Facebook Google+ Twitter

Czy w Katyniu dojdzie do przełomu?

  • Źródło: Polska
  • Data dodania: 2010-04-07 07:47

W środę Władimir Putin jako pierwszy przywódca Federacji Rosyjskiej stanie w lesie katyńskim u boku premiera Donalda Tuska nad grobami polskich oficerów w 70. rocznicę zamordowania ich przez NKWD. Aby był przełom, Putin musi nazwać Katyń zbrodnią przeciw ludzkości.

Fot. ilustracyjna / Fot. Zbrodnia katyńska w świetle dokumentów / z przedm. Władysława Andersa. Wiele wydań przed 1994- Na pewno to spotkanie premierów, wspólne oddanie hołdu ofiarom zbrodni katyńskiej w tak symbolicznym miejscu, będzie momentem historycznym. Miejmy nadzieję, aby był przełomowy dla pchnięcia na inne tory rozliczenia ze stalinizmem. Może być oczywiście bardzo różnie, ale to bardzo dobra okazja, by w końcu zacząć sensowny dialog na temat zbrodni katyńskiej, tak by przestała być ona cierniem w relacjach polsko-rosyjskich. Pytanie do premiera Putina, czy z tej szansy skorzysta - mówił wczesnym popołudniem w rozmowie z "Polską" sekretarz generalny Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa Andrzej Przewoźnik.

Na kilkanaście godzin przed środowymi uroczystościami na terenie kompleksu memorialnego Katyń Moskwa rozwiała wzbudzone dwa dni wcześniej nadzieje, że Putin przekaże symbolicznie szefowi polskiemu rządu jakiekolwiek dokumenty dotyczące zastrzelonych polskich oficerów. W niedzielę szef Federalnej Agencji Archiwalnej Andriej Artizow oświadczył, że w rosyjskich archiwach znaleziono takie nowe akta, które "pomogą w doprecyzowaniu liczby i listy zabitych" i że trwa proces ich odtajnienia. Spekulowano, że może chodzić o tzw. białoruską listę z nazwiskami 3870 Polaków zamordowanych w 1940 r. przez NKWD.

Nadzieje, że chodzi o nią, były wzmocnione pojawiającymi się już wcześniej informacjami ze źródeł rosyjskich, że poszukiwanie jej przed rocznicowymi uroczystościami zlecił sam Putin. - Otrzymaliśmy od naszych polskich kolegów pytanie w sprawie "białoruskiego dossier". Niestety, w Moskwie go nie znaleziono - zacytowała jednak wczoraj nieoczekiwanie gazeta internetowa Gzt.ru sekretarza prasowego rosyjskiego premiera Dmitrija Pieskowa. Co więcej, Pieskow oświadczył, że Putin nie przekaże dziś Tuskowi żadnych dodatkowych dokumentów dotyczących Polaków represjonowanych przez ZSRR.

Co na to strona polska? - Ta lista białoruska to były spekulacje podgrzewane przez media. Wiedzieliśmy, że nie należy się spodziewać żadnych dokumentów - mówiła nam osoba z rządu. Sam premier Tusk wczoraj nie zabrał głosu przed dzisiejszym wylotem do Katynia. Rząd podobnie jak politycy PO wyraźnie tonowali oczekiwania, wskazując, że wydarzeniem będzie samo pojawienie się Putina w Katyniu. Jednak historycy nie mają wątpliwości, że to, czy dzisiejsze uroczystości rzeczywiście przejdą do historii jako początek przełomu, będzie zależało od tego, z czym Putin wystąpi.

- Chciałbym, by był to początek ostatecznego rozliczenia stalinizmu. By tak było, dziś Putin musiałby potwierdzić, kto dokonał tej zbrodni. Najważniejsze będzie jednak, jak określi mord katyński. Terminu ludobójstwo oczywiście nie użyje, ale należałoby oczekiwać, że przejdzie na obszar, gdzie traktuje się go jako zbrodnię wojenną czy przeciw ludzkości. To byłby taki pierwszy znak rzeczywistego otwarcie się Rosji - mówi prof. Andrzej Paczkowski, który dziś jako członek Polsko-Rosyjskiej Grupy do spraw Trudnych leci wspólnie z polskim premierem do Katynia.

Anna Wojciechowska

Polskatimes.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.