Facebook Google+ Twitter

Czy używanie telefonów komórkowych może być niebezpieczne?

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2006-07-16 21:23

Telefon komórkowy uszkodzi twój mózg! - alarmują rosyjscy dziennikarze. Wystraszyłem się nie na żarty. I zrobiłem eksperyment.

Minął „dzień bez telefonu kom órkowego”. To akcja o światowym zasięgu, która m iała zachęcić ludzi do uniezależnienia się od aparatów GSM, rozm ów i SMS-ów. Tym czasem najbardziej odstraszająco działają ostrzeżenia o szkodliwości prom eniowania popularnych kom órek.


"Telefon kom órkowy wysyła niebezpieczne prom ieniowanie dla m ózgu!" – to naprawdę brzm i groźnie. Wiadomo, że jest to m iniaturowa radiostacja, która używając fal radiowych potrafi przesłać i odebrać silny sygnał. Kto wie, jakie skutki powoduje trzym anie takiego „nadajnika” tuż przy naszej głowie? Prawie od razu, kiedy tylko pojawiły się „kom órki”, zaczęła się dyskusja o ich szkodliwym wpływie na ludzki organizm . Niszczą neurony w m ózgu, m ogą spowodować raka! – alarm owały gazety. Telefony kom órkowe przeżywały to sam o, co kilkadziesiąt lat wcześniej kuchenki m ikrofalowe. Wtedy też rozprawiono o tym , że jedzenie przygotowane w „m ikrofali” jest niezdrowe, a sam o przebywanie w pobliżu pracującej kuchenki ma zły wpływ na ludzki organizm.


Zwolennicy teorii o szkodliwym wpływie telefonów kom órkowych są zdecydowanie bardziej przekonujący. Mówią m niej więcej tak: „nie m ożna bezkarnie trzym ać tuż przy głowie urządzenia em itującego tak silne pole m agnetyczne. To m usi m ieć jakiś wpływ na ludzkie zdrowie, a zwłaszcza na głowę. Nowoczesne telefony m ają wbudowane wewnątrz anteny i praktycznie nie m a żadnej gwarancji, że prom ieniowanie nie uszkadza kom órek w m ózgu!”

Producenci telefonów wynajęli specjalistyczne firm y, które zaczęły zajm ować się badaniem , czy rzeczywiście używanie telefonów kom órkowych jest niebezpieczne dla zdrowia. Oczywiście okazało się, że badania nic nie wykazały, ale niepokój pozostał. Zawsze traktowałem takie inform acje z dystansem , choć po przeczytaniu kolejnego artykułu „o szkodliwym wpływie” starałem się ograniczać długość rozm ów przez m oją kom órkę. Po dwóch dniach o tym zapom inałem i znowu wszystko wracało „do norm y”. Tym razem naprawdę puściły m i nerwy. Wszystko zaczęło się od tego, że m ój znajom y przesłał m i link do popularnego am erykańskiego serwisu rense.com , który zam ieścił wstrząsający artykuł „Potrzebujesz m ikrofalówki? Użyj swojego telefonu kom órkowego!”.


Czytając ten tekst robiło m i się powoli gorąco. Oto dwóch dziennikarzy rosyjskich z dziennika „Kom som olskaja Prawda” postanowiło sprawdzić, czy telefony kom órkowe wpływają na białko zawarte w jajku. W tym celu przeprowadzili proste doświadczenie. Dwa aparaty GSM przez godzinę znajdowały się bardzo blisko kurzego jajka. Rzecz jasna oba telefony cały czas były włączone dokładnie tak, jak wtedy, kiedy prowadzi się rozm owę. Według autorów eksperym entu pierwsze rezultaty były widoczne już po 15 m nutach, kiedy jajko zaczęło się powoli stawać ciepłe. Po 40 m inutach było już gorące, a po godzinie zostało ugotowane na twardo! I ch zdaniem prom ieniowanie em itowane przez kom órki przypom ina to, które jest wysyłane przez zwykłe kuchenki mikrofalowe i działa bardzo podobnie – ścina białko!


Zam ieszczone zdjęcia były tak sugestywne, że wystraszyłem się nie na żarty. Chwilę wcześniej rozmawiałem przez telefon kom órkowy ponad 1.5 godziny i skoro rosyjscy dziennikarze napisali prawdę, to... Wiedziałem , że m uszę działać szybko. Zawiadom iłem znajom ych, że dla dobra nauki m usim y natychm iast w Warszawie powtórzyć ten eksperym ent. W sum ie potrzebowaliśm y tylko jajka i dwóch aktywnych aparatów, o co akurat nie było trudno. Okolicznością sprzyjającą była także taryfa „darm owych rozm ów po 18.00”, którą oferowała w pakiecie jedna z sieci kom órkowych. Dzięki tem u trwający ponad godzinę eksperym ent m iał się okazać m ało dotkliwy finansowo, co też nie jest bez znaczenia. Dwa jajka znalazły się w lodówce. Zadzwoniłem z jednego aparatu GSM na drugi aparat, po czym przym ocowałem oba telefony gumką do jajka, a raczej dwóch jajek, aby eksperym ent był jeszcze wiarygodniejszy.


m isterną konstrukcję zostawiliśm y na ponad godzinę. Wszystko robiliśm y dokładnie tak, jak nasi rosyjscy koledzy. Kiedy zbliżał się koniec eksperym entu z jajkam , czułem niepokój. A jeśli teza artykułu okaże się prawdą? Czy to m ożliwe, że codziennie przykładam do swojej głowy m ałą m krofalówkę? Przy m ojej ilości rozm ów przez telefon taka opcja oznacza jedno: kłopoty...


Po godzinie drżącym i rękam i wyjąłem jajko spom iędzy dwóch włączonych aparatów GSM i położyłem na talerzu. Pierwsze wrażenie było budujące. Wbrew tem u, co napisali rosyjscy eksperym entatorzy, jajko było zim ne. Po jego rozbiciu okazało się, że... wszystko jest w porządku! Białko nie ścięło się nawet w najm niejszym sto pniu, a obecność dwóch aparatów kom órkowych w żaden sposób nie wpłynęła negatywnie na zawartość jajka. Można było z niego śm iało zrobić jajecznicę! Odetchnąłem z ulgą.


O wynikach m ojego doświadczenia m ogłem powiadom ić pozostałych znajom ych, oczywiście używając... kom órki. I niby jest dobrze, choć... Telefony kom órkowe nie nadają się do gotowania jajek – pełna zgoda. Ale czy rzeczywiście są niegroźne dla zdrowia? To zupełnie nowe urządzenie, które na świecie jest od niedawna. A jeśli jego szkodliwe działanie ujawni się dopiero za kilka lat, kiedy zbadane zostaną osoby, które telefonów kom rkowych używają najdłużej?


Akurat tak się nieszczęśliwie składa, że w latach 90-tych, pracując wówczas w Radiu ZET, otrzym ałem telefon kom órkowy jako jeden z pierwszych ludzi w Polsce, a więc m ożna śmiało powiedzieć, że... jestem jednym z tych, który w naszym kraju używa go najdłużej! Po sobotnim eksperym encie z jajkiem czuję się jednak trochę spokojniejszy...


Robert Bernatowicz

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Dr
  • Dr
  • 10.05.2011 15:32

A czy ktos sie zastanawial czemu w rosyjskim eksperymencie jest wieza HIFI bo jest to zrodlo dzwieku zeby telefony zaczely pracowac a nie oszczedzac energie i w ten czas moze jajko zrobi sie cieple a u pana tego chyba brakowalo a rozmowy jezeli nawet byly prowadzone z odleglosci mogly nie wzbudzac mikrofonu tym bardziej ze jeden byl w futerale.
Pozdrawiam
Dziennikarz z DE

Komentarz został ukrytyrozwiń
anka
  • anka
  • 14.04.2011 22:12

Oczywiście, że telefony szkodzą, coraz więcej badań to potwierdza. Najbardziej niebezpieczne są dla kobiet w ciąży i małych dzieci.

Komentarz został ukrytyrozwiń
mrnobody
  • mrnobody
  • 11.04.2011 11:08

Nie wierzę w to, że promieniowanie z telefonu może komuś wyrządzić krzywdę. Chyba, że obklei sobie głowę dzwoniącymi komórkami na 24h.
http://menstream.pl/wiadomosci-hi-tech/czy-telefon-komorkowy-moze-zabic,0,808701.html

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 25.11.2007 22:25

Dobre z tym kuferkiem. ale malo kto mowil takie cos dzieciom. :)

Ale do tekstu. rosjanie slyna z ciekawego podejscie, nadmienie badanie sluchu muchy przez wyrywanie jej nog. teraz chlopaki czesciowo dopchali sie do cywilizacji i znowu cos udawadniaja.
Tyle ze jedno ale, nie wiem jak Rosyjscy badacze, czy oni dostrzegli roznice miedzy posiadanym sprzetem obsadzonym w czszce a dajmy na to jajkiem. jajko idzie ugotowac ale czacha czlowieka to inna sprawa, pomine budowe i chlodzenie.

A nawiasem to spotkalem sie z ciekawszym eksperymentem.
mianowicie naukowcy oczywiscie, znaja caly proces trawienny krowy, i pewnego dnia wykombinowali sobie, ze po co krowy potrzebna do robienia mleka (soku z krowy) kiedy wystarczy trawa i odpowiednia maszyna z kolejnymi procesami trawiennymi.
Jak wymyslili tak i zrobili.
Zaaplikowali trawe, i co tam kazda krowa ma do zbudowanej maszyny i czekali na biale mleczko o scisle okreslonej zawartosi.
Maszyna furkotala stekala i zrobila.


Piekna zielona, smierdzaca breje.

:):)

Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Robercie, czy ta czkawka w tekście, to nie efekt uboczny tych eksperymentów z telefonem komórkowym... Żartuję. Przepraszam. Swoją drogą powinna działać jakaś korekta... Czyżby redakcja nie za daleko posunęła się z tym swoim zaufaniem...? A tak zupełnie przy okazji poruszonego tematu, to przypomina mi się mała przypowieść, jaką na koniec studiów przytoczył nam nasz Dziekan o tym, jak pewien chłop posyłając swego syna na naukę do miasta przykazał mu: "Pamiętaj Synu! Nauczycieli słuchaj. Księdza w rękę całuj. A swój rozum miej i.. kuferek na noc zamykaj". Święta Prawda.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.