Pozycja materiału w rankingach:
James Bond zdecydowanie należy do najjaśniejszych gwiazd współczesnej popkultury. Szybkie samochody, drogie zegarki, piękne kobiety. Jednak premiera "Quantum of Solace" stawia przed widzami pytanie - czy to wciąż Bond jakiego tak dobrze znamy?
Wszyscy pamiętamy jaką sensację wzbudził wybór Daniela Craiga na następcę Pierce`a Brosnana w roli agenta 007. Film Casino Royale (2006) odmienił znany z dwudziestu poprzednich części wizerunek Jamesa Bonda. Nadal oglądaliśmy efektowne pościgi, piękne panie towarzyszące głównemu bohaterowi i niewymownie drogie samochody, którymi Bond pokonywał setki kilometrów malowniczych zakątków świata. Jednak sam agent uległ zmianie. Pierce Brosnan, Roger Moore, George Lasenby oraz wieczny Bond Sean Connery przyzwyczaili publikę do czarującego mężczyzny w garniturze, cynicznego, inteligentnego, ale i bezwzględnego. Daniel Craig pokazał, że maszyna do zabijania z nienaganną fryzurą może popełniać błędy, potykać się, a nawet kochać kobiety, które jak dotąd były traktowane raczej jako piękny dodatek, nie zaś (jak w Quantum of Solace) jako główny motor działań agenta.Zobacz także:
Artykuły
(17)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.23)
Wiek: 21 | Miejscowość: Rokietnica | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Wiesiu Fengler 07.02.2012 16:00
ktoś tu zapomniał o Timothy Daltonie, który stworzył własny wizerunek Bonda w udanym filmie serii: Licencja na zabijanie. Wizerunek zbliżony do postaci kreowanej przez Daniela Craiga.
Krystyna Wierzbicka 31.03.2009 10:47
nooo... a nawet Winetou ma już 80lat ...
http://www.youtube.com/watch?v=HLoLJX4mTRM
:)
http://video.google.com/videoplay?docid=-8183740718125693968
oliwia świstuń 31.03.2009 08:36
wydaje mi sie że Pierce Brosman był lepszy jako bond 007. Bo on się zachowywyał nawet jak bond no nie???
Adrianna Piecyk 12.11.2008 20:33
"Nie wspomniałaś także George'a Lazenby, który zagrał w "Słuzbie jej królewskiej mości". I tu kolejny błąd - w tym właśnie filmie Bond żeni się po raz pierwszy a jego świeżo poślubiona wybranka zostaje zamordowana."
Po raz pierwszy i ostatni. Oczywiście, że o nim wspomniałam, tylko walnęłam głupią literówkę w nazwisku.
Barbara Chocianowicz-Markiewicz 12.11.2008 19:09
Ten Bond to już nie Bond, mi najbardziej brakowało gadżetów w jego stylu.
Natalia Rabińska 12.11.2008 12:53
Bond nie jest już Bondem, jakiego znaliśmy, to fakt... Dożo sie zmieniło. Nie ma wstrząśniętego, mało pościgów, brak głównej kwestii, blondyn. "Postawili na fabułę", słyszałam. :P Co nie zmienia faktu, ze mi sie osobiście nowy Bond podoba stanowczo bardziej... :)
Anna Motreanu 11.11.2008 23:38
Nie wspomniałaś także George'a Lazenby, który zagrał w "Słuzbie jej królewskiej mości". I tu kolejny błąd - w tym właśnie filmie Bond żeni się po raz pierwszy a jego świeżo poślubiona wybranka zostaje zamordowana.
Adrianna Piecyk 11.11.2008 22:43
Ech... a wszyscy mężczyźni tylko o seksie ;p
Chociaż osobiście uważam,ze w QoS był temat szerzej poruszony nic w CR. A że scenarzyści w końcu wrócą na typowo "Bondowskie" tory to jest nieuniknione, przecież te dwie części mówią o jego początkach. W takim razie ciekawe, czy wróci Q w jakiejś interesującej formie? :)
Bartek Kłoda-Staniecko 11.11.2008 22:24
uprzedziłaś mnie:) co ciekawe nawet tytuł artu miałem podobny:) jednak moje odczucia są nieco odmienne od twoich... CR to powiew świeżości jakże potrzebny po ostatnich cudakach z Brosnanem (ja rozumiem zegarek z magnesem, papierosy z trucizną ale znikający samochód? realizatorzy dobrze zrobili zmieniając Bonda... w CR wszystko miało ręce i nogi jednak już w QoS znowu realizatorzy się pogubili i chyba nie wiedzą w którą stronę podążać z wizerunkiem Bonda... realizatorzy w QoS powinni powoli wracać na stare tory (główny motyw muzyczny powinien pojawić się w filmie, hasło "Bond, James Bond", seks!) zachowując bagaż świeżości jaką przyniosło CR (cechy charakteru, Bonda można zabić i to widać!, zdjęcia, realizacja scen akcji)... niestety QoS jest bardzo nierówny... wystarczy zmienić nazwisko Bonda na jakiekolwiek inne i mamy zwykły film akcji... a to nie świadczy dobrze o QoS :)
ps. zdjęcia faktycznie w QoS bardzo ładne (kolorystyka) i dobrze zmontowane.
Adrianna Piecyk 11.11.2008 22:00
Buźka był klasyczny xD
uch... Wiedziałam, że kogoś tam nie wspomniałam. Ale Dalton był nijaki w roki Bonda.
5. Festiwal Muzyki Filmowej w Krakowie oraz 80. urodziny Wojciecha Kilara. Relacja
(odsłon: +427)