Pozycja materiału w rankingach:
Paul Claudel, francuski poeta i dyplomata odpowiedziałby, że tak. W prywatnych kronikach, które pisał przez całe życie, odsłonił nam Claudel rozkosz pobożności, która nie zastępuje mu prawdziwego życia i kariery, ale stanowi oś jego życia.
Zobacz także:
Artykuły
(22)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(3.44)
Miejscowość: Kartuzy | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
doulos achreios 20.05.2010 12:49
Re: @Urszula Agata Marczewska
Ateizm to nie tylko wybór, jak Pani zauważa. To najczęściej wybór umotywowany, gdyż - wbrew temu, co na łamach działu "Religia" W24 nieraz wyrażali niektórzy opiniodawcy - człowiek rodzi się z potrzebą duchową; zatem utrata tej potrzeby następuje pod wpływem określonych czynników.
I tak - niejeden utracił wiarę w Boga, widząc otaczające go zło, nieszczęście i cierpienia. Doszedł do wniosku, że gdyby Bóg istniał, ingerowałby na rzecz cierpiących.
Inni znów zrazili się obłudą, chciwością i dwulicowością ludzi mieniących się przedstawicielami Boga.
A wielu uważających się za ateistów i tak deklarujących - to w istocie agnostycy.
Marta Jenner 16.05.2010 14:06
Sądzę, że w odpowiedzi na to pytanie może pomóc komentarz p.Dariusza Perszewskiego pod tym artykułem: link
O ile wiara w Boga mogłaby zjednoczyć ludzi, o tyle religie przynoszą przeciwny skutek, będąc od wieków polem brutalnej walki o strefy wpływów.
doulos achreios 16.05.2010 13:52
Artykuł na konkretnym przykładzie ukazuje wartość zabiegania o uznanie Boga - tak bowiem zapewne można by zdefiniować pobożność.
Dużo prawdy kryje się w stwierdzeniu, że ludzie pobożni "często spotykają się z zarzutem dewocji, z prześladowaniami i szykanami. Taka jest cena pobożności".
Warto zapytać, z jakiej przyczyny.
Jeśli człowiek pobożny, wrażliwy na potrzeby drugich, dobrowolnie wynakłada swe zdolności, siły, czas i środki, by pomagać im w zrozumieniu prawdziwej pobożności, to skąd prześladowania?
Odpowiedzią mogą być słowa Jezusa, np. z Jana 15:18-25 > http://biblia.apologetyka.com/read/?numbered=1&strongs=0&format=0&q=Jn+15%3A18-25%0D%0A&bible=bt&bible=bw&bible=ns&showrefs=0&polish=1&footnotes=0
Stefania Najsarek 15.05.2010 18:12
Przepisy kodeksu religijnego są wektorem dla ogromnej liczby osób; nie namawiają do złego.
Jednak gdy są wypaczane, stanowią poważne zagrożenie dla korelacji społecznych.
Radykalizm, jaki cechuje fanatyków religijnych, przyniósł spustoszenie mentalne w umysłach i szkody materialne, pochłonął wiele istnień ludzkich, np. wojny religijne.
Pobożność, jest intymną sprawą każdego człowieka, do której dojrzewa lub nie.
Namolne "nawracanie" nie gwarantuje pozyskania człowieka, który dojrzał.
Pozdrawiam :)
Urszula Agata Marczewska 15.05.2010 17:31
Czy można skłaniać do ateizmu? Czy to kwestia wyboru?
Łatwiej wyrzucać śmieci w krzaki i do lasu? [Zdjęcia]
(odsłon: +1019)