Facebook Google+ Twitter

Czy tego się spodziewaliśmy?

Czy naprawdę w sierpniu 1980 o to nam chodziło? Czy chcieliśmy materialnej niewoli?

Obchodzimy rocznicę „Sierpnia 1980”; jedni spisują i publikują wspomnienia, inni opowiadają na zorganizowanych spotkaniach własne przeżycia. Historyczna data pozostaje w pamięci, wyryła znaczącą bruzdę doświadczeń.

Życie toczy się jednak swoim rytmem i nie zważa na rocznice, jubileusze i wspominki. Dzisiejszy sierpień Anno Domini 2010 też ma swoich pokrzywdzonych, zwiedzionych, sfrustrowanych. Sierpień 1980 przyniósł zmiany ustrojowe, przyniósł wolność i równość.

Powstaje jednak pytanie, wobec czego i wobec kogo? Wydarzenia tamtego sierpnia pozwoliły nam na wstąpienie do UE, do NATO, do stania się obywatelami świata. Ale czyżby na pewno?

Obywatel świata nie prosi o wizę do USA, nie martwi się za co przeżyć od pierwszego do pierwszego. Oczywiście jest to skrót myślowy, niemniej jednak, jest on wolny ideologicznie i materialnie.

Czy tak jest w naszym kraju? Czy osiągnęliśmy cel, do którego zdążaliśmy? Wielu zawiedzionych na wsi - w byłych popegeerowskich siedzibach, zwolnionych z zakładów pracy - sprzedanych za bezcen dla ratowania budżetu.

Czy oni cieszą się na słowo sierpień? Jak zwykle w takich rewolucyjnych czasach są zwycięzcy i zwyciężeni. Do której grupy zaliczyć koczujących na dworcach kolejowych, w urządzeniach ciepłowniczych, w przytułkach i ośrodkach pomocy społecznej. Liczących każdy grosz, który należy wydać na spłatę kredytu, zakup wyprawki do szkoły i odzieży na jesienną słotę.

Na drugim krańcu, jak ocenić beneficjantów tamtych wydarzeń obnoszących się fortunami, orderami i pełną parą korzystających z dobrodziejstw cywilizacyjnych?

Pamięć ludzka jest ułomna, pamięć historii potrafi z największych zawiłości wybrać i ocenić te niegodziwe.

Dzisiaj świętując zapominamy o sprawiedliwości, zapominamy o pokrzywdzonych i zniewolonych przez gloryfikowany sierpień tamtych lat. Był on potrzebny, był pożądany. Jego skutki przerosły jednak najśmielsze marzenia i pożądania.

Dzisiaj nie ma jednej Solidarności, dzisiaj nie ma jednego sierpnia. On jest twój, mój, jego. Tamten sierpień nie cementuje dzisiaj społeczeństwa żyjącego w skrajnej biedzie. Społeczeństwa poddającego się wyzyskowi i ponadnormatywnej pracy.

Coraz częściej zapominającemu o rodzinie i konieczności poświęcenia jej minimum własnego czasu, zapominającemu o odpoczynku i relaksie.

W oczach pieniądz, w sercu pieniądz. A gdzie rodzina, dzieci, wnuki? Gdzie swobodna decyzja spędzenia wolnego czasu, ciężko wypracowanej emerytury? Nie ma jej, bo z braku środków finansowych, obywatela kraju nie stać na taką rozpustę.

Jakże aktualne i prawdziwe. Czas upłynął więc i adresatów należy zaktualizować.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (14):

Sortuj komentarze:

@Wojtku nie ma i pewnie nie będzie jednoznacznej odpowiedzi na to i inne pytania. I długo chyba nie będzie. I chyba masz rację pisząc w ostatnim akapicie o grożącym wtedy podobieństwie.
@ Pani Magdo i chyba dobrze, że każdy dostrzega coś innego. Inaczej ocenia, przeżywa. Istotnym jest aby konkluzja była wspólna. Bo przecież o pozytywach-przy zastrzeżeniach jakie mamy- nie dyskutujemy, bo są one bezsprzeczne.
@ Tadeusz:) o lewicowość nie podejrzewałbym Ciebie:). Ale.......piszesz o bezwzględnym prawie. Ok. ale chyba w sensie egzekucji a nie normatywu. Bo regulacje prawne mamy niezłe, gorzej z ich egzekucją i stosowaniem, świadomym respektowaniem reguł prawa przez Obywatela.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Link się nie powiódł. Zajrzyjcie do www.twojelink

Komentarz został ukrytyrozwiń

http://www.twojelink Dla przybliżenia "modernizacji komuny" w Chinach. Zapomniałem dodać poprzednio.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Rafale! Przecież to Polacy słyną z tego, że dają przykład innym narodom. A Chiny ostatniego słowa jeszcze nie powiedziały.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przykład "modernizacji komuny" mamy w Chinach Panie Tadeuszu. Nie sądzę, by był to system przyjazny ludziom...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czy to co powiem jest słuszne? Nie wiem.
Gdyby Komuna ewolucyjnie się modernizowała,
Pewnie przyjaźniejszy ludziom system, by wypracowała.
Szpony wszechmocnego pieniądza są ogromne i mocne,
Na całym świecie nie ma na nich silnego.
One są w stanie zadusić każdego - nawet wielbiciela jego.
Jak nie wprowadzi się bezwzględnych systemów prawnych w których nie będzie luk, ani ukrytych furtek bocznych - nie osiągniemy jakiejkolwiek poprawy. Wprowadzenie bezwzględnego prawa, być może ograniczyło by w jakimś stopniu zakodowaną w organizmie ludzkim - rządzę władzy i pieniądza, być może i inne nieprawości. Tylko, kto ma to zrobić, skoro prawo jest ustalane przez złodziei, dla złodziei.
Co do naszej obecnej sytuacji, to i tak wszystkiemu będą winni PiS-owcy. Uczciwcy z Platformy Obywatelskiej, zawsze znajdą winnego swojej niemocy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Ireneuszu, bardzo dobry tekst. Myślę, że na stawiane pytania każdy z nas odpowie inaczej. Przyglądając się dzisiaj mojej rodzinie, bardzo zaangażowanej w ten ruch, zadaję sobie pytanie: Po co wam to było potrzebne? Widzę w Sierpniu-80 wszystkie za i wszystkie przeciw. Czasami myślę co by było , jacy my byśmy byli bez sierpniowych wydarzeń. Zyskaliśmy wówczas wiele, ale straciliśmy sporo.

Komentarz został ukrytyrozwiń

+5 za dający do myślenia tekst.Odpowiedz na tytułowe pytanie na pewno nie jest jednoznaczna, bo trudno dzisiaj jednoznacznie zdefiniować czego tak naprawdę oczekiwaliśmy w 1980 roku.Ilu obywateli tyle było oczekiwań.Np.kierownik sklepu mięsnego oraz kierownik sklepu motoryzacyjnego mieli nadzieję, że nadal będą BARDZO WAŻNYMI i USTOSUNKOWANYMI osobami, świetnie wykorzystującymi braki rynkowe.Aparatczycy PZPR wszystkich szczebli oczekiwali, że nadal beda mogli pasożytować i mieć lepiej niz inni. A zwykły szary statystyczny obywatel, totalnie omijający politykę, miał nadzieję, że będzie miał pełny brzuch, tanią wódkę, gwarancję zatrudnienia, niebyt męcząca pracę i BARDZO WYSOKIE ZAROBKI.
Nasze społeczne wyobrażenie o gospodarce rynkowej kończyło sie bowiem na pełnych sklepach. Nie uzmysławialismy sobie w 1980 r, jak daleko jestesmy zacofani, jak mało wydajna i jak archaiczna jest gospodarka, jak słaba będzie Polska w zetknięciu z bogatymi krajami, jak bedą nas wykorzystywać i wykupować najlepsze kąski. 35 lat komuny zrujnowało gospodarkę, cofnęło nasza kulture przemysłowa do poziomu przemysłu cięzkiego.
Myśle jednak, że gdyby nie ruch 1980 roku, to mielibysmy tutaj taką polską Koree Pólnocną.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 29.08.2010 10:39

Zdziwiłam się niedawno, że przewodniczącym związku Solidarność w jednym ze szpitali jest ktoś kto zerwał ze mną bliską znajomość w 81 roku...bo zbratałam się z motłochem:) Ja nie mam złudzeń, dla mnie prawdziwy zryw solidarnościowy trwał krótko, ok 3 tyg. a później to już walka wewnętrzna.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tadeusz chciałem odpowiedzieć i powiedzieć o tym, tamtym. Ale link który pani Jadwiga zamieściła przenosi do rewelacyjnej diagnozy. Naprawdę warto przeczytać i chwilę pomyśleć. Dziękuję Pani Jadwigo.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.