Facebook Google+ Twitter

Czy to jeszcze szkoła, czy już "Big Brother"?

Kamery na korytarzach, w szatniach i klasach. Czy szkolna rzeczywistość przeistoczy się niedługo w rzeczywistość jaką znamy z programów reality typu „Big Brother”? Najwyraźniej tak! Dyrektorzy niektórych szkół planują wprowadzić system monitoringu w szkołach. Pomysł motywują potrzebą zwiększenia bezpieczeństwa w swoich placówkach.

 / Fot. AKPADyrektorzy polskich szkół, m.in. LO nr 3 w Koninie, zamierzają wprowadzić w swoich placówkach systemy monitorujące, ich zdaniem jest to niezbędne do poprawnego funkcjonowania ich szkół. Ale czy aby na pewno jest to dobre rozwiązanie? Czy kamery zastąpią dyżurujących nauczycieli? Raczej nie. Czujne oko kamery na pewno nie ustrzeże szkół przed przemocą i kradzieżami. Nauczy jedynie uczniów, jak ukryć się przed kamerą, pozostać dla niej niewidzialnym.

Uczniowie obserwowani przez kamery niewątpliwie będą skrępowani, będą czuli, że nikt nie ma do nich zaufania, będą pamiętać że ktoś zawsze śledzi każdy ich krok. W tym miejscu warto wspomnieć o orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego, który uznał za niekonstytucyjne instalację urządzeń rejestrujących dźwięk (w tym również kamer z funkcją nagrywania dźwięków). Nagrywanie prywatnych rozmów uczniów, nauczycieli oraz osób trzecich przebywających w szkole narusza konstytucyjne prawo do ochrony prywatności.

Monitoring. Tak czy nie?

Przeciwnikiem instalowania urządzeń monitorujących zachowania jest Maciej Osuch, rzecznik praw ucznia. - Nie jestem zwolennikiem monitoringu w szkołach. Mówiąc w szkołach mam na myśli monitoring realizowany w pomieszczeniach szkolnych, klasach, korytarzach. Nie mam nic przeciwko monitoringowi zewnętrznemu, którego celem jest chronienie budynku szkolnego. Tutaj jak najbardziej. Jednak monitoring wewnątrz szkoły – zdecydowanie nie! Tym bardziej kiedy tak intensywnie stymuluje się jego instalowanie, wydając na to publiczne pieniądze. Szkoły czy będą potrzebowały, czy też nie skorzystają z tych pieniędzy – nigdy ich za wiele. I niestety, „na wszelkie wypadek” taki monitoring założą. Chwała tym dyrektorom i nauczycielom, którzy oparli się pokusie instalacji kamer wewnątrz budynków i stawiają na ludzi a nie na technologie. - komentuje dla Wiadomości24.pl Osuch.

Innego zdania jest nauczycielka, jednego z polskich liceów, w którym monitoring już funkcjonuje. – Monitoring w szkole mamy już trzeci rok – na korytarzach, na boisku, przed wejściem do szkoły. Na początku i my, nauczyciele, mieliśmy obawy, bo wiadomo – kamery dyscyplinują wszystkich. Teraz się już do nich przyzwyczailiśmy. Dobre zdanie na temat monitoringu mają i nauczyciele, i uczniowie. Kamery są pomocne. Nauczyciele sumienniej pełnią dyżury. Uczniowie wiedzą, że ich wybryki przed kamerą będą zarejestrowane. W kilku wypadkach udało się znaleźć winnych niszczenia mienia szkolnego, wyeliminować krętactwa i oszustwa. Uczeń przyłapany np. na drobnym przestępstwie próbował wmówić nauczycielom i rodzicom, że do szkoły przyszedł ktoś, kto go nakłonił do tego czynu. Obraz zarejestrowany za pomocą kamer, przeczył temu. Dzisiaj uczniowie mówią nawet, że nie mieliby nic przeciwko kamerom w klasach. - mówi Wiadomościom24.pl. Kobieta prosiła o nie ujawnianie swoich danych.

Podobnego zdania jest Grażyna Czerwonka, nauczycielka szkoły podstawowej w Spychowie.- Wprowadzenie monitoringu w szkołach może ukrócić swawolne zachowanie uczniów w czasie przerw. Zainstalowanie kamer w klasach jest również trafionym przedsięwzięciem, uczniowie na lekcjach często zachowują się delikatnie mówiąc nieodpowiednio. Rodzice często nie mogą uwierzyć w złe zachowanie swoich pociech, a teraz w końcu można to udowodnić. Jeżeli szkoła posiada pieniądze to powinna jak najszybciej zainstalować kamery.

A co na ten temat sądzą uczniowie?

Kinga, uczennica 2 klasy LO nr 3 w Szczytnie: Moim zdaniem monitoring w szkołach jest zbędny. To nie obóz karny dla młodocianych przestępców, tylko szkoła, w której mamy czuć się bezpiecznie i komfortowo oraz uczyć się w bezstresowych warunkach, a nie być pod ciągłym okiem kamer.

Damian, uczeń 1 klasy LO nr 3 w Szczytnie: Uważam, że monitoring w szkołach powinien zostać wprowadzony jak najszybciej, ponieważ on gwarantuje pełne bezpieczeństwo. Najbardziej przydałby się do szkół podstawowych, gimnazjalnych, szkół zawodowych oraz szkół z trudną młodzieżą.

Koralia, studentka 1 roku politologi: Skończyłam już szkołę, ale uważam, że wprowadzenie monitoringu do szkoły do kompletny absurd. Szkoła to nie Big Brother, tu nie ma Wielkiego Brata.

Rachela, uczennica 1 klasy LO nr 3 w Szczytnie: Moim zdaniem wprowadzenie kamer do szkół nie wpłynie na zachowanie źle zachowującej się młodzieży, a będzie tylko krępować ludzi „normalnych”.

Ilona, uczennica 1 klasy LO nr3 w Szczytnie: Jestem stanowczo na nie! Monitoring to zwykłe kontrolowanie, zwykłych ludzi. Nam należy się trochę prywatności!

Sandra, uczennica 2 klasy LO nr 3 w Koninie: W mojej szkole monitoring jest już wprowadzony, ale nie zauważyłam żadnych radykalnych zmian w zachowaniu uczniów. Moje LO na ogół jest spokojne, nie ma tu nagminnego łamania prawa, ale wyjątki się zdarzają. Moim zdaniem wprowadzenie monitoringu do szkół to bezsensowna strata pieniędzy.

Kto za to zapłaci?


Koszt instalacji monitoringu waha się w przedziale od kilku do kilkudziesięciu tysięcy złotych. Nie każdą placówkę oświatową stać na taki wydatek, więc musi starać się o pieniądze z zewnątrz. Czy jednak taki wydatek jest niezbędny? Może wystarczy wprowadzić, bądź zwiększyć ilość dyżurów nauczycieli? Oko kamery nie dostrzeże wszystkiego - przede wszystkim nie słyszy, nie wiadomo wówczas czy ktoś nie pada ofiarą przemocy psychicznej, a tego typu przemoc nieraz jest bardziej niebezpieczna od przemocy fizycznej.

Gdzie stosować monitoring?


Szkoły chciałyby instalować kamery przede wszystkim na korytarzach, miejscach w których uczniowie czują się najpewniej. To właśnie na korytarzu w czasie przerw – i nie tylko – dochodzi do nieodpowiednich zachowań. Kolejnym miejscem, w którym dyrektorzy szkół chcieliby montować urządzenia monitorujące są boiska szkolne,. Dlaczego? Bo to tam uczniowie chodzą na szybkiego "papieroska". Najbardziej spornym miejscem instalacji kamer są toalety. Dyrektorzy szkół uważają, że to właśnie tam dochodzi do wielu aktów chuligaństwa. Kamera w łazience, a może od razu w każdej kabinie?

Czy monitoring w łazience to dobry pomysł? O to również spytaliśmy rzecznika praw ucznia, Macieja Osucha. - Monitoring w łazience? To już jest skandal i ewidentne nadużycie! Tego typu pomysły nigdy nie powinny mieć miejsca. Jeśli chodzi o toalety, po raz kolejny rzucam propozycje: dlaczego nie zorganizujemy toalet wspólnych dla uczniów i nauczycieli? Skąd ta segregacja? Potem stwarzamy sztuczne, żenujące sytuacje „nalotów” na toalety itp. Wspólna toaleta mogłaby nauczyć młodych ludzi kulturalnego, właściwego zachowania się w takich miejscach. I cóż z tego, ze nie instalujemy kamer w kabinach? O ile wejście z kamerami na teren szkoły to – jak dla mnie – zaburzenie relacji, o tyle instalowanie tychże w toaletach to jakieś szaleństwo! Czy rada rodziców lub samorząd uczniowski takich szkól zgadzają się na to? Jeśli nie, to niech jak najszybciej wnioskują do właściwego kuratora oświaty o pomoc! - komentuje Osuch.

Jak widać zdania na temat monitoringu są podzielone, większość nauczycieli popiera ten pomysł (ci do których udało mi się dotrzeć, popierają go w stu procentach), zaś uczniowie w znacznym stopniu go odrzucają. Wprowadzenie monitoringu w szkole w znacznym stopniu zależy od dyrektora, więc w tym miejscu pozwolę sobie do nich zaapelować: Dyrektorzy, jeżeli macie zamiar zainstalować w swoich szkołach kamery, powinniście się dobrze zastanowić, mogą one przynieść więcej strat niż zysków, przecież szkoła ma być miejscem dla ucznia, a nie odwrotnie. Uczniowie mają tam czuć się jak w domu (przecież spędzają w tym miejscu stosunkowo dużo czasu), a nie jak w programie „Big Brother”.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (14):

Sortuj komentarze:

Ktoś
  • Ktoś
  • 06.05.2011 10:35

(Wiem, że ten artykuł ma już 4 lata, ale skoro ja tu zajrzałem może zdarzyć się że zrobi to również ktoś inny) Popieram to co mówią nauczyciele oraz Szymon Życiński na temat monitoringu, a ci którzy się temu sprzeciwiają sami najwidoczniej mają coś na sumieniu i boją się, że ich proceder zostanie przyłapany przez szkolne kamery. Uczniowie chcą więcej prywatności? To niech się zaczną zachowywać jak na uczniów przystało. Wtedy monitoring będzie zupełnie zbędny. Jeśli natomiast jakiś uczeń nie ma problemów z zachowaniem, a jednak sprzeciwia się monitoringowi niech ma pretensje wyłącznie do swoich kolegów z ADHD. Gdyby nie oni dyrekcja szkoły nie musiałaby podejmować wspomnianych kroków. Ci którzy jednak dalej nie potrafią zrozumieć tego o czym mówię najwidoczniej nie mają zielonego pojęcia o sytuacji w jakiej znajdują się Polskie szkoły i ich personel. Może wypadałoby się najpierw zapoznać z obowiązkami nauczycieli i ogólnym wyglądem ich pracy, a potem dopiero krytykować podejmowane przez nich posunięcia? Wszystkim łatwo jest mówić jak to nauczyciele mają dobrze, bo dostają dużo pieniędzy za nic. Szkoda, że nikt prócz samych nauczycieli tak naprawdę nie wie ile trzeba wysiłku aby wyprowadzić na ludzi współczesną młodzież wychowywaną bezstresowo oraz ile trzeba się namęczyć aby uświadomić rodzicom, że ich dzieci to jednak nie anioły tak jak im się to zazwyczaj wydaje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

no i stało się... monitoring pojawił się i u mnie w szkole ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ za poruszenie sprawy.
Nie podoba mi się monitoring. Zatrudnić większą liczbę nauczycieli i zmniejszyć ilość uczniów w klasach . Bardziej kameralna atmosfera na lekcjach to i ludzie się będą zachowywać po ludzku. Jak w takich szkoły molochach można pracować i uczyć się ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Monitoring to totalny bezsens, ale cóż poradzić na ludzkie pomysły...
Ale tam w Szkocji to macie naprawdę fajnie :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

A najgorsze, że to się potem za człowiekiem całe życie wlecze – wsiadasz do autobusu: monitoring, wchodzisz do sklepu: monitoring, idziesz do pracy: monitoring, idziesz na większą imprezę: monitoring, wsiadasz do auta… Tego monitoringu najbardziej nie lubię, zwłaszcza gdy sprytnie ukryty. Monitoring.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Macku, a w Szkocji jest w szkołach monitoring?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Macku, wiesz, ze nauczyciel nie moze wyjsc z lekcji i sprawdzic toalety? To co proponujesz? Patrole robotniczo-chlopskie w toaletach jak za komuny?

W szkole potrzebna jest dyscyplina, a monitoring ma ja wzmoc. W czasach kiedy Konwencja Praw Dziecka nie pozwala na skarcenie ucznia w obecnosci innych potrzebne sa inne rozwiazania, a dlaczego nie wspierac sie wspolczesna technika?

Komentarz został ukrytyrozwiń

ja tam chcę Maćka nawet bez tej propozycji :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

No ale najpierw, Maćku, czekamy na propozycję programu naprawczego. ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

właśnie... Maciek ministrem oświaty :) to będzie coś:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.