Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

34003 miejsce

Czy zobaczymy na własne oczy kolizję gwiazd? Może do tego dojść w 2022 roku

Mniej więcej w 2022 roku można spodziewać się kosmicznej eksplozji, która będzie dostrzegalna gołym okiem. Amerykańscy badacze przewidują niezwykle rzadkie zderzenie gwiazd, nazywane nową czerwoną. W całej historii nie brak polskiego śladu.

Łabędź i Lira, letnie gwiazdozbiory nieba północnego. Pozycja KIC 9832227 zaznaczona czerwonym kółkiem. http://www.calvin.edu/academic/phys/observatory/MergingStar/ / Fot. calvin.eduNiewykluczone, że już za kilka lat będziemy świadkami zderzenia dwóch niepozornych gwiazd. Według przewidywań naukowców kolizja nastąpi w 2022 roku, obecnie trudno o dokładniejsze przybliżenie dat. Zjawisko przyniesie pojaśnienie na niebie widoczne gołym okiem. Gwiazdy tworząc w ten sposób już nowy obiekt, osiągną wzrost jasności o 10 tysięcy razy większy niż do tej pory. Novum na niebiesiech lokalizowane jest w konstelacji Łabędzia.

Autorem niezwykłych przewidywań jest profesor Larry Molnar z Calvin College (Michigan, USA). Jeżeli jego predykcje okażą się znajdywać potwierdzenie, będzie to pierwszą udaną prognozą zjawiska tego rodzaju. "To szansa jedna na milion" - oznajmił profesor Molnar - "Nigdy dotąd tego nie dokonano" - cytuje Spark.

Wszystko zaczęło się z chwilą, kiedy uwagę profesora Molnara zaprzątnęła gwiazda o katalogowej nazwie KIC 9832227. Nie było to jednak zainteresowanie wynikające z jego bezpośrednio osobistej obserwacji. W 2013 roku uczestniczył w konferencji astronomicznej, podczas której Karen Kinemuchi (Apache Point Observatory) prezentowała efekty swoich badań nad zmianami jasności obiektu. Przy czym zastanawiano się, czy KIC 9832227 jest gwiazdą pulsującą, czy może stanowi układ podwójny, czyli system dwóch gwiazd okrążających siebie wzajemnie.

Na konferencji obecny był także Daniel Van Noord, asystent Molnara. Dla niego kwestia właściwej klasyfikacji obiektu wydała się podobnie istotna. Niejako wspólnie z profesorem uznali to za osobiste wyzwanie. Van Noord poświęcił trochę czasu gwieździe w obserwatorium Calvin College. Rychło doszedł do wniosku, że ma do czynienia z układem podwójnym. Jak wspomina Molnar: "Tak naprawdę, to co odkrył było w rzeczywistości układem binarnym kontaktowym, w którym dwie gwiazdy posiadają wspólną atmosferę, jak dwa orzeszki dzielące jedną skorupę." Następnie doszli do wniosku, że okres orbitalny jest krótszy, aniżeli wynikało z wcześniejszych danych. Było to sporą niespodzianką dla Karen Kinemuchi.

Molnar i Van Noord postanowili kontynuować badania w obserwatorium Calvin. Wyniki były bardzo interesujące. Okres orbitalny malał w coraz szybszym tempie. Skłoniło ich to do przypuszczeń, że mogą patrzyć na merdżer dwóch gwiazd. W takim procesie można spodziewać się gwiezdnej eksplozji, która nazywana jest nową czerwoną. "Było naprawdę ekscytujące znaleźć coś takiego" - powiedział Van Noord.

Panowie sięgnęli do prac dotyczących gwiazdy V1309 Scorpii i niespodziewanej eksplozji w 2008 roku. Pomocne okazały się dane polskiego programu OGLE (ang. The Optical Gravitational Lensing Experiment - Eksperyment Soczewkowania Grawitacyjnego) i badania astronoma Romualda Tylendy (Centrum Astronomicznego im. M. Kopernika w Toruniu). To właśnie Polacy przyczynili się do ustalenia, iż wybuch V1309 Scorpii, był w istocie nową czerwoną, a więc zjawiskiem, którego przyczyną było zlanie się dwóch gwiazd.

Jako że wszystko wykazywało zgodność z modelem Tylenda, inne wyjaśnienia musiały zostać wyeliminowane. Wykluczono zatem i możliwość istnienia trzeciej gwiazdy w układzie. Ta żmudna część pracy przypadła w udziale nowemu członkowi zespołu. Do badań dołączył Cara Alexander, również z Calvin: "Większą część lata zajęła analiza danych, ale to było takie fascynujące" - wspomina - "Zajmowałem się przetwarzaniem danych z dwóch teleskopów. Uzyskane obrazy wykazywały sygnaturę naszej gwiazdy i żadnych oznak trzeciej gwiazdy". Naukowcy nabrali niezachwianego przekonania o właściwej drodze poszukiwań.

Astronomowie z innych ośrodków podejrzewają, że gwiezdne merdżery zdarzają się w miejscach o dużym nagromadzeniu obiektów, takich jak gromady kuliste. Niedawno sugerowano nawet, że sławny czerwony nadolbrzym Betelgeza może być wynikiem takiego połączenia. Miałoby to tłumaczyć niezwykle szybki ruch obrotowy gwiazdy. Zlanie się dwóch gwiazd powinno utworzyć właśnie taki wirujący obiekt.

"Większość dużych projektów naukowych jest tworzona przez ogromne zespoły z tysiącami ludzi i miliardami dolarów" - mówi Larry Molnar. "W tym projekcie jest dokładnie odwrotnie. Dokonano tego przy użyciu małego teleskopu, z jednym profesorem i kilkoma studentami szukającymi czegoś, co jest mało prawdopodobne."

I rzeczywiście, prace grupki zapaleńców z Calvin nie tylko osiągnęły duże znaczenie naukowe. Pobudzono wyobraźnię ludzi na całym świecie. "Jeżeli przewidywania są poprawne, to po raz pierwszy w historii, rodzice będą mogli wskazywać ciemne miejsce na niebie i mówić: 'Patrzcie, dzieci, tam jest ukryta gwiazda, ale już niebawem rozbłyśnie' " - mówi Matt Walhout, stojący na czele wydziału fizyki i astronomii Calvin.

Powiedzenie 'sięgać gwiazd' nieomal gości na nowo. Molnar mówi, że to początek historii, która rozwinie się w ciągu najbliższych kilku lat, a w której uczestniczyć może każdy. "Okres orbitalny może być sprawdzony przez astronomów-amatorów. To niesamowite, jaki sprzęt posiadają astronomowie amatorzy dzisiaj. Mogą dokonywać pomiaru zmian jasności gwiazdy 12 wielkości w jej zaćmieniu i przekonać się, czy pozostaje to zgodne z przewidywaniami czy nie".

Tak więc, należy oczekiwać, iż konstelacji Łabędzia przybędzie na miejsce dwóch gwiazd jeden nowo formowany obiekt. Trzeba przy tym zaznaczyć, że będzie przynależał do grona jaśniejszych na niebie.

Mały zespół z Calvin zyskał spore uznanie, za czym przyszły większe możliwości. Już w przyszłym roku Molnar wraz z kolegami, będzie prowadzić obserwacje KIC 9832227 w całym zakresie długości fal promieniowania elektromagnetycznego. Między innymi, będą korzystać z obserwatorium radioastronomicznego Very Large Array w Nowym Meksyku, Infrared Telescope Facility na Hawajach, jak i danych z satelity naukowego XMM-Newton.


źródła: calvin.edu
Astronarium

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.