Facebook Google+ Twitter

Czy w Polsce powstanie rejestr pedofilów?

  • Źródło: Polska
  • Data dodania: 2007-10-18 09:04

Publikacja w internecie wizerunku skazanych za przestępstwa seksualne popełnione wobec dzieci wraz z pełnymi danymi osobowymi, całkowity zakaz pracy w instytucjach pedagogiczno-wychowawczych, nakaz wobec pracodawców sprawdzania przeszłości kandydatów do pracy - to tylko niektóre z zapisów projektu ustawy antypedofilskiej przygotowanej przez Ministerstwo Sprawiedliwości.

Dokument we wtorek ma trafić pod obrady rządu, a następnie w trybie pilnym do nowo wybranego parlamentu. Dotarliśmy do tekstu projektu ustawy, która byłaby pierwszym tego typu aktem prawnym w Europie. Jego autorzy wzorowali się na rozwiązaniach, które obowiązują w prawodawstwie USA.

W ramach Krajowego Rejestru Karnego zostałby stworzony centralny rejestr osób skazanych za przestępstwa seksualne. Metryka każdego pedofila byłaby bardzo szczegółowa. Oprócz fotografii zawierałaby dane dotyczące wzrostu, koloru oczu i miejsca zameldowania. Skazany miałby obowiązek zgłaszania na policję każdej zmiany pobytu trwającej dłużej niż trzy dni. Karani za przestępstwa seksualne wobec dzieci figurowaliby w spisie od chwili uprawomocnienia się wyroku sądowego aż do momentu jego zatarcia. 

Ministerstwo Sprawiedliwości chce stworzyć rejestr pedofilów / Fot. Screen ze strony http://www.ms.gov.pl/W chwili uruchomienia rejestru ministerstwo umieściłoby w nim również dane osób odsiadujących w tej chwili wyroki za pedofilię i tych, których kara nie uległa jeszcze zatarciu. Z rejestru pedofilów musieliby korzystać pracodawcy, zatrudniając nowych pracowników. Za niedopełnienie tego obowiązku byliby karani grzywną. Ministerstwo planuje także stworzenie spisu zawodów, których nie mogliby wykonywać skazani za przestępstwa seksualne wobec dzieci. - Nauczyciele, pedagodzy, opiekunowie dzieci i młodzieży, trenerzy sportowi - wylicza wiceminister sprawiedliwości Andrzej Duda, jeden z autorów ustawy.

W ramach projektu zostałaby stworzona policyjna mapa miejsc, w których najczęściej dochodzi do popełniania przestępstw na tle seksualnym. Mogłaby ona pomóc funkcjonariuszom w pracy prewencyjnej. Prof. Zbigniew Hołda z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka krytykuje pomysł Ministerstwa Sprawiedliwości. - Nowe ustawy to mydlenie oczu albo łagodzenie wyrzutów sumienia. Niedawno znowelizowano kodeks karny, więc po co kolejne przepisy? Są liczne programy terapeutyczne dla pedofilów, na których realizację brakuje pieniędzy. Ustawa nie jest potrzebna - twierdzi.

Przeciwnicy ustawy podkreślają także, że zbyt mocno ingeruje ona w prywatność obywateli, co może zakwestionować Trybunał Konstytucyjny. - Będziemy bronić ustawy przed Trybunałem. Interes społeczny i ochrona dzieci przed zboczeńcami są o wiele ważniejsze od praw przestępcy - przekonuje Duda.
Zwolennikiem projektowanej ustawy jest natomiast prof. Janusz Czapiński, psycholog społeczny. - Społeczeństwo ma prawo bronić się przed pedofilami. Taka ustawa nie narusza praw człowieka - przekonuje. -

Pedofilia jest trudniej uleczalna od alkoholizmu. Pedofil może i chciałby się kontrolować, ale nie umie. Mamy dwa wyjścia: albo odizolujemy go od społeczeństwa po wsze czasy, albo poddamy go rygorystycznej kontroli. I to drugie wyjście jest bardziej humanitarne - twierdzi.

Projekt ustawy jest teraz konsultowany z organizacjami pozarządowymi. Wprowadzenie w życie planów Ministerstwa Sprawiedliwości kosztowałoby 1,7 mln zł.

Łukasz Winczura

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.