Facebook Google+ Twitter

Czy TVP powinno usunąć z YouTube zapowiedź meczu Polska - Czechy?

Telewizja Polska dochodzi praw wobec osób reklamujących mecz Polska - Czechy w... Telewizji Publicznej.

Prawa autorskie, których zręby powstawały w mniej więcej tym samym czasie co maszyna parowa, coraz mocniej rozpychają się rękami w XXI wieku - czasie internetu, mediów społecznościach i społeczeństwa informacyjnego. Bezczelność wielkich koncernów, chciwość lub często bezmyślność ludzi, którzy próbują literalnie traktować prawo nieprzystające do rzeczywistości, osiąga już rozmiary monstrualne. Dowodem jest dzisiejsze zablokowanie przez TVP filmu kibiców promujących mecz polskiej reprezentacji.

Wczoraj na YouTube pojawił się film zagrzewający polskich piłkarzy do walki, a kibiców do aktywnego kibicowania. Fragmenty spotkań, akcji i powtórek okraszone komentarzem radiowym Tomasza Zimocha (całość zobaczyć można tutaj). Film obejrzało 200 tys. użytkowników, zanim na stronie nie pojawił się napis: "Ten film wideo jest już niedostępny z powodu otrzymania roszczenia dotyczącego praw autorskich przez Telewizja Polska-itvp".

Oczywiście mecz będzie emitowany w Telewizji Polskiej. Innymi słowy - Telewizja Publiczna (pomińmy milczeniem wycieranie sobie gęby przez tę instytucję sloganami o misji edukacyjnej i społecznej) próbuje dochodzić roszczeń od ludzi, którzy zareklamowali wydarzenie na jej antenie, za którą to reklamę telewizja nie zapłaciła ani złotówki. Czy tylko ja uważam, że bezczelność tej instytucji trudno będzie przebić?

Przynajmniej na gruncie polskim, bo na świecie jest to norma. W Stanach Zjednoczonych zdarzają się przypadki skarżenia internautów za publikowanie trajlerów czyli zwiastunów filmów. Czyli koncern próbuje pociągnąć za kasę kogoś, kto reklamuje jego produkty. Być może niedługo będziemy musieli płacić Nike'owi czy Adidasowi (ups, może mnie ktoś zaskarży, że użyłem tej nazwy) za to, że na fotce, którą umieściliśmy na Facebooku jesteśmy w stroju tej firmy? W końcu łatwo będzie można dowieść, że jakieś korzyści z tytułu naszego ładnego wyglądu osiągnęliśmy. A kary są dotkliwe. W USA więcej dostaje się za skopiowanie kilku plików MP3, niż lekarz za ewidentny błąd, w wyniku którego ginie człowiek.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Zocha Samocha
  • Zocha Samocha
  • 15.06.2012 21:52

Ile to jeszcze artykułów na ten sam temat. Czy Wam na W24 naprawdę się nudzi. Ruszcie z czterema literami w teren robić swoje tematy a nie powielać wciąż opis tego marginalnego icydentu w kolejnych wypocinach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Grzegorz Wink
Dokładnie taki przypadek jest opisany w fenomenalnej książce na ten temat "Wolna Kultura" Lessiga. Do pobrania z sieci (patrz google). Gość chciał w reportażu zza kulis teatru zamieścić scenę gdy obsługa ogląda Simpsonów. Twórca nie miał nic przeciwko. Dystrybutor natomiast zażądał taką sumę, że się wszystkim odechciało. Dodam, że formalnie wolno cytować a to jest zwyczajny cytat. I koncerny cynicznie mówią "przecież zawsze będziecie mogli cytować" a jednocześnie dysponując milionami na prawników doprowadzają do skazania osoby cytujące.

Mało tego - dochodzi do autocenzury. Bo jeśli ja chcę zacytować publicznie coś objęte prawami autorskimi, to nikt mi się nie zgodzi na publikację cytatu na wszelki wypadek ze strachu przed właśnie tymi prawnikami. Gorzej - jeśli nawet chcę zezwolić na kopiowanie mojej muzyki kto chce i jak chce i gdzie chce - to osoba, która z tego zechce skorzystać również spotka się z prawnym murem, bo mój utwór jest urzędowo objęty ochroną prawną czy mi się to podoba czy nie i nikt nie będzie ryzykował... Katastrofa.

@Grzegorz Wasiluk
Ja wierzę, że stan, w którym w ogóle karze się za takie rzeczy (naruszenie praw autorskich bez korzyści majątkowej) zniknie z katalogu czynów zakazanych.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wszystko się zgadza. Dodam jeszcze, że aktualnie panuje już taka paranoja, że jeśli na filmie pokazującym baraszkowanie niemowlaka w tle widać np telewizor z filmem, to z powodu pokazywania tych paru sekund filmu publicznie film łamie prawa autorskie i jest zdejmowany. Sporo zwyczajnych rodzinnych filmików ma pokasowany dźwięk, bo z przejeżdżającego samochodu było słychać kawałek piosenki, a bardzo wielu trailerów czy reklam nie można obejrzeć bez proxy bo nie można ilustracji dźwiękowej z nich kupić w Europie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Od siebie dodam. W Czechach za naruszenie praw autorskich przez załadowanie filmów itd. do internetu sądy (jeśli tylko okaże się, że oskarżony nie odniósł dzięki temu żadnych bezpośrednich korzyści majątkowych) orzekają wyłącznie kary w zawieszeniu. Ku nieskrywanemu niezadowoleniu syndykatów właścicieli praw majątkowych również wobec "recydywistów".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Brawo Panie Kolego! Podpisuję się obiema rękami pod wszystkim, co Pan napisał.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.