Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

9495 miejsce

Czy wynalazca Janusz Liberkowski zainwestuje w Nowej Soli?

Polski inżynier mieszkający w Krzemowej Dolinie w Kalifornii przybył dziś na zaproszenie prezydenta miasta do Nowej Soli, miejsca swojego urodzenia. Liberkowski jest wynalazcą kulistego fotelika samochodowego dla dzieci, za który przed dwoma laty otrzymał milion dolarów - główną nagrodę w konkursie amerykańskiej telewizji ABC.

Janusz Liberkowski otrzymuje w prezencie od Wadima Tyszkiewicza obraz z nowosolską panoramą. / Fot. Jola PaczkowskaJanusz Liberkowski zobaczył swoje rodzinne miasto po wielu latach nieobecności, spotkał się z prezydentem Nowej Soli, Wadimem Tyszkiewiczem, przedstawicielami Rady Miejskiej, a także ze znajomymi i przyjaciółmi z dawnych lat. Nie krył pozytywnego zaskoczenia:
- Starałem się znaleźć to, co zostawiłem. Dużo się zmieniło - w mieście i w moim rodzinnym domu też. Byłem w swoim dawnym mieszkaniu, w którym dziś mieszkają obcy mi ludzie. Inne meble, nie ma rodziców, tylko widok z okna na podwórko i stary kasztan pozostał ten sam. Cieszy to, że życie tu jest teraz dużo lepsze, że miasto, jak cała Polska, zmieniło swój wygląd, wypiękniało. Wygląda jak San Francisco - powiedział pan Janusz, patrząc na obraz namalowany przez nowosolską artystkę, Grażynę Graszkę.

Janusz Liberkowski w 1981 r. ukończył Politechnikę Gdańską. Po ślubie w Nowej Soli z żoną Danutą wyprowadzili się do Sopotu, a w 1984 wyemigrowali do USA. Pracował w firmie Intel. Opowiadał, ile pracy i samozaparcia trzeba było, by wygrać wieloetapowy konkurs zorganizowany przez telewizję ABC.

Tu przypomnieć wypada, że zwycięski wynalazek "Anecia Safety Capsule" to sposób uczczenia pamięci zmarłej tragicznie przed kilkoma laty w wypadku samochodowym jedynej wówczas córki pana Janusza - Anety. Gdy wraz z żoną otrząsnęli się z szoku, mimo że byli po pięćdziesiątce, zdecydowali się na kolejne dziecko. Urodziły im się bliźniaki, dziś niemal czterolatki. I wtedy, zdając sobie sprawę z tego, co grozi małym dzieciom w dostępnych fotelikach samochodowych, polski inżynier zaczął pracować nad swoim wynalazkiem.

W dostępnych dziś na rynku fotelikach każdego dnia w wypadkach giną prawidłowo zapięte dzieci. Foteliki te nie chronią bowiem przy zderzeniach z prędkością większą niż 50 km/godz. A przy uderzeniach bocznych są zupełnie nieskuteczne.

Fotelik Janusza Liberkowskiego to kapsuła składająca się z dwóch półkul włożonych jedna w drugą. Zewnętrzna pełni funkcję ochronną. Wewnętrzna, z przypiętym dzieckiem, swobodnie w niej się kołysze we wszystkich kierunkach, podczas wypadku obraca się, chroniąc w ten sposób dziecko przed obrażeniami. Przeznaczony jest dla dzieci w wieku 0 - 5 lat.

Po wygranej w konkursie American Inventor wynalazca podpisał kontrakt na wdrożenie fotelika kapsuły z największym amerykańskim producentem sprzętów dla dzieci, firmą Evenflo. Koncern zaproponował mu stanowisko dyrektora projektu, ale zmodyfikował jego pomysł i polski inżynier zrezygnował ze współpracy. Obecnie szuka partnerów do produkcji swojego fotelika sferycznego. Czy będzie to miało miejsce w Nowej Soli? Czas pokaże. Dziś wiadomo jedynie, że na pewno będzie to w Polsce i że będzie to pierwsza taka fabryka na świecie. Janusz Liberkowski ma nadzieję, że za rok jego fotelik będzie już w sprzedaży i chciałby, aby każdego było na niego stać, aby mogło z niego korzystać jak najwięcej dzieci.

Na zakończenie wynalazca przekazał kilka rad młodym rodzicom odnośnie używania dostępnych na rynku fotelików. Zauważył bowiem, że ludzie nie wiedzą, jak montować foteliki. - Ja sam siadam w foteliku dziecka, zanim ono tam usiądzie, naciągam z całej siły, bo chodzi o to, aby fotelik był jak najbliżej karoserii samochodu. I o czym jeszcze warto pamiętać? - Aby jak najdłużej sadzać dziecko tyłem do kierunku jazdy, że najbezpieczniej w foteliku jest na środku samochodu, żeby dziecko było tak przypięte pasami, by lekko dłoń weszła. I co ważne - nie kupować fotelików używanych, bo po jednym wypadku w ogóle nie jest on już bezpieczny.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

+) Z Irlandii jakoś nie wracają, ale starsza emigracja myśli o kraju.
Tam zarabiać, tu inwestować; i to jest to! :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

„Przez życie trzeba płynąć pod pełnymi żaglami” - zobacz i posłuchaj: http://pl.youtube.com/watch?v=ZXEwVzUItQU
A tu zdjęcie modelu kapsuły:
http://turystyka.gazeta.pl/dokolaswiata/1,85471,4767302.html

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.