Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

174591 miejsce

Czy Urbański podpisał lojalkę?

  • Źródło: Dziennik Bałtycki
  • Data dodania: 2007-09-26 13:20

Prezes TVP i członek kolegium IPN Andrzej Urbański zapewnia, że w 1981 r. odmówił podpisania deklaracji lojalności. "Oświadczyłem jedynie, że nie będę prowadził działalności terrorystycznej".

Urbański odniósł się w ten sposób do informacji opublikowanych w katalogach na stronach internetowych IPN, z których wynika, że podpisał on deklarację lojalności. Według Urbańskiego 14 grudnia 1981 roku, po rozbiciu w Bibliotece Narodowej strajku "Solidarności", którego był szefem, został zatrzymany przez SB, ale w trakcie przesłuchań odmówił podpisania deklaracji lojalności. - "Oświadczyłem jedynie, że nie będę prowadził działalności terrorystycznej" - napisał Urbański.

Instytut Pamięci Narodowej rozpoczął publikację swoich katalogów. IPN musi ujawnić informacje o prezydencie, premierze, marszałkach parlamentu, członkach władz IPN, prokuratorach Prokuratury Krajowej oraz sędziach Sądu Najwyższego, Trybunału Stanu, Trybunału Konstytucyjnego i Naczelnego Sądu Administracyjnego oraz prezesach wojewódzkich sądów administracyjnych.

Wśród już opublikowanych przez IPN nazwisk osób publicznych znalazł się między innymi marszałek Senatu Bogdan Borusewicz – figuruje wielokrotnie jako rozpracowywany przez organy bezpieczeństwa PRL. Marszałek Sejmu Ludwik Dorn został zarejestrowany w 1975 roku jako kandydat na współpracownika. Brak jest próby faktycznego pozyskania. W 1976 r. zmieniono charakter rejestracji na figuranta pod kryptonim „BAUM” Sprawa dotyczyła m.in. działalności w KSS KOR, publikowania w „Głosie”, pracy w Regionie „Mazowsze” ukrywania się po wprowadzeniu stanu wojennego. W 1988 r. z powodu zaniechania „wrogiej” działalności sprawa trafiła do archiwum.

Przed rozpoczęciem publikacji, Janusz Kurtyka powiedział, że nie znajdą się tam przed wyborami parlamentarnymi nazwiska osób, które w nich kandydują. Jak powiedział zastępca przewodniczącego kolegium IPN prof. Andrzej Paczkowski, kolegium to doradziło jak najszybszą publikację katalogów.
Kolegium uznało, że IPN powinien rozpocząć publikację katalogów oraz spisu osób publicznych po zebraniu informacji o wszystkich osobach wchodzących w skład danej grupy. Jak wyjaśnił Paczkowski, na przykład nazwiska sędziów SN będą opublikowane po zebraniu informacji o każdym z nich. Kurtyka dodał, że we wtorek ukażą się informacje o tych grupach, które IPN już skompletował.

Jak wiadomo nieoficjalnie, przy każdym nazwisku będzie krótka informacja o ewentualnym zapisie danej osoby w ewidencji materiałów archiwalnych IPN, będzie podana syntetycznie ich treść i opis okoliczności rejestracji, informacja czy zachowały się materiały archiwalne o danej osobie oraz o wyniku postępowania lustracyjnego. - Katalogi Instytutu Pamięci Narodowej to lektura trudna i mało atrakcyjna – przyznał historyk IPN Antoni Dudek. - Katalogi to lista, z której realnie będą korzystać historycy, zajmujący się jakimś określonym zagadnieniem i nie przypuszczam, żeby służyły one masowemu odbiorcy.

Według Dudka, przy publikacji katalogów „nie unikniemy pewnego języka służb, jeśli mamy odtwarzać jakie zapisy zachowały się w kartotekach”. Zaznaczył, że gdyby w katalogach używano innego języka, IPN mógłby się spotkać z zarzutami, że „manipuluje i używa innych określeń”. - Przy tego typu publikacji jesteśmy skazani na posługiwanie się językiem służb specjalnych PRL – mówił.
Dudek zaznaczył, że publikacja katalogów w takiej formie to realizacja ustawy. - Tak wyglądają po prostu wypisy z materiałów ewidencyjnych służby bezpieczeństwa - powiedział Dudek.
K. W.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.