Facebook Google+ Twitter

Czy zabraknie ryb? Akcja Greenpeace w Gdańsku

Prawie połowa stad ryb w wodach europejskich jest przełowiona. Oznacza to przetrzebienie populacji do poziomu, który uniemożliwia rybom przetrwania. Ich przyszłość zależy od polityków.

Nadmuchany trawler stanął na Targu Węglowym w Gdańsku. Jest to symboliczny model, za pomocą którego rybacy wyławiają i pustoszą nie tylko Bałtyk, ale i wody całego świata. Wystawa oraz pokaz filmowy mają na celu pokazanie problemu współczesnego rybołówstwa.

Greenpeace chce zwrócić uwagę na stan mórz, jego mieszkańców oraz lokalnych rybaków. Poprzez akcje i petycje apeluje do Unijnych Ministrów o zmianę wspólnej polityki rybołówstwa (WPRyb). Warto wspomnieć, że taka reforma odbywa się raz na dziesięć lat.

- Chcemy pokazać, jak poważny jest problem. Niewiele osób wie, że łowiska są przełowione, morza nie są bez dna - mówi Magdalena Figura, koordynatorka kampanii „Morza i Oceany” w polskim Greenpeace. My jako podatnicy płacimy za eksploatację statków rybackich, które wracają z pustymi sieciami. Jest to ostatni moment, aby wprowadzić systemowe zmiany. Niestety państwa członkowskie Unii Europejskiej nie są skore do zmian.

Nie bądź bierny działaj. Konsumenci również mogą pomóc oceanom poprzez niekupowanie ryb z listy zagrożonej (dorsz, halibut, krewetka tropikalna czy sola), wybieranie ryb pochodzących z lokalnych połowów lub hodowli. Wspieranie lokalnego rybołówstwa czy pytanie sprzedawcy skąd pochodzi ryba.

- Oprócz wystawy przygotowaliśmy atrakcje dla dzieci. Można zrobić sobie zdjęcie w stroju nurka czy ułożyć ogromne puzzle. Dzieci rysują obrazki, które chcemy zebrać i wysłać razem z petycją do wiceministra Kazimierza Plocke.

Znajdź nas na Google+


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.