Pozycja materiału w rankingach:
Na wydziale socjologii Uniwersytetu Warszawskiego odbył się wykład "Społeczeństwo obywatelskie: powracające pytania" Dominika Wasilewskiego. Jako dziennikarka obywatelska od razu zainteresowałam się tą tematyką.
Wykład rozpoczął się od słów, że wydarzenia w Europie Środkowo-Wschodniej w latach 70. i 80. XX wieku spowodowały odrodzenie się idei społeczeństwa obywatelskiego. Jednak czym jest społeczeństwo obywatelskie? Dowiedziałam się, że tak naprawdę nie istnieje żadna dobra definicja. To pojęcie wieloznaczne i niespójne.Zobacz także:
Artykuły
(122)
Galerie
(18)
Średnia ocen
(4.87)
Wiek: 26 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Moje trzy pasje to kino, fotografia i pisanie recenzji. Niestety moja praca nie ma nic wspólnego z żadną z tych dziedzin.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
uJCPFVbsvxaHemMxvTw 03.06.2011 02:41
Czy_w_polsce_jest_mozliwe_spoleczenstwo_obywatelskie_44024.. Nifty :)
Stefania Najsarek 26.09.2007 01:06
Trudno się z Tobą nie zgodzić. Tak niestety można powiedzieć o naszej "klasie" politycznej. Ale chyba przyznasz, że wszystkich ładować do "jednego worka" też nie można. Ja tu w Polsce spotkałam - niewielu szczerze mówiąc - polityków, którzy nie wyłacznie o korycie myślą.
Nie, nie myślałam tylko o politykach; przecież wartościowych, uczciwych ludzi jest wielu w różnych środowiskach i oni potencjalnie mogą tworzyć elity władzy; ale muszą chcieć, nie czekać aż samo się stanie.
Pojedyńczy człowiek nie jest w stanie odmienić utartych stereotypów. Grupa o takich samych lub zbliżonych dążeniach jest w stanie coś zrobić. Rozumiem ludzi, że mają powyżej uszu wiecznych obietnic, szumnych zapowiedzi jak to będzie dobrze, z których nic nie wynika.
Nie można stać z boku i krytykować, trzeba się włączyć i coś robić dla odmienienia złych wzorców, dla wyeliminowania ludzi skompromitowanych i takich o których wiemy że "prochu nie wymyślą".
Być może jestem naiwna, ale mam nadzieję, że jest to możliwe pod warunkiem, że wpływowi ludzie nie pozwolą na rozdrapywanie ran, jątrzenie, judzenie, dzielenie, a poświęcą swoją wiedzę, autorytet dla łagodzenia nastrojów społecznych.
Naprawdę, to co teraz się u nas dzieje jest nie do zniesienia - przynajmniej dla mnie.
Stefania Najsarek 25.09.2007 23:01
Maćku, takich cech Ci nie przypisuję; natomiast wiem, że wszystko zło jakie przydarzyło się Polsce i Polakom kojarzysz z lewicą. A to niezupełnie prawdziwa ocena.
Niewątpliwie były czyny haniebne, ale też nie brakowało pozytywów.
Jesteśmy narodem ciężko doświadczonym przez historię ze względów geopolitycznych. Nasze cechy narodowe oprócz waleczności, szlachetności, gościnności, itp.,naznaczone są piętnem warcholstwa i służalstwa wobec aktualnie panujących /zabory, okupacja niemiecka a później stalinowska/.
W takich warunkach słabe charaktery "zeszmacały" się i reszta wiadoma. /To tak z grubsza/.
Wartościowi Polacy znajdują się i po prawej i po lewej i nie można dokonywać prostych podziałów.
Konstytucja zapewnia nam wolność poglądów i korzystajmy z tego zapisu w rozsądny sposób, zgodnie działając dla dobra kraju i społeczeństwa.
Stefania Najsarek 25.09.2007 22:34
Asen, litości, odpuść sobie; nigdzie nie kandyduję i nie będziesz musiał wyrazać swojego sprzeciwu przynajmniej wobec mnie.
Jestem osobą, której bardzo zależy na porozumieniu i jedności wszystkich Polaków, na pomyślnym rozwoju Polski, aby była szanowana przez inne narody, a elity nie dawały powodów do jej ośmieszania czy marginalizowania.
Dlatego martwi mnie, że działania obecnego rządu nie spełniają takich kryteriów. I to tyle.
Stefania Najsarek 25.09.2007 13:31
Wydawało mi się, że dość jasno się wyrażam; a okazuje się, że i Asen podkłada mi jakieś podteksty.
Taki tok myślenia mnie zadziwia. Przypomina mi to charakterologię braci K.
Odniesienie do naszych kontaktów od p.Maćka przyjmuję w dobrej wierze i zapewniam o szczerości moich intencji.
Stefania Najsarek 24.09.2007 12:57
Rzeczywiście panie Maćku, mówimy różnymi językami choć po polsku.
Właśnie o więzi społecznej pisałam "porozumienie, spokój i świadomość WSPÓLNYCH celów" - oczywiście społecznych.
Powtórzę jak najprościej potrafię NAPUSZCZANIE , SZCZUCIE JEDNYCH GRUP SPOŁECZNYCH NA INNE
w czym celuje partia rządząca, wyklucza powstanie społeczeństwa obywatelskiego.
Stefania Najsarek 23.09.2007 13:50
nsi gliwice, jednak nie żyjemy w wirtualnym świecie.
Naiwnością więc jest mniemać, że w atmosferze przesyconej polityką przeciwstawiania jednych Polaków /My/, drugim /ONI/, można budować społeczeństwo obywatelskie.
Porozumienie, spokój i świadomość WSPÓLNYCH celów /vide PHNetrator/ jest właściwą do tego drogą.
Artur Soltysiak 23.09.2007 13:41
W Polsce jeszcze przez jakies 100 lat nie, ale wsrod Polakow na emigracji juz tak. Przyklady mozna mnozyc wsrod tej najmlodszej emigracji w UK.
Pozdrowienia ze slonecznego Londynu.
Jan Piotr Ziółkowski 23.09.2007 10:08
Przypominam, że kapitał społeczny to - rozszerzając, trafne zresztą, uogólnienie "wzajemne zaufanie" - także potencjał złożony we wspólnych kontaktach towarzyskich, ekonomicznych, a także w wiedzy, umiejętnościach, kompetencji kulturowej i prestiżu pozycji społecznych mogący zostać spożytkowany w rozmaitych wspólnych działaniach.
Plus + za poruszenie intelektualne w serwisie - oddech wśród zalewu "newsów".
Łatwiej wyrzucać śmieci w krzaki i do lasu? [Zdjęcia]
(odsłon: +1019)