Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

173922 miejsce

Czy to koniec Samoobrony i LPR?

Data 21 października 2007 r. okazała się symboliczna z wielu powodów. Zmieniła w znaczący sposób naszą scenę polityczną. Czy wczorajsza decyzja wyborcza Polaków spowoduje, że Samoobrona i LPR zostaną zmarginalizowane?

Do parlamentu nie weszły dwie partie, zbudowane na bazie niezadowolenia społecznego, a także lęków związanych z niepewną przyszłością. Jakie były źródła ich wyborczej porażki?

Przewodniczący Samoobrony Andrzej Lepper (P)z żoną Ireną. w drodze do Obwodowej Komisji Wyborczej nr 6 w Krupach k/Darłowa. (ju/cat) / Fot. PAP/Jerzy UndroPierwsza wielka przegrana wyborów - Samoobrona była partią anty-systemową, tzn. paraliżującą pracę legislacyjną, wywołującą nieustanne kryzysy. Ostatnio złagodziła nieco swą retorykę, jednak związane było to wyłącznie z chęcią poszerzenia bazy swojego poparcia. Początkiem końca okazała się chęć wejścia Leppera i jego świty na polityczne salony, czego efektem było współrządzenie Polską w ostatnim okresie. Paradoksalnie jednak partia straciła przez to swój autentyzm. Sposób rozumowania ludzi był przedtem taki, że oddawali swe głosy na ugrupowanie argumentując, iż „pokaże ona politycznym elitom, gdzie raki zimują”. Zdezaktualizowało się to jednak, kiedy elektorat Samoobrony, w dużej mierze antydemokratyczny, zobaczył, jak to „swój człowiek” sam stał się częścią systemu. Mało tego - zachłysnął się władzą, czego efektem były liczne afery, związane z jego politycznym establishmentem.

Przewodniczący LPR Roman Giertych opuszcza wieczór wyborczy Ligi Polskich. (cat) / Fot. PAP/Paweł KulaJeśli chodzi o LPR, to partia ta mieściła się w panoramie naszych politycznych poglądów, będąc określana jako skrajna bądź narodowa prawica. Jej geneza oparta była o obawy związane z akcesją do Unii Europejskiej, na których ugrupowanie Romana Giertycha zbiło swój polityczny kapitał. Jednak po trzech latach od czasu naszej akcesji społeczeństwo przekonało się, że owe podsycane obawy nie mają pokrycia w rzeczywistości. Polska więcej zyskuje przez członkostwo w Unii Europejskiej niż traci. Partii więc jednocześnie nie udało się poszerzyć przekroju własnego elektoratu, ponieważ zamiast konstruować, skupiła się na nieustannej krytyce innych politycznych podmiotów. Miała na to niepowtarzalną szansę, będąc członkiem rządu Jarosława Kaczyńskiego. Jednak jej działania, również w sferze ponadnarodowej, nastawione były jedynie na konfrontację ze wszystkimi. Obraz świata kreowany przez liderów LPR jest wizją Polski zaściankowej, izolowanej od wspólnoty europejskiej, nietolerancyjnej. Natomiast wartości, którymi kieruje się nasze społeczeństwo, są zgoła przeciwne, co pokazały wyniki wyborów.

Dodatkowym problemem dla obu podmiotów był fakt wchłonięcia ich elektoratów przez PiS. Wyborców Samoobrony skusiła retoryka konfrontacji z elitami politycznymi III RP. Natomiast wyborców LPR-u brak ciekawej oferty ze strony ich partii, jak również pragmatyzm każący wybrać bliską ideowo partię braci Kaczyńskich, bo tylko ona miała szansę wygrać wybory. Radykalizm haseł wyborczych PiS-u, pokrywał się z oczekiwaniami tej części społeczeństwa. Ponadto Roman Giertych utracił poparcie swojego stałego elektoratu, opierającego się na rozgłośni o. Rydzyka, który zmienił swoje polityczne sympatie, bo więcej mógł zyskać
poprzez kontakty z ugrupowaniem rządzącym.

Na mizerny wynik Samoobrony i LPR-u wpłynął również na fakt, że nie udało im się zmobilizować swoich elektoratów, które skupiały się na wsi i w małych miasteczkach. Odsetek głosujących tam jest niższy czasem o kilkanaście punktów procentowych od frekwencji w największych miastach Polski.

Jeśli chodzi o przyszłość elit w obydwu ugrupowaniach, to po totalnej kompromitacji posłowie Samoobrony w większości nie wrócą już do wielkiej polityki będą bowiem izolowani. Wyjątkiem może tu być ceniony Ryszard Czarnecki, który na pewno odnajdzie swoje miejsce na politycznej arenie. Natomiast z pewnością niektóre popularne wciąż postacie LPR-u jak np. Roman Giertych staną się łakomym kąskiem dla PiS-u. Można się tu spodziewać jakichś politycznych transferów, co byłoby z korzyścią dla obydwu stron. Myślę, że obie partie nie dostając subwencji za przekroczenie progu 3 proc. (dla LPR-u występującego w koalicji wyborczej 5 proc.), nie będą w stanie odbudować swojej pozycji, jak również powołać do życia nowego politycznego podmiotu. Wydaje się więc, że zostaną na trwałe zmarginalizowane.

Podsumowując, efektem braku na scenie politycznej obu partii, będzie z pewnością większa stabilność systemu partyjnego, co wiąże się z jej większą przejrzystością dla zwykłego obywatela. Będzie to miało swoje odbicie w większym zaufaniu do Izby Wyższej, praca w niej stanie się w większym stopniu konstruktywna. Poprzez to szybciej wprowadzi się w życie ustawy potrzebne do przebudowy naszego państwa. Głęboko wierzę, że skończyły się w naszym państwie czasy, w których krytyka była jedyną metodą na zbicie politycznego kapitału. Polacy podejmując mądrą i przemyślaną decyzję o tym, kto będzie ich reprezentował przez najbliższe 4 lata w Sejmie, dali sygnał politykom, aby zmienili styl uprawiania polityki, bo inaczej mogą podzielić los LPR-u i Samoobrony. Świadczy to o dojrzewaniu naszego społeczeństwa, które wyraźnie pokazało, że oczekuje od rządzących czegoś więcej, a mianowicie polityki konstruktywnej, skutecznej, opierającej się na wartościach. Myślę, że politycy szybko zrozumieją czego oczekują od nich wyborcy, a nasz przekaz politycy wykorzystają do zmiany wizerunku, zarówno swojego, jak i stylu w jakim politykę prowadzą.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

Jeśli chodzi o próg procentowy dla koalicji LPR to wynosi on 8% ale ja nie o tym pisałem tylko o progu przy którym obowiązuje subwencja dla tych partii politycznych.Wynosi on 3% dla partii i 5% dla koalicji wyborczej.Mylisz pojęcia, proponuje zapoznać się dokładnie z tym zagadnieniem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

analiza fajna, ale trochę sponiewierana przez chochlika drukarskiego. Dodatkowo, próg wyborczy dla koalicji wynosi 8% (podaję za wikipedią). Co do wniosków to politycy dojrzewają znacznie wolniej niż społeczeństwo, nie liczyłbym na zwracanie przez nich uwagi na potrzeby wyborców. W końcu odpowiadają przed nimi tylko przy próbie przedłużenia mandatu...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kaczki są super!!! Zwłaszcza z jabłkami i pomarańczami :)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Główne podziękowania za marginalizację SRP i LPR należą się JarKaczowi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Polacy gratulują kaczkom :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

podobało mi się całościowe ujęcie problemu

Komentarz został ukrytyrozwiń

+...za trafne wnioski...społeczeństwo dojrzewa;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.