyć, bo najwyraźniej natrudziła się, żeby skonstrułować prawdziwego potwora, człowieka na wskroś złego, kogoś tak strasznego, że aż brakuje mi słów w rodzimym języku więc posłuże się angielskim: evil, a nawet devil, a może nawet evil devil? Ten diabeł wcielony najpierw się zamachnął na naszego poczciwego premiera-Millera. Później chcial zniszczyć prawy zawód-wybrany, później poniżył bezinteresownych samarytan, teraz już się szykuje do zamachu na tych, ktorym Bóg wynagrodził w milionach. To zło karmi się ludzką zazdrością a wspierane jest przez popilizm. Chyba mam rację? Pojawienie się w artykulach zazdrości i populizmu to niechybny zwiastun zbliżających się wyborów. Czekam na więcej!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.