Pozycja materiału w rankingach:
Czy muzeum może być ciekawe? Ciąg dalszy relacji z odwiedzin w warszawskim Muzeum Chopina.
Jeden z cudów muzealnych to XIX-wieczny fortepian (klawiatura zasłonięta ochronną szybką), nad nim ekran do projekcji filmowych, a przed fortepianem pulpit nutowy, na którym - kiedy tylko położy się odpowiedni (jest kilka do dyspozycji) zeszyt z nutami, powinien zostać odtworzony audio-wideo tenże utwór... jednak, żeby cud zadziałał potrzebna jest jeszcze pracownica Muzeum „z poziomicą w oku”, bo ułożenie nut musi być naprawdę precyzyjne, inaczej play nie wystartuje. Żeby nic nie zakłócało działania poziomicy, pani nie zna nut i nie jest pewna, czy utwór z zeszytu jest rzeczywiście tym odtwarzanym (jeśli zdarzy się, że playlista przeskoczy albo się zawiesi). Nie ma co nawet rozprawiać o sensie kilkudziesięciu monitorów, jeden obok drugiego (jest taka sala czy raczej antresola), a w każdym inny program... Zobacz także:
Artykuły
(5)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.20)
Miejscowość: Kraków | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
5. Festiwal Muzyki Filmowej w Krakowie oraz 80. urodziny Wojciecha Kilara. Relacja
(odsłon: +427)