Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

173268 miejsce

Czy to już sport czy jeszcze zabawa?

Czy sporty elektroniczne to już prawdziwy sport, czy nadal tylko zabawa dla zapaleńców?

Gry towarzyszą człowiekowi od dawna. Już starożytni grali, chociażby w kości. Potem przyszedł czas na karty, piłkę nożną etc. Pod koniec XX wieku ta forma rozrywki uległa olbrzymiej zmianie. Pojawiły się komputery i internet, które umożliwiły nowe i wymyślne formy rozrywki. Powstał rynek gier komputerowych. Dzisiaj ta gałąź branży rozrywkowej należy do jednej z najprężniej rozwijających się na świecie. Miliony dolarów wydawane są co roku na gry, ich promocję, turnieje, konkursy.

Wiek XXI należy zdecydowanie do internetu. Ta forma komunikacji daje olbrzymie możliwości - od rozmów z osobą z drugiego końca świata, po możliwość gry z osoba po drugiej stronie kabla. Połączenie internetu i gier komputerowych dało początek nowej jakości - grom sieciowym, które łączą możliwość kontaktu z drugim graczem i świetną zabawę w jedno.

Lata dziewięćdziesiąte zeszłego wieku to okres, kiedy zaczęła tworzyć się społeczność graczy internetowych. Na początku powstawały jedynie małe grupy zapaleńców i pasjonatów. Dopiero XXI wiek i powszechny dostęp do szerokopasmowego internetu sprawił, że z wyłącznie amatorskiego grania powstało coś co nazywamy dzisiaj esportem, czyli sportem elektronicznym. Wyjaśnijmy pokrótce czym jest ów - "sport elektroniczny". To nic innego jak profesjonalne granie w gry sieciowe. Poprzez profesjonalne rozumiemy tutaj pozyskiwanie profitów, miesięczne pensje, kontrakty, w pełni sponsorowane wyjazdy na turnieje.

Na całym świecie powstaje wiele organizacji związanych z sportami elektronicznymi, które posiadają własne biura, fundusze, nierzadko otrzymują pomoc państwa. Zaskakujące? Wystarczy przyjrzeć się Korei Południowej czy Chinom, gdzie jest to szczególne widoczne. Tam zawodowcy są traktowani na równi z aktorami, sportowcami i innymi sławnymi osobistościami. Dość powiedzieć, że esport jest tam jednym ze sportów narodowych, jak u nas, np. siatkówka czy żużel. Jeśli chodzi zaś o finanse to zdecydowanie można powiedzieć, że z grania w gry, da się żyć na przyzwoitym poziomie.

Nasuwa się tutaj jednak pytanie: czy ci "sportowcy" mają w ogóle okazję do sprawdzenia się na arenie międzynarodowej? Tak, i to nie tylko poprzez internet, ale i na licznych imprezach lanowych - czyli turniejach stacjonarnych, które niejednokrotnie przyciągają większą uwagę niż liczne imprezy kulturowe i sportowe. Tym wydarzeniom towarzyszą niezwykłe emocje, zainteresowanie mediów i liczne kampanie marketingowe, mające na celu wypromowanie produktów sponsorów. Jest to także okazja do poznania nowych ludzi.

Przejdźmy do kwestii wynagrodzeń za pracę. Pomijając nagrody pieniężne i w sprzęcie (Amerykanin- Johnathan "Fatal1ty" Wendela w swej karierze zarobił ponad 500 tys. dolarów ), wielu graczy otrzymuje za swój czas spędzony na szkoleniu umiejętności i graniu w turniejach miesięczne pensje, które są wpisane w ich kontrakty. Wiele krajów uznaje zawód gracza za równoprawny z innymi. Takim osobom przysługują wszelkie prawa związane z wykonywaniem innych zawodów. Nie dziwi więc fakt, że wielu ludzi dąży do zarejestrowania esportu jako pełnoprawnego sportu i zawodu. Powstaje wiele stowarzyszeń(jak chociażby w Polsce - Polskie Stowarzyszenie Sportów Elektronicznych). Gry sieciowe przestają być tylko rozrywką, a stają się lukratywnym źródłem dochodów.

Myślę, że warto przyjrzeć się bliżej tej dziedzinie rozrywki. Być może przyjedzie taki moment, że gry komputerowe staną się naszym głównym źródłem zabawy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.