Facebook Google+ Twitter

Czy warto pomagać dzieciom z poprawczaka? Fundacja "Po Drugie" dowodzi, że tak!

Na dzieciaki opuszczające poprawczak czeka często powrót do patologicznego środowiska, z którego pochodzą. Fundacja "Po Drugie" Agnieszki Sikory stara się to zmienić.

 / Fot. www.podrugie.pl"Wierzymy w możliwości każdego człowieka" - to jedno z haseł fundacji, która działa od tego roku. Fundacja zapewnia młodzieży opuszczającej zakłady poprawcze godny start w nowe życie. Chcą ich usamodzielnić, sprawić, aby, zamiast powrotu do kradzieży, poszli do pracy.

Wspomnienia dziewczyn przelane na papier

Fundacja blisko współpracuje z Zakładem Poprawczym i Schroniskiem dla nieletnich w Mrozach oraz ze Schroniskiem dla nieletnich i Zakładem Poprawczym w Warszawie-Falenicy. W grudniu ma ukazać się książka napisana przez dziewczyny z Falenicy - "Co mnie czeka gdy stąd wyjdę". Władze fundacji nie podejrzewały, że będą tak chętnie pisały. Myśleli, że będą oczekiwały jakiejś gratyfikacji.

Na stronie internetowej fundacji można przeczytać fragmenty wspomnień. "Z dzieciństwa pamiętam niewiele. Utkwiło mi tylko jedno. Alkohol, który ciągle był na stole. Mama, babcia i dziadek pili codziennie, nikt się mną nie przejmował" pisze Angelika. Natomiast Paulina tak wspomina okres w poprawczaku: "Nauczyłam się w tym miejscu być lepszą. Chodzę do szkoły. Uczę się panowania nad agresją. Ludzie często śmieją się z nas, bo jesteśmy inne, a my się śmiejemy z nich, bo wszyscy jesteśmy tacy sami."

Wędka zamiast ryby

Dziewczyny same zarabiają na swoje wyprawki m.in. poprzez szycie aniołków. Nie są to zwykłe maskotki - osoba, która zakupi takiego aniołka, musi mu doszyć skrzydło, symbolicznie oznacza to danie mu drugiej szansy. Pieniądze od fundatorów idą, np. na nową lodówkę czy kurs doszkalający w zawodzie.

Dzięki fundacji, dziewczęta dostały możliwość wyjścia do teatru, dla niektórych była to pierwsza taka okazja w ich nastoletnim życiu. Uczestniczyły też m.in. w seminarium kawowym w Starbucksie czy w spotkaniu z projektantką, Gosią Baczyńską. Nie ma nic za darmo - jeśli dziewczyny chcą pójść do teatru, muszą później napisać relację z wyjścia.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

W ogóle nie powinno się stawiać takiego pytania: czy warto..? Pomoc tym dzieciom (i nie tylko) powinna być obowiązkiem. Dobrze, że powstała taka fundacja - światełko w tunelu, dla tych skrzywdzonych przez los istot.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.