Facebook Google+ Twitter

Czy w 2014 roku Polacy uśmiechną się szerzej?

Protetyka to obecnie jedna z najbardziej dynamicznie rozwijających się gałęzi stomatologii. Technologie wykorzystywane dziś do tworzenia protez oraz implantów przypominają te rodem z science-fiction.

Jak było kiedyś?

Jeszcze kilka lat temu wykonanie zębów zastępczych było uciążliwe i żmudne zarówno dla pacjenta jak i dla protetyka. Pobranie wycisku trwało kilkanaście lub kilkadziesiąt minut, a odtworzenie uzębienia wiązało się z precyzyjną, rzemieślniczą pracą technika dentystycznego. Na uzupełnienia czekało się zazwyczaj dłużej niż kilka dni, a gdy były już gotowe nierzadko nie pasowały uwierając i obcierając pacjentów oraz wypadając. Obecnie wszystkie te procesy zostały udoskonalone, a czas oczekiwania znacznie się skrócił.

Projektowanie koron w komputerze / Fot. Prima-Dent

NASA w polskich gabinetach stomatologicznych

Technologia w dziedzinie stomatologii osiągnęła bardzo wysoki poziom. Nowoczesne rozwiązania usprawniają pracę lekarzy,
a co najważniejsze poprawiają komfort pacjentów. Dążenie do poprawy jakości protetyki rozpoczyna się przy najbardziej podstawowym zabiegu – pobraniu wycisku. Nowoczesne masy są mieszane automatycznie, dzięki czemu stają się jednolite,
co pozwala na doskonałe dopasowanie uzupełnień. Eliminuje to tarcie i inne uciążliwości, a pacjent zyskuje komfort i pewność swojego uzębienia.

Przesłany do laboratorium wycisk po odlaniu zostaje zeskanowany z dokładnością do 7 mikronów (dla porównania: ludzki włos ma grubość około 30-70 mikronów). W zautomatyzowanych placówkach technik dentystyczny nie musi już ręcznie rzeźbić uzupełnień protetycznych. W specjalnych programach komputerowych (zbliżonych do tych, które wykorzystywane są
w laboratoriach badawczych projektujących elementy precyzyjne, takie jak: silniki lub elementy do promów kosmicznych) tworzy projekt uzupełnienia protetycznego na podstawie wirtualnego zapisu odlewu. Gotowy projekt wycinany jest przez obrabiarki 3D w np. tlenku cyrkonu – materiale używanym do produkcji m.in. nietępiących się noży, czy jako osłona
w rakietach kosmicznych.

Automatyzacja zapewnia dokładność oraz precyzję, która byłaby niemożliwa do osiągnięcia przy zastosowaniu tradycyjnych metod. Przygotowane tą metodą uzupełnienia protetyczne są nie do odróżnienia od naturalnych zębów. Dają estetykę, która może być lepsza od własnych zębów, komfort, gładkość i nieprzebarwianie się, a ich twardość jest dużo wyższa od naturalnej twardości zębów.

Światową nowinką są skanery wewnątrzustne. Zastosowanie ich w gabinetach stomatologicznych pozwoli nam znacznie uprościć i przyspieszyć proces powstawania uzupełnień protetycznych zastępując mało doskonałą procedurę wycisku. Obraz kształtu filaru protetycznego automatycznie jest przesyłany do laboratorium protetycznego, dzięki czemu proces tworzenia korony czy mostu technik może rozpocząć zanim pacjent zejdzie z fotela stomatologicznego.

„Dzięki informatyzacji i wirtualizacji procesu tworzenia uzupełnień protetycznych mamy możliwość wytwarzania ich dosłownie w parę godzin. Co istotne zapewnia to również powtarzalność. Jeśli pacjent ukruszy koronę, zadzwoni do gabinetu stomatologicznego i powie, która korona została ukruszona, możemy tę wcześniej cyfrowo opisaną koronę zamówić
w laboratorium. Korona, którą trzeba uzupełnić będzie czekała na pacjenta, zanim dojedzie on do gabinetu”
- powiedział
dr Przemysław Uliasz, kierownik NZOZ Prima-Dent.

Kosmiczny laser

Inną nowoczesną technologią rodem z „Gwiezdnych Wojen” jest wytwarzanie metalowej podbudowy pod koronę porcelanową. Zachowując wcześniejszy ciąg technologiczny, protetyk po zaprojektowaniu w komputerze kształtu metalu pod porcelanę, wysyła mailem zapotrzebowanie do wytwórcy znajdującego się np. w Hiszpanii. Tam znajduje się aparat, który tworzy korony czy mosty z dokładnością do 7 mikrometrów. Wytwarza się je dzięki wykorzystaniu selektywnego spiekania laserem
– technologia (SLM). Polega to na tym, że skupione wiązki laseru kierowane są w rozpylane mikroskopijnej grubości warstwy proszku chromo-kobaltowego (co bardzo istotne unika się w stopie niklu, który może być przyczyną alergii oraz różnych chorób) spiekając go. Do wytworzenia jednocentymetrowej korony potrzebne jest około 1000-1500 warstw.

Na świecie istnieje tylko kilka placówek, które są w posiadaniu tej technologii. Nie stanowi to jednak przeszkody, ponieważ
w ciągu 24 godzin gotowa konstrukcja o nieprawdopodobnej dokładności i homogeniczności trafia do macierzystego laboratorium. Uzupełnienia uzyskane w drodze selektywnego spiekania laserem (SLM), dzięki precyzji wykonania mogą przedłużyć czas używania korony nawet 5-6 krotnie .

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.