Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

178545 miejsce

Czy wzrok jest ważniejszy od życia?

Pani Alicja Tysiąc wygrała z Polską proces przed Trybunałem Sprawiedliwości w Strasburgu. We wszystkich środowiskach rozgorzała burza na ten temat, jednakże każdy zapomina o tym, co w tej sprawie jest najważniejsze – o dziecku Pani Alicji.

Trybunał Sprawiedliwości w Strasburgu orzekł, że Polska musi wypłacić odszkodowanie pani Alicji Tysiąc za uniemożliwienie jej zabiegu aborcji ze względów zdrowotnych. Pani Alicja jest zadowolona, zwolennicy aborcji również, ale co na to wszystko najważniejszy element dotyczący tej sprawy, a mianowicie dziecko pani Alicji.

Niestety wątpię w prawdziwość uczucia matki w tym przypadku, jeżeli tak łatwo przychodzą jej słowa dotyczące niedoszłej śmierci jej własnego dziecka. Jestem w szoku pod wpływem tego, jak odważnie wypowiada się o osobie, którą rzekomo kocha. Kiedy zapytano ją, czy córeczka już wie o tym, że nie udało jej się - niestety dla jej matki – zabić, odpowiedziała, że w swoim czasie o wszystkim jej opowie. Zastanawiam się jakie wartości moralne reprezentuje sobą ta pani, skoro tak mówi o swoim żyjącym dziecku. Jak będzie wyglądała rozmowa córki z matką za kilka lat? Czy Pani Alicja nie obawia się tego, że córka może jej nie wybaczyć za takie słowa? A jaki może pozostać w niej uraz psychiczny na całe życie.

Uważam, że nikt nie ma prawa decydować o życiu człowieka, zwłaszcza, że osoba nienarodzona nie ma prawa głosu. Właściwie logicznym stwierdzeniem jest, że zwolennicy aborcji, są zwolennikami śmierci i jeżeli tak łatwo im przychodzi decydować o czyjejś śmierci, to czemu sami się nie zabiją? Przypuszczam, że łatwiej nam się mówi o śmierci innej osoby, o rzeczach, które nie dotyczą nas bezpośrednio. Jeżeli aborcja dotyczyłaby nas samych, to dzisiaj wszyscy jej zwolennicy głosiliby hasła o 180 stopni odwrotne. Ewentualnie mogą zgłosić się do rodziców z pretensjami czemu ich nie zabili.

Zastanawiam się jak możemy w Polsce dyskutować o sprawach poważniejszych, jeżeli nie jesteśmy w stanie pozbierać się w sprawach elementarnych? Moim zdaniem prawo do życia człowieka nie powinno zależeć od tego co mówi Pani Tysiąc. To nie jest wina dziecka, że w takich, a nie innych okolicznościach się pojawiło. Jeżeli osoba, która wyżej od swojego dziecka ceni sobie swój wzrok, to naprawdę moje wątpliwości, co do prawdziwości jej uczucia są raczej słuszne. Ja dla swojego dziecka nie zastanawiałbym się ani chwili, oddałbym za nie swoje życie.

Problem aborcji to kwestia tego, że tu jesteśmy. Chyba, że ktoś ma pretensje do rodziców, że żyje. Każdy człowiek od momentu poczęcia powinien mieć zagwarantowane prawo do życia. Chyba, że istnieją uzasadnione okoliczności zagrażające życiu matki lub nieprawidłowo rozwiniętego płodu. Życie ludzkie jest równe życiu ludzkiemu, tymczasem w naszym dziwnym świecie dowiaduję się, że życie ludzkie jest mniej warte od czyjegoś wzroku, który nota bene, w żaden sposób się nie pogorszył po porodzie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (21):

Sortuj komentarze:

specjalnie ten jej pijak jej zrobil ciaze zeby dostac odszkodowanie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Droga THURINGWETHIL zgadzam się absolutnie, Ale coś mi się wydaje, że mój komentarz odczytałaś opacznie. Zdanie "nie przypomina dziecka" użyłem, aby nie mieć kontrargumentu, że kilkutygodniowy płód nie przypomina dziecka, zatem nim nie jest. Dla mnie jest. Użyłem też sformułowanie istota żywa bo ustawa ma chronić ludzkie życie od momentu poczęcia a nie dziecko od momentu poczęcia (niby podobne ale nieco inne).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mucha, krowa lub świnia także "Może rzeczywiście nie przypomina dziecka, ale jest istotą żywą". I drugi przykład, może nie na miejscu - ofiara wypadku na motocyklu z płaskim obrazem encefalograficznym a bijącym sercem, dawca narządów. W niektórych wypadkach o życiu człowieka świadczy obraz EEG, dlaczego w wypadku ciąży tak nie jest?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Padł tu argument, że płód to nie dziecko. Może rzeczywiście nie przypomina dziecka, ale jest istotą żywą. Cały zamęt nie mówi o ochoronie dziecka od momentu poczęcia, tylko o ochronie życia. I taki przykład, może drastyczny i dla kogoś nie na miejscu, ale dla mnie w pewnym stopniu uzasadniony. Ujmę w formę pytania: czy nowotwór traktujemy jako nowotwór właśnie już wtedy kiedy ma kilka milimetrów, czy dopiero wtedy, kiedy zaczynają się przerzuty? Chodzi mi oczywiście o sam fakt rozwoju w organizmie człowieka.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nikomu nie każę urodzić dziecka. Nikt nie ma prawa rozkazywać komukolwiek, a ja jestem przeciwnikiem ograniczania wolności. Problem tylko polega na tym, żeby korzystając z wolności nie naruszać czyichś praw, a moim zdaniem przy aborcji narusza się prawo nienarodzonego człowieka. W moim artykule chciałem zwrócić przede wszystkim uwagę na to, że dziecko pani Alicji żyje, a ona tak odważnie mówi o jej aborcji... Czy ktokolwiek z nas odważyłby się na takie komentarze jak ona? W jaki sposób czuje się dziecko i czy kiedykolwiek będzie potrafiło jej wybaczyć to. Przecież mogło się poczuć niechciane...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tej pani odmówił nie jeden lekarz, ale wielu, u których próbowała zdobyć papier na aborcję. Wada wzroku , którą ta pani ma, i jego pogorszenie jest niezależne od tego czy jest w ciąży czy nie jest. Wzrok pogorszył się jej po dwóch miesiącach po porodzie. Tej pani pomagały ponadnarodowe organizacje proaborcyjne, zapewniły jej opiekę i pomoc prawną.Celem jest zmuszenie Polski do wprowadzenia dowolności aborcyjnej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

We wszystkich gazetach, które dzisiaj przeczytałem, niezależnie od światopoglądu tychże gazet, wspominano o tym, że pani Alicji Tysiąc przyznano pierwszą grupę inwalidzką z powodu pogorszenia wzroku do tego stopnia, że kobieta widzi na półtora metra.
Autor twierdzi, zarówno w artykule, jak i komentarzach, że wzrok pani Alicji T. się nie pogorszył. Poproszę o wyjaśnienie, skąd ma tę informację: czyżby I grupa inwalidzka była kaczką dziennikarską, a autor znał bohaterkę swego artykułu osobiście?

Artykuł - jak z bloga. Albo z forum dyskusyjnego dla młodzieży. Nierzetelny, nieuporządkowany, niepoprawiony... Zbyt emocjonalny. Za dużo tu tego "moim zdaniem", a za mało czegokolwiek innego.

Nie podoba mi się, gdy mężczyzna nakazuje kobiecie urodzić dziecko (lub mówi: "powinna była je urodzić", "powinna była nie planować nieurodzenia") i mówi, że on na jej miejscu...
Bo on nigdy na jej miejscu nie będzie. Więc może wiedzieć tylko, co - zgodnie ze swoimi poglądami - chciałby zrobić, ale życie nigdy tego nie zweryfikuje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor bez wątpienia ma prawo do własnego zdania. Jednak szafowanie emocjonalnością i mocno nie przemyślonymi argumentami w stylu oskarżania matki o chęć zabójstwa kładzie cień na rzetelności tego artykułu.
Moim zdaniem minus.

Komentarz został ukrytyrozwiń

506 ... ...

Komentarz został ukrytyrozwiń

@grzesiek. owszem sa zwolennicy aborcji. I jedna z nich jest pani Alicja Łan tałzen, oswiadczajac ze jest za "aborcją na życzenie"

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.