Facebook Google+ Twitter

Czy w 2032 r. Stany Zjednoczone będą krajem trzeciego świata? Cz. 1

Nie do wiary? A jednak! Sytuacja jest o wiele gorsza niż w czasie Wielkiego Kryzysu i wstrząsów naftowych. Wtedy istniały w USA ogromne rezerwy ludzkie i materialne. Dzisiaj są już niemal same długi i dolary bez pokrycia.

"Stany Zjednoczone pod wieloma względami coraz bardziej przypominają kraj trzeciego świata i sytuacja na wielu odcinkach prowadzi nas prosto do takiego właśnie statusu. Wymowa danych makroekonomicznych jest nieubłagana i wskazuje na tematy, które starają się omijać politycy i publicyści głównego nurtu. Coraz więcej jest dowodów na to, że (o ile nie nastąpią niezwykle radykalne reformy) najpóźniej w 2032 r. Stany Zjednoczone staną się postindustrialnym krajem trzeciego świata, tyle że nieznanego dotąd typu.

Podstawowymi cechami wskazującymi na to, że dany kraj jest krajem trzeciego świata są: wysokie bezrobocie, brak możliwości rozwoju gospodarczego, niskie płace, powszechność występowania biedy, skupienie ogromnej większości dochodu narodowego w rękach znikomej mniejszości społeczeństwa, ogromne i niemożliwe do spłacenia zadłużenie publiczne, rząd będący marionetką w rękach międzynarodowych banków oraz ponadnarodowych koncernów, stałe naruszanie praworządności, a także niski poziom przywództwa politycznego oraz świadome szkodzenie własnemu krajowi przez jego władze. Wszystkie te cechy stają się coraz bardziej wyraźne w dzisiejszych USA" - pisze na wstępie swojego artykułu, zamieszczonego na portalu finansowo-gospodarczym „Seeking Alpha” dziennikarz obywatelski Ron Hera.

Załamanie społeczno-gospodarcze


"Amerykański rynek pracy znalazł się w długoterminowym trendzie spadkowym związanym z globalizacją tzn. przenoszeniem za granicę produkcji, pozbywaniem się miejsc pracy i odprzemysłowieniem. Nasze zasoby rąk do pracy zmniejszyły się o ok. 6,5 proc. w porównaniu do szczytu, jaki wystąpił w tej dziedzinie w roku 2000 i wynoszą obecnie 58,2 proc. ogólnej liczby osób dorosłych. Spośród zdolnych do pracy dorosłych 9,1 proc. zmaga się z trwałym bezrobociem. Mimo, że zasoby siły roboczej wzrosły znacznie w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych, kiedy pracująca żona stała się przeważającą normą, liczba dostępnych miejsc pracy stale się zmniejsza, odbierając ludziom szansę awansu materialnego" - czytamy w tym samym źródle.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.