Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

30999 miejsce

Czy zdrowie można wymodlić?

W ostatnich czasach głośno jest w naukowych periodykach całego świata na temat fenomenu siły wiary i modlitwy w uzdrowieniach. Temat niewytłumaczonych uzdrowień poprzez modlitwę regularnie powraca od niepamiętnych czasów.

Historycznie zauważono, że religia i medycyna już w bardzo dawnych czasach miały silny związek. Już starożytni Grecy czcili Asklepiosa jako boga medycyny, a Ewangeliści opowiadali o cudach uzdrowień których dokonał Jezus, natomiast wszelkiego rodzajów czarnoksiężnicy, czarownicy i zaklinacze duchów byli swego rodzajów uzdrowicielami. Jednakże naukowa medycyna, słusznie czy też nie, dokonała radykalnego cięcia ogłaszając, że do leczenia chorego organizmu najlepsi są lekarze, od zaburzeń psychicznych - wykwalifikowani psycholodzy, natomiast za sumienia odpowiedzialna jest wiara.

W obecnej dobie, kiedy Unia Europejska dekretem chce zlikwidowania i zdjęcia ze ścian szkół,
szpitali, przeróżnego rodzajów ośrodków pomocy społecznej, urzędów i hospicjów symboli wiary, pomiędzy naukowcami i teologami słychać głosy optujące za ponownym wprowadzeniem wiary, religii oraz posługi duchowej obok medycyny w proces leczenia chorego organizmu w szpitalach i klinikach. Chodzi o zalecenie choremu nie tylko brania przepisanych lekarstw, ale również wskazanie na dodatkowy element terapii, jakim jest modlitwa.

Różnego rodzaju studia przeprowadzone w Ameryce Płn. Anglii, w Niemczech, Szwajcarii we Włoszech oraz w niektórych krajach Europy Wschodniej, w których brały udział setki chorych, dowodzą, że modlitwa miała w niektórych przypadkach kolosalny wpływ na samopoczucie pacjenta, na zmniejszenie lub całkowite zaprzestanie używania przez chorego lekarstw przeciwbólowych ( opiatów), na zwiększenie odporności organizmu oraz, w przypadku chorób układu wieńcowego, zmniejszenie się zatorów.

Ciekawe są efekty wieloletnich badań amerykańskich uczonych przeprowadzonych na osobach, które regularnie uczęszczały na msze św. Po ankiecie przeprowadzonej na uniwersytecie w Harvardzie, w Cambridge i po przeanalizowaniu uzyskanych wyników, stwierdzono, że osoby regularnie uczęszczające na mszę św. żyją przeważnie o 6,6 lat dłużej od nieuczęszczających wcale albo sporadycznie.

Studia tych uczonych potwierdziły również, że uczestnicy nabożeństw są szczęśliwsi (?). Jak podają naukowcy uzasadniając wyniki swoich badań – jest to możliwe, gdyż badana grupa wykazała uczucia spójności z innymi; należą oni w swym przekonaniu do gromady oraz posiadają silną wiarą w Boga. To właśnie są elementy, które dają poczucie ogólnego bezpieczeństwa, brak stresu i strachu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Czy można wymodlić? można. Jestem jedną z Apostołów Bożego Miłosierdzia, przy Sanktuarium Matki Bożej Miłosierdzia w krakowskich Łagiewnikach powstał wiele lat temu nasze"Faustinum". Prowadzą go Siostry ze Zgromadzenia, a także Jezuici. Stowarzyszenie ma na celu szerzenie kultu Bożego Miłosierdzia, na podstawie objawień Świętej Siostry Faustyny Kowalskiej. Wiele ludzi, poprzez modlitwę stawienienniczą uzyskało uzdrowienie- jeśli oczywiście było to Wolą Bożą. To wielkie Tajemnice ingerencji Boga, któremu ufamy...
Czyż cuda nie istnieją? Dla mnie tak. Pozdrawiam:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wiara i modlitwa nie ma nic wspólnego z kościołem. Dlatych co naprawdę w Boga wierza nie potrzeba krzyży i kościołów i innych symboli wiary. Ich siła ducha jest tak wielka, że czyni cuda.

Komentarz został ukrytyrozwiń
fryderyk chopin
  • fryderyk chopin
  • 29.03.2011 18:41

Głupich nie sieją sami się rodzą. Kościół robi z was tokich durni bo dla nich liczy się tylko władza i wasza kasa . Koścół to najbardziej perfidna i zakłamana instytucja polityczna. W tej chwili to koścół jest największym zagrożeniem dla POLSKI

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.