Facebook Google+ Twitter

Czy w komunikacji miejskiej jest bezpiecznie?

Wieczór, centrum miasta. Do autobusu linii 160 wchodzi człowiek palący papierosa. Około 30-letni pasażer zwraca mu uwagę. W odpowiedzi słyszy, że „chyba nie wie z kim rozmawia”, po czym czuje na gardle ostrze noża.

 / Fot. Paul167/Domena publicznaBandyta, 43-letni Jarosław L. w tym czasie dzwoni po „kolegów z Pragi”, którzy według niego obetną pasażerowi głowę. Przerażony człowiek wysiada dwa przystanki wcześniej niż planował i składa zawiadomienie na policji przy ul. Jagiellońskiej.

Jak mówi mł. asp. Monika Brodowska z Komendy Rejonowej Praga Północ, bandyta trzy lata temu wyszedł z więzienia, gdzie siedział za zabójstwo. Został zatrzymany przez kryminalnych z Pragi Północ i dobrowolnie poddał się karze 6 miesięcy w zawieszeniu na cztery lata.

Takie zdarzenia w komunikacji miejskiej nadal mają miejsce, mimo znacznej poprawy bezpieczeństwa. Autobusy wyposażone są coraz częściej w kamery a kierowcy mają do dyspozycji tzw. przycisk bezpieczeństwa.

Straż miejska od lipca do grudnia 2009 roku zanotowała 1480 aktów wandalizmu, a w I kwartale 2010 roku już 551. Według danych Komendy Stołecznej takich zdarzeń w 2009 roku było prawie 3700.

Igor Krajnow, rzecznik ZTM, mówi Wiadomościom24 że kierowcy mają do dyspozycji łączność radiową, przycisk bezpieczeństwa oraz służbowe telefony komórkowe. Pojazdy są także monitorowane. Jednak zdaniem kierowcy autobusu, z którym rozmawiałem, nie jest bezpiecznie. W przypadku groźnego zdarzenia, kierowca w praktyce nie ma jak zareagować. Mówi, że tzw. przycisk bezpieczeństwa to w rzeczywistości zwykły brzęczyk a telefony kierowcy mają, tyle że prywatne.

Łączność radiowa z centralą rzeczywiście funkcjonuje, za to przeważnie w starych autobusach. Monitorowane są tylko nowe. Zwraca też uwagę że niedawno zakupione MAN-y, których w mieście pojawiło się aż 70, nie mają kabiny. Kierowca prowadzi pojazd niczym nie osłonięty.

Potwierdza to inny kierowca. Został napadnięty dwa lata temu pod mostem Grota Roweckiego na Modlińskiej, kiedy skończył już kurs i zmieniał tablice. Wtedy do pojazdu weszło dwóch młodych ludzi. Kierowca powiedział że już skończył pracę i wraca do zajezdni, jednak nie chcieli wyjść.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Nie tylko u nas niebezpiecznie link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.