Pozycja materiału w rankingach:
Czy efekt cieplarniany, czyli wzrost średniej temperatury na Ziemi może spowodować katastrofę? Może powinniśmy się raczej martwić jak zapobiec kolejnemu zlodowaceniu naszej planety? Czy to jest jednak możliwe? Jak się okazuje - bardzo.
W czasach kiedy wielu ekologów i naukowców mówi o możliwości zagłady Ziemi przez roztapiające się lodowce i podwyższenie średniej temperatury naszej planety, czy o zmieniającym się klimacie, nikt nie zdaje sobie sprawy, że może czekać nas coś zupełnie innego.Zobacz także:
Artykuły
(197)
Galerie
(12)
Średnia ocen
(4.57)
Wiek: 20 | Miejscowość: Płock | Kraj: Polska
O mnie: Student stosunków międzynarodowych. Fan literatury, muzyki i sztuki. Dużo podróżuje. Przebywał w większości krajów europejskich, gdzie poznał nowe kultury i społeczeństwa co czyni go bardzo otwartym na świat, w którego przyszłość i rozwój zaparcie... więcej
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
ghghg 20.10.2010 17:12
Żadne ocieplenie ani oziębienie nie nadejdzie z dnia na dzien za dużo naoglądaliście sie filmów takich jak'' pojutrze'' . Zmiany klimatu na taką skale ''szykuą sie" wiele setek lub tysięcy lat. I tak np. zmieniają sie miejsca biegónow o ile dobrze pamietam to jakies pole magnetyczne zacznie czy zaczyna dzialac i te bieguny sie nie przesuna z dnie na dzien tylko po milionach lat wiec uwarzam ze koleine ocieplenia lub ozimnienie klimatu nie doczeka nikt z tu dyskutujących. Pozdro :P
Ziomek 14.09.2010 19:54
Jeden lepszy, od drugiego... Możecie tylko spekulować co się stanie, ale tak na prawdę natura jest nieobliczalna, może zamiast globalnego ocieplenia albo zlodowacenia za 2 miesiące będzie koniec świata... Czy ktoś się będzie tego spodziewał?? Odpowiedz jest prosta-nie.. Pzdr O_o
Autor usunął profil 11.05.2010 17:09
Jeżeli myślicie, że przez wyłączenie żarówki, czy wyłączenie ładowarki z gniazdka spowolnicie globalne ocieplenie, to pozdrawiam i życzę powodzenia. Poprzez wybuch wulkanu chociażby wydziela się tyle CO2 (który o dziwo nie jest głównym gazem cieplarnianym), że możecie żyć bez prądu przez całe życie, a i tak nic to nie da.
Jedyne, co jest pewne. Po wyłączaniu zbędnych żarówek przybędzie nieco pieniędzy, a nie ubędzie węgla w atmosferze.
Nie dajcie się wielkiej zielonej propagandzie!
Ryszard Jan Zagórski 27.03.2010 15:29
Niezależnie od tego, czy mamy problem z ociepleniem, czy może odwrotnie możemy oszczędzać energię i wyjdziemy na swoje. Nadarza się dobra okazja, aby coś ruszyć w tym temacie. Wyłączając zbędne oświetlenie zaoszczędzisz i przyczynisz się do spowolnienia procesu ocieplenia klimatu. W proces ten nie wszyscy wierzą, ale zaoszczędzić mogą wszyscy! link
Michał Dhfa 24.11.2008 09:12
Witam. Generalnie artykuł podnosi problem, o którym nie wiele osób zdaje sobie sprawę, choć mało mówi o genezie samego zjawiska. Niestety jest też w tekście wiele rzeczy, które bardzo daleko mijają się z prawdą, np. "Ziemię pokryła ponad kilometrowa warstwa śniegu, a wszystkie oceany zamarzły". Ziemia była pokryta lodowcami w okolicach biegunów z zasięgiem mniej więcej do 50 równoleżnika na półkuli północnej (ale oczywiście zasięg był różny dla różnych zlodowaceń), a grubość znacznie się wahała i wynosiła nawet do kilku kilometrów. Natomiast stwierdzenie "wszystkie oceany zamarzły" jest zwyczajną nieprawdą... To samo dotyczy "szybkiej ewolucji zwierząt" - ewolucja, pozwalająca na dostosowanie się do tak skrajnych warunków trwa miliony lat, a efektem tak gwałtownych zmian klimatycznych nieuchronnie byłoby wymieranie gatunków na ogromną skalę, które w tych okresach nie maiło miejsca. Pozdrawiam.
Tomasz Mazur 21.02.2008 13:35
okey - zmiany klimatyczne - są i były, ale "globalne ocieplenie", "globalne ochłodzenie" - moim zdaniem stosowane są nieco na wyrost...tak aby nas trochę postraszyć...trochę zrzucić winę...że to przez nas...itd...wiadomo - prosta zasada - "naukowiec wie wszystko, a jak nie wie, to potrafi udawać, że wszystko wie"...a może tam powinno być "nauczyciel"...hehe;-)
Małgorzata Mrozek 21.02.2008 10:15
Raul, na razie to umierali z zimna w Afganistanie, to wystarczy. Gołym okiem widać, że te zmiany klimatyczne są, ale tego nie da się uniknąć.
Tomasz Mazur 20.02.2008 10:59
Osobiście jestem daleki od stwierdzeń - "globalne ocieplenie"..."globalne ochłodzenie"...wiadomo - naukowcy muszą trochę świat "ubarwiać" tęczowymi pomysłami...
...dla przykładu - w Polsce zimy, jak "ni ma, tak ni ma";-)...ale nie zdziwię się, jak niedługo okaże się, że w Australii, albo gdzieś w Texasie spadł półtorametrowy (jakby nie patrzył ewenement na ten zakątek świata) śnieg...w przyrodzie nic nie ginie;-)
Michał Wojda 20.02.2008 09:21
To jest właśnie dokładnie niewiadome. Poza tym takie zlodowacenia trwają często około 100 tysięcy lat, więc na przełomie istnienia Ziemi to 100 tysięcy w tą czy w tamtą to niedługi okres czasu, ale jednak możemy zauważyć, że globalne ocieplenie jest coraz większe, więc jeśli wszystko będzie szło w takim kierunku to być może i niedługo - dużo może zależeć od ludzi. Nie jestem jakiś "pro ekologiczny", ale moim zdaniem temat warty zauważenia choćby ze względu na skutki, które mogą temu towarzyszyć. Pozdrawiam!
Seweryn Lipoński 19.02.2008 22:41
Ciekawa hipoteza... A kiedy mniej więcej, za ile lat, miałoby nastąpić to zlodowacenie? Chyba że nie doczytałem, ale nie znalazłem tego w tekście.
Łatwiej wyrzucać śmieci w krzaki i do lasu? [Zdjęcia]
(odsłon: +1151)