Facebook Google+ Twitter

Czy wybory do Parlamentu Europejskiego zostały sfałszowane?

Prof. Tomasz Kaźmierski - wykładowca Uniwersytetu w Southampton - zwraca uwagę na zaskakująco duże anomalie statystyczne w wynikach PO ogłaszanych w nocy 7 - 8 czerwca 2009 r.

http://picasaweb.google.com/tjkazmierski2/Anomaly080609#5346781899383456066 / Fot. Tomasz KaźmierskiNa podstawie danych PKW profesor opublikował Wykres zmian w czasie wyników Platformy Obywatelskiej w wyborach do PE w poszczególnych okręgach

Słupki pokazują różnice w procentowych wynikach Platformy między obwodami, z których wyniki uzyskano w nocy 8 czerwca po godzinie 2.13, a obwodami, z których wyniki uzyskano przed godziną 2.13 (dodatnia różnica oznacza wzrost wyniku między godzinami 2:13 i 7:20). [źrodło: komunikaty PKW opublikowane w nocy 8 czerwca o godzinach: 2:13, 3:45, 5:00, 6:00 i 7:20].

Biorąc pod uwagę, że średnia liczba ważnych głosów przypadających na jeden obwód wyborczy była niewielka i wyniosła jedynie 287 głosów, nie powinna była wystąpić korelacja między wynikiem jakiejkolwiek partii, a godziną obliczenia wyników i sporządzenia protokołu. Wystąpienie takiej korelacji jest podstawą domagania się od Państwowej Komisji Wyborczej
podania do publicznej wiadomości treści protokołów sporządzonych we wszystkich 25 323 obwodach wyborczych w celu dalszej analizy."

Więcej na blogu autora: tjkazmierski.salon24.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Wykres nie został opublikowany jako oddzielna publikacja, ale jako ilustracja do tekstu z blogu autora, na którym znajduje się link do niego i przytoczony tutaj podpis do wykresu. Pewnie dlatego jest tak słabo opisany na stronach Picasa.

Pytanie z tytułu powyższego wpisu zostało już innymi słowami zadane na blogu autora: http://tjkazmierski.salon24.pl/110447,anomalie-statystyczne-w-wynikach-po-w-wyborach-do-pe-2009#comment_1489254 . Problem jednak w tym, że choć np. aż 17,5 % czy 7,5% zmiana wyniku PO musi zastanawiać, to decydującym rozstrzygnięciem byłyby dopiero protokoły z obwodowych komisji wyborczych. Dopiero wtedy można by jednoznacznie powiedzieć czy doszło do oszustw wyborczych czy też do spektakularnego i statystycznie bardzo mało prawdopodobnego "niedowartościowania" wyniku PO na podstawie wyników z obwodów, z których wyniki spłynęły przed 2:13.

Oficjalne wyniki wyborów można obejrzeć na stronach PKW dla każdego z obwodów, z których wyniki spłynęły do PKW. Jednak skanów samych protokołów z podpisami i pieczęciami członków komisji tam nie ma. Prof. Kaźmierski pisze, że ostatni raz widział tam takie skany przy wyborach samorządowych w 2002 roku, a od tamtego czasu publikuje się tylko oficjalne wyniki z poszczególnych obwodów, bez skanów dokumentów. Taka publikacja wyników oczywiście nie sprzyja transparentności i to ważny problem publiczny, na który warto zwracać uwagę.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 29.06.2009 16:30

Ktoś publikując wykres zapomniał o najważniejszym, a mianowicie, że ludzie ni tylko potrafią czytać, potrafią liczyć i myśleć. Może zadać pytanie bezpośrednio autorowi? Niech się określi co i jak. Oraz jak napisał Pan Krzysztof cyt. ,,Żądanie od PKW
przedstawienia skanów protokołów głosowań ze wszystkich komisji obwodowych (zwłaszcza w okręgu łódzkim nr. 6 i warszawskim nr. 4) jest więc jak najbardziej uzasadnione. ,, Zażądać drobiazgowej kontroli w stosunku do PKW

Komentarz został ukrytyrozwiń

Myślę, że akapit z podpisem do wykresu powinien być dla wszystkich
zrozumiały, trzeba tylko uważnie przeczytać (a prościej napisać się
nie da). Komuś kto nie jest umysłem ścisłym trudniej może być
zrozumieć kolejny akapit z wynikającymi z tego wnioskami. Skąd one się
wzięły i jakie jest znaczenie stosunkowo niedużej średniej liczby
oddanych głosów przypadającej na obwód wyborczy? Otóż jeśli jest ona
nieduża (niespełna 300), to już z samej statystyki wynika, że nie mogą
wystąpić zbyt duże różnice w ilości głosów przypadających na obwód
wyborczy (trudno np. oczekiwać wielu obwodów, w których liczba
oddanych głosów wynosiłaby 1000 czy 10 000). To jest istotne, bo gdyby
np. przed 2:13 spływały wyniki głównie z obwodów, gdzie oddano
najmniejszą liczbę ważnych głosów, a po 2:13 z obwodów, gdzie padła
większa liczba głosów (co wydaje się logiczne), to widoczne na
wykresie zmiany ogłaszanych wyników (korzystne dla PO) można by
spróbować wyjaśnić stawiając hipotezę badawczą, że w obwodach, gdzie
było mniej uprawnionych do głosowania lub/i frekwencja była niższa (na
wsi?) poparcie dla PO było mniejsze.

Problem jednak w tym, że ograniczenia na różnice wielkości obwodów
przy danej średniej liczbie głosów przypadającej na obwód wyborczy
nakłada nie tylko statystyka, ale i sposób ustalania obwodów
wyborczych, który jest pod tym względem jeszcze bardziej
rygorystyczny. Prof. Kaźmierski pisze, że "wielkość obwodów wszędzie
jest podobna i na jeden obwód wyborczy przypadło średnio poniżej 300
głosów", a jedynym wyjątkiem mogłyby być obwody zamknięte, których
jednak nie jest tak wiele, aby można było wyjaśnić za ich pomocą
anomalie w tak wielkiej skali. Dodatkowo nasuwającą się hipotezę
badawczą o wpływie różnic ilości ważnych oddanych głosów w
poszczególnych obwodach na wsi i w mieście na czas wpłynięcia
protokołów podważa fakt, że na drugim miejscu pod względem wielkości
anomalii był okręg nr. 4, a wszystkie jego obwody znajdowały się w
Warszawie. Oczywiście nawet bardzo silna korelacja między wynikami
głosowań a czasem wpłynięcia protokołów może być efektem czysto
statystycznym, ale jest to bardzo mało prawdopodobne. Żądanie od PKW
przedstawienia skanów protokołów głosowań ze wszystkich komisji
obwodowych (zwłaszcza w okręgu łódzkim nr. 6 i warszawskim nr. 4) jest
więc jak najbardziej uzasadnione.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.