Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

54459 miejsce

Czy zawsze "Ósemka wygrywa"?

"Ósemka wygrywa" to ósma część przygód Stephanie Plum. Jakie przygody czekają niezdarną łowczynię nagród?

okładka / Fot. Fabryka SłówŁowcy nagród zajmują się odnajdywaniem ukrywających się przed wymiarem sprawiedliwości ludzi i doprowadzaniem ich przed sąd. Za swoje usługi biorą część kaucji, która została wpłacona w ramach poręczenia. Taki właśnie zawód wykonuje Stephanie Plum, bohaterka cyklu powieści Janet Evanovich. Jest agentem do spraw windykacji poręczeń w firmie kuzyna.

Tym razem Stephanie musi pogodzić swoją pracę z prywatnym zleceniem. Na prośbę sąsiadki Mabel Markovitz podejmuje się bowiem odnalezienia jej wnuczki Evelyn wraz z córeczką Annie. Dziewczyny ukrywają się przed byłym mężem Evelyn, z którym się niedawno rozwiodła. Przez jej nieodpowiedzialny czyn Mabel może stracić swój dom, który stanowi zastaw pod kaucję rodzicielską. Łowczyni nagród musi wykorzystać wszystkie swoje umiejętności oraz znajomości, by wywiązać się z obietnicy. Nie wie nawet, na jakie niebezpieczeństwo się naraża, gdyż jej tropem podąża Abruzzi, mało sympatyczny facet...

Muszę przyznać, że to moje pierwsze spotkanie ze Stephanie Plum. Mimo to udało jej się zaskarbić moją sympatię. Nie jest to typ bohaterki, której wszystko się udaje, co niejednokrotnie mnie irytuje w powieściach (nikt przecież nie jest doskonały). W swojej niebezpiecznej pracy popełnia wiele błędów - dzięki temu postać ta jest bardziej realna.

"Ósemka wygrywa" jest połączeniem powieści kryminalno-sensacyjnej z dużą dawką humoru. Książkę czyta się szybko, gdyż wciąga czytelnika od pierwszych stron. Janet Evanovich ma lekkie pióro i całą masę zabawnych pomysłów. Niewiarygodne perypetie Stephanie budzą śmiech u czytelnika. Bo jak tu się nie zaśmiać, gdy łowczyni nagród po raz kolejny traci kajdanki... wraz z podejrzanym albo psuje paralizator?

W dodatku autorka wprowadza narrację pierwszoosobową, dzięki czemu wydarzenia widzimy z perspektywy Stephanie. Możemy poznać zabawne, choć nie zawsze błyskotliwe, myśli bohaterki. A oto próbka jej przemyśleń: Ostatnio bardzo często tarzam się po podłodze z facetami, dla których wzwód jest synonimem rozwoju osobistego. (...) Tarzanie następuje, gdy plan zatrzymania danego osobnika bierze w łeb i ostatnim wysiłkiem, rzucam się żeby powalić i spętać wielkiego, durnego złoczyńcę , który urodził się z defektem płata czołowego. Nie mniej "lotne" spostrzeżenia ma jej koleżanka z pracy Lula. Ta czarnoskóra dziewczyna przy tuszy ubiera się co najmniej dziwnie i ma nietuzinkowe pomysły. - Sebring - powtórzyła Lula - to ten ze świetnymi nogami? Słyszałam, że ona ma nogi jak Tina Turner.

W powieści nie brakuje nagłych zwrotów akcji, które zmieniają perspektywę zdarzeń oraz zaskakującego zakończenia. Jest także wątek romansowy, Stephanie jest rozdarta emocjonalnie między jej dawnym ukochanym Morellim a Komandosem. Którego z nich wybierze? Tego nie zdradzę, ale na pewno będzie emocjonująco. Polecam tę książkę fanom Stephanie Plum oraz miłośnikom kryminałów, którzy cenią sobie poczucie humoru. A także osobom, które dopiero chcą poznać Śliweczkę.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.