Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

35475 miejsce

Czy wiesz "Gdzie rzeka kończy swój bieg''?

  • Ewa Bo
  • Data dodania: 2009-08-30 22:44

Człowieku! Ty, który żyjesz w XXI wieku. Ciągle zabiegany i nie mający czasu na nic. Zatrzymaj się na chwilę. Spójrz na swoją dziewczynę, chłopaka, męża lub żonę. Czy ją kochasz? Jaka jest Twoja miłość? Zastanów się. Zrób to dzisiaj. Nie czekaj. Bo jutro... jutro może być za późno.

Charles Martin "Gdzie rzeka kończy swój bieg" / Fot. Okładka książkiCzy w dzisiejszych czasach można jeszcze mówić o miłości, o uczuciach, o wielkiej namiętności? Czy to wszystko istnieje? Wierzysz, że jest to możliwe, czy w to wątpisz? Pomyśl o tym. Pomyśl o całym swoim życiu. O tym co było, i o tym co jest teraz. Zrób to za chwilę. A teraz posłuchaj takiej krótkiej opowieści o... miłości. Przeczytałam o niej w książce Charlesa Martina "Gdzie rzeka kończy swój bieg".

Któregoś dnia Abbie, znana modelka a zarazem córka senatora, poznaje Dossa - malarza obrazów, o którym nikt nie słyszał w wielkim świecie. Ich spotkanie było całkiem przypadkowe. Ot, takie jakie zdarza się nam nie raz. Spotykamy się, wymieniamy spojrzenia (a czasem kilka słów) i idziemy dalej. Każdy w swoją stronę. Ale w ich przypadku jest inaczej. Oni nie przestają o sobie myśleć.

Co z tego wyniknie? Romans a może ślub? Czy senator pozwoli na taki mezalians? Nie takiego zięcia sobie wymarzył dla swojej ukochanej córki. Z pewnością nie tego biedaka, który wychował się w przyczepie campingowej nad rzeką. Kto mu się odważy sprzeciwić? Przecież senator każdego jest gotów obedrzeć ze skóry, poćwiartować, nabić jego głowę na pal i wystawić przy wjeździe do miasta. On może wiele, bo jego władza sięga daleko.

Jednak Abbie i Doss poszli za głosem serca. Na targu niewolników kupili używane obrączki, znaleźli sędziego i w sobie tylko wiadomy sposób przekonali go, że powinien udzielić im ślubu. Potem patrząc sobie w oczy złożyli przysięgę małżeńską: "Biorę sobie Ciebie... i obiecuję zawsze stać przy Tobie i z Tobą, w radości i smutku, w chorobie i zdrowiu... i nie opuszczę Cię aż do śmierci...".Słowa pełne miłości, obietnic, wiary i nadziei. A jakie będzie ich życie?

Młoda para przeżyje kilkanaście lat razem w zgodnej harmonii. Dzięki swojej ciężkiej pracy (bez pomocy wpływowych osób) każde z nich osiągnie sukcesy zawodowe. Ona nadal będzie modelką a później i projektantką. Także Doss, ten nikomu nieznany artysta, zdobędzie rozgłos i sławę. W dużej mierze sukces zawdzięczać może swojej matce, która zaszczepiła w nim pasję do malowania. I przekonała, że ma talent. A później żonie. Bo to ona mu rzekła: Jeśli chcesz uprawiać wielką sztukę... znajdź kogoś, kogo uczynisz kimś... maluj złamanych, niekochanych... i pozwól im uwierzyć.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (21):

Sortuj komentarze:

Hm, moze? Mam za sobą już chyba każdy gatunek i poznałam wiele stylów, ale Harlequina jeszcze nie :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Hm...no to w takim razie może lepiej jakiegoś harlequina?:) Bezpieczniej, bo bez łez i śmierci

Komentarz został ukrytyrozwiń

No szkoda! Żebym się zapłakala na śmierc? No way!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przeczytaj:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Co zrobił Doss? Niech ktoś mi powie! 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

po przeczytaniu tego artykułu mam wielką ochotę iść do księgarni i kupić tą książkę :))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Recenzja wręcz zachęca do przeczytania książki. Tekst napisany został w sposób ciekawy i interesujący...
Ewo, Ty na prawdę potrafisz zgłodniałych nakarmić.
Ksiażkę kupilam i czekam teraz na dostawe.
Świetnie napisane.))
Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 04.09.2009 10:47

Przeczytałam wiele tekstów na tym portalu,zawierają często świetnie nakreślone opisy,z pewnością ważnych wydarzeń,ale czytając często odnoszę wrażenie,że autorzy nie pamiętają Dlaczego? Dlaczego piszą właśnie o tych "faktach". Co i Komu chcą przekazać? Zbitka kolejnych informacji do zapamiętania, czy… Co czytelnik poczuje gdy przeczyta tekst. Czy będzie mniej obojętny, a może zapragnie coś zmienić w sobie i w otaczającym świecie.
Twój tekst, recenzja o książce napisana z "dotykiem"... Pięknie napisałaś:) Dziękuję:)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 03.09.2009 22:07

Człowieku! Ty, który żyjesz w XXI wieku. Ciągle zabiegany i nie mający czasu na nic. Zatrzymaj się na chwilę. Spójrz...
happy-endy się zdarzają - nie tylko w książkach:-)

... ze specjalnymi pozdrowieiami dla Ewy i Piotrusia.

http://wierszemkd.pl/?p=70

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 02.09.2009 18:15

Powtórzę za Alicją: Za piękną spontanicznością przekazu recenzję 5+ !!! Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.