Facebook Google+ Twitter

Czy wiesz, co twoje dziecko ma w komórce?

  • Źródło: Express Ilustrowany
  • Data dodania: 2007-11-30 10:10

Zdjęcia nagich gwiazd Hollywood, filmy, setki dzwonków i haseł, pliki z ulubioną muzyką, SMS-y od znajomych i... plan lekcji - to zawartość komórek dzieciaków i młodzieży. Uczniowie łódzkich szkół zaprezentowali nam chętnie to, czego raczej nie pokazują swoim rodzicom...

Nie przestrzegają zakazów nienoszenia telefonów do szkoły. Rejestrują nimi wszystko i wszędzie. Tak powstaje coś na kształt pamiętników. Innych niż te, jakie tworzyli rodzice dzisiejszych gimnazjalistów i licealistów, ale tak samo jak tamte będących skarbnicą najintymniejszych sekretów. Swoich telefonów strzegą jak oka w głowie i nie rozstają się z nimi nawet w nocy.

Zatrzymać chwilę


To, co się dzieje, jest ulotne, więc "wszystkomające" telefony kuszą, by robić foty, kręcić filmy, nagrywać teksty.

 / Fot. Fot. Jarosław Ziarek- Takich sytuacji jest masa każdego dnia - mówi Patryk, gimnazjalista. - Na przykład - jak się potknie nauczycielka i widać jej pasek do pończoch, jak historyk na nas wrzeszczy, jak dziewczyny się wyzywają albo kumple się leją. Potem można się pośmiać. Wrzucamy to na forum klasy albo do internetu. Czasem przerabiamy - dogrywamy teksty, komentujemy.

Uczniowie uwielbiają się bawić obserwowaniem swoich nauczycieli. Atrakcyjne jest to, co charakterystyczne dla ich sposobu mówienia, ubierania się, zachowania - nic im nie umyka. Nagrywają także siebie nawzajem.

- Okazja jest zawsze - w klasie, w pubie, na zakupach - opowiada Agata, licealistka. - Raz zrobiłyśmy sobie śniadanie w... szkolnej toalecie, na desce klozetowej postawiłyśmy jedzenie. No, trzeba było to sfotografować, prawda?

- Uwielbiamy przymierzać ciuchy - przyznaje 13-letnia Ola. - Idę z przyjaciółką np. do Manufaktury i tam szalejemy. Wiadomo, że nie możemy sobie nic kupić, ale fantastycznie jest wkładać na siebie różności. Wtedy robimy sobie fotki w przymierzalni. Niektóre pokazuję potem mamie i jeśli jej się spodoba - wybieramy się na prawdziwe zakupy. Inne wysyłam koleżankom, żeby zazdrościły mi superciuchów.

Telefon przydaje się także podczas wycieczek i podróży. Wtedy dobrze, jeśli ma aparat wysokiej jakości.

- Gdy wyczerpały mi się baterie w cyfrowym aparacie fotograficznym, użyłam komórki - wspomina Oliwia, uczennica technikum. - Akurat zwiedzaliśmy Rzym. Zdjęcia całkiem nieźle się udały i mogłam je ściągnąć na komputer. Były niewiele gorsze od pozostałych.

Więcej na ten temat czytaj dziś w Expressie Ilustrowanym

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

ehh... Nieciekawe..

Mój telefon też potrafi wszystko.. czego potrzebuje, czyli smsy i dzwonienie :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Fascynujące...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Też mi odkrycie....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.