Facebook Google+ Twitter

Czy w Polsce jest demokracja?

Premier Donald Tusk twierdzi, że tak. Nawet na niedawnym Kongresie Platformy Obywatelskiej (choć być może po nim - nie pamiętam), zapewniał. że w Polsce jest „demokracja dojrzała”.

Nie wiem ilu obywateli, bez cienia wątpliwości, podzieli ów optymistyczny pogląd. Nie wikłam się w spory polityczne. Polityka obchodzi mnie jedynie w wymiarze, w jakim powinna obchodzić każdego świadomego obywatela. Takiego, co sam rozpoznaje, co jest kwestia ważną, a co młóceniem słomy, czym media z upodobaniem się zajmują, tygodniami wałkując temat czy Kaczyński poda rękę Tuskowi i Komorowskiemu, czy nie, albo czym Napieralski znów „kupi” Kalisza.

Otóż nawet właśnie owo kreowanie rzeczywistości przez media świadczy o tym, że w Polsce nie ma prawdziwej demokracji. Bo Polska nie żyje tematami zasadniczymi, tylko sprawami drugorzędnymi, wypychanymi na plan pierwszy przez chwilową sytuację polityczną. Czy o demokracji w Polsce świadczy biskupia groźba ekskomuniki wobec posłów, którzy ośmieliliby się poprzeć projekt ustawy dopuszczającej in vitro? Wystarczy tylko postawić w polu widzenia tę kwestie, aby odpowiedzieć sobie na fundamentalne pytanie, kto tu naprawdę rządzi?

Czy demokracją jest przetrzymywanie, przez marszałka sejmu, który potem zostaje prezydentem RP, przez półtora roku w szufladzie projektu rozwiązań ustawowych w sprawie dopalaczy, złożonego przez opozycyjny SLD? Czy przejawem demokracji jest eliminowanie z telewizji publicznej Anity Gargas, Bronisława Wildsteina, Joanny Lichockiej? Za to, że maja podejście do tematów, odmienne od poglądów partii rządzącej. I kiedy w szkołach obłudnie, podkreślam obłudnie, uczy się dzieci, że w życiu liczy się uczciwość, prawdomówność, niezależność i wolność poglądów. W Polce szykanuje się ludzi mających własne zdanie, zamiast podjąć krytykę ich poglądów. I gada z ekranów o polityce miłości.

Czy w Polsce jest demokracja uczestnicząca? Czy obywatele mają rzeczywiście cokolwiek do powiedzenia? Czy demokratyczne są wybory według partyjnego klucza, zwłaszcza samorządowe? Czy demokracją jest brak możliwości odwołania, przypadkowo wybranego głupiego i nic nie robiącego posła? Czy demokracją jest totalny brak odpowiedzialności partii politycznych i osób sprawujących władzę za niespełnienie obietnic wyborczych, a nawet działanie wbrew tym obietnicom? Ileż to już nasłuchaliśmy się o światłych zamiarach zniesienia senatu, zmiany ordynacji wyborczej, ustanowieniu okręgów jednomandatowych, wyborach większościowych. Idą kolejne wybory samorządowe, za moment nadejdą parlamentarne, i co? I nic!

Czy demokratyczne jest, że za miejsca na listach wyborczych się płaci? Płaci dosłownie, grube pieniądze. Czy demokratyczne jest, że większość kandydatów na radnych musi startować z list partyjnych, nawet jeśli z polityką danej partii, a zwłaszcza z jej brudnym obliczem, nie chce mieć nic wspólnego? Jeśli nie chce uczestniczyć w osobistych, pełnych jadu połajankach, podjazdowych wojnach, wrednej partyzantce? Ktoś powie, że może, tworząc własne komitety lub inne ugrupowania wyborcze. Ale czy to jest takie łatwe?

Zapytam dalej. czy w Polsce istnieje społeczeństwo obywatelskie. Nie, nie istnieje! Dotychczas to tylko frazes w ustach polityków, którym wcale nie zależy, żeby obywatele byli w centrum ich uwagi. Obywatele, to szary tłum do glosowania, pozwalający się ogłupiać, regularnie, co cztery lata, a niekiedy częściej. Nawet powołanie Henryka Wujca na doradcę prezydenta ds. społeczeństwa obywatelskiego nic nie zmieni, albo zmieni niewiele. Bo polityków wszelkich szczebli zajmuje władza i tylko władza. Raz zdobytą władzą nie zamierzają się dzielić z żadnym „głupim" społeczeństwem.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (19):

Sortuj komentarze:

Roman Kożmiński
  • Roman Kożmiński
  • 20.10.2010 21:44

W Polsce mamy karykature demokracji. Demokaracja to również przestrzeganie prawa , a prawo w naszym kraju jest tylko dla maluczkich. Prosze sobie przypomnieć ile było w tym dwudziestoleciu afer i różnego rodzaju przestępstw i przekrętów . Prosze mi pokazać kto za to poszedł za kraty ? Kto stanął przed Tybunałem Stanu? Nikt. Tylko Rywin i to na krótko wymigał sie chorobą serca. A więc mówienie o demokracji to duże nieporozumienie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Podzeilam w całosci zdanie pana krzysztofa Masłowskiego. I 5* za arta.

Komentarz został ukrytyrozwiń
marco
  • marco
  • 20.10.2010 11:57

ten jest a tamte? Czyta Pani co Pani chce? Czy odnosimy sie do niebianskiej niewinnosci kolebuka? Dlaczego o podanych linkach nic pani nie pisze?

Komentarz został ukrytyrozwiń

marco - "Panie Kolebuk ktore z wyzej wymieniony sa klamliwe itd. Pan jest chory, niepowazny itd" - ten na przykład jest obraźliwy - jakbyś przez przypadek pisząc go nie zauważył ;)

W tej kwestii zasadniczo jest mi po drodze z Panem Adamem Lutostańskim - przynajmniej do czasu gdy zaczyna podawać "przykłady" śląskie.

"Wszyscy obywatele posiadają władzę decydowania o budżecie, inwestycjach, lokalnych podatkach i podziale administracyjnym. Dyskusje i głosowania odbywają się podczas otwartych zgromadzeń w gminach, dzielnicach i miastach" - sądząc po sposobie w jaki zwykliśmy ostatnio rozmawiać trzeba by znaczną część budżetu przeznaczyć na zabezpieczenie tych otwartych zgromadzeń bo mam wrażenie, że wiele z nich kończyłoby się rękoczynami.

Komentarz został ukrytyrozwiń
marco
  • marco
  • 20.10.2010 11:35

link

link

Panie Kolebuk ktore z wyzej wymieniony sa klamliwe itd. Pan jest chory, niepowazny itd.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 20.10.2010 11:31

Pana artykuł jest kolejnym dowodem na to, że w Polsce jest demokracja.
Wyobraża sobie Pan jego zaistnienie za komuny?

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 20.10.2010 11:28

Usuwam i będę usuwał komentarze obraźliwe, kłamliwe, pełne inwektyw, pomawiające i łamiące regulamin W24.

Komentarz został ukrytyrozwiń
red
  • red
  • 20.10.2010 11:19

Panie Kolebuk i pan się wypowiada na temat demokracji,a w swoich tekstach usuwa pan nie wygodne dla pana komentarze? To szczyt hipokryzji.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 20.10.2010 11:19

Bronisław Komorowski nie "został" prezydentem RP ot tak sobie, przez przypadek.
Wybrano go w najwyższym stopniu demokratycznie.
W Polsce jest demokracja.
Nie bardzo rozumiem, o co Autorowi tekstu chodzi.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 20.10.2010 11:14

Demokracja, to władza ludu. Lud to naród, który uczestnicząc w wyborach bezpośrednich ma prawo i zaszczytny obowiązek wybierać swoich przedstawicieli do władzy ustawodawczej, prezydenta i radnych oraz wójta i burmistrza. Kto mówi, że tego w Polsce nie ma?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.