Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

34895 miejsce

Czy "Zośka" i "Bytnar" to geje? Kradzież cudzej tożsamości

Starowicz i polscy seksuolodzy są bardzo ostrożni w typowaniu orientacji seksualnej młodych mężczyzn. W stawianiu diagnozy żadnych oporów nie ma literaturoznawczyni z PAN, dla której bohaterowie AK "Zośka" i "Bytnar" byli parą kochanków.

 / Fot. ArchiwumWedług Elżbiety Janickiej z Instytutu Slawistyki PAN Tadeusz Zawadzki "Zośka" i Jan Bytnar "Rudy" byli gejami. (Ona też przypomniała Gazecie Wyborczej, że "Rektorem, który wprowadził getto ławkowe na Politechnice Warszawskiej, był niezmiernie zasłużony dla nauki i dla konspiracji, Józef Zawadzki, ojciec Tadeusza Zawadzkiego, stawiany w książce za wzór bez skazy").

Z reguły odracza się ostateczne deklarowanie tożsamości seksualnej poza 23 rok życia, nawet jeśli młodociany delikwent uparcie przekonuje, że "jest" lub "nie jest". (Diagnoza na odległość albo bez wiedzy klienta nie wchodzi w grę). Tę ostrożność uzasadniają badania. Ponad 90% młodocianego homoseksualizmu w życiu dorosłym zanika a chłopcy i dziewczęta, którzy deklarowali tożsamość gejowską lub lesbijską w wieku lat kilkunastu po dwudziestce postrzegają się jako heteroseksualiści.

Podłoże młodzieńczej homofilii bywa bardzo emocjonalne. Wystarczy moda, kłótnia z rodzicami, fascynacja męskim zarostem, chwilowe seksualne doświadczenie albo porażka i zniechęcenie w relacjach męsko-damskich, żeby górę wzięła definicja homoseksualna - tłumaczy Lew-Starowicz.

Niestety, przedstawicielka polskiego konstrukcjonizmu jest innego zdania. Nie wiadomo, jakimi kryteriami się kieruje. A właściwie wiadomo - to język. Panie genderystki uważają, że o wszystkim decyduje język i jeżeli uprzemy się, żeby coś nazwać tak a nie inaczej, to ma to moc sprawczą, ponad naturą i siłą rzeczywistości. Feministki nie są ograniczone przez żadne prawidłowości i myślą, że z cudzą tożsamością też mają prawo poczynać sobie do woli. Tu kończy się ich humanizowanie i respekt dla odmienności.

Tadeusz Zawadzki "Zośka" i Jan Bytnar "Rudy" nie mogą się bronić z za grobu. To co powiedzieli, podpada pod młodzieńczą, zagorzałą przyjaźń, taką jaką bardzo często u nastolatków obojga płci się spotyka. Wątpliwe, żeby podpisali się pod hermeneutyką pani dr. językoznawczyni. Ale to ona będzie miała ostatnie słowo na temat ich tożsamości płciowej. Ją będą cytować media i organizacje gejowskie, które zdążyły już oficjalnie skonkludować, iż homoseksualistami są Warneńczyk, Dąbrowska i Konopnicka.

Cytat z momentu przed śmiercią "Rudego": "(…) będziemy szczęśliwi, że będziemy wreszcie mieszkać razem, że pojedziemy na wieś, gdzie w lecie spędzaliśmy dwa niezapomniane, szczęśliwe dni." Czy to jest miłość i pozaseksualna przyjaźń, czy to pożądanie?

Odbity spod Arsenału bohater był ledwo żywy i parę dni potem umarł. Erotyzowanie relacji dwóch przyjaciół, z których jeden jest konający i wyraża raczej nadzieje eschatologiczne niż seksualne oraz podejrzewanie ich o zapędy seksualne w stanie stresu fizjologicznego jest nie tylko mało sensownym pomysłem, może być etycznym nadużyciem. Analiza historycznych relacji przez pryzmat dzisiejszych mód zawsze naraża na ryzyko skrzywienia rzeczywistości. Te pomysły są kompletnie wyabstrahowane z kontekstu kulturowego i historycznego i odczuć bohaterów tamtych dni. - Oczywiście, jak dwóch kolegów siedzi przy łóżku, to ani chybi muszą odczuwać pożądanie. - ktoś komentował wypowiedź Janickiej. A Gość Niedzielny wprost napisał, że przedstawicielom współczesnej kultury wszystko kojarzy się z seksem.

Kropkę nad "i" stawia historyk wojskowości Andrzej Chmielarz: - Ten wątek o relacjach męsko-męskich, przyznam, czytam ze zdumieniem. Dla mnie to książka o męskiej przyjaźni, bez innych kontekstów. One zresztą są dość słabo udokumentowane, przynajmniej w tych materiałach, które są nam dostępne. Proszę pamiętać - to jednak była książkowa śmierć bohatera. Trzeba było użyć podniosłych słów i pograć na sentymentach. Nie, nie wydaje mi się, żeby to mógł być dowód na homoseksualizm "Zośki" i "Rudego".

Przez ostatnie miesiące pytano retorycznie w mediach, co złego jest w ekspozycji homoseksualizmu. Wczytując się w opinię Janickiej widać, jak dalece ekspozycja homoseksualizmu zmienia postrzeganie międzyludzkich relacji. Czułość ojca, wujka czy innego mężczyzny wyjmowana jest na siłę z systemu pokrewieństwa - a ten mechanizm działa zawsze, gdy chcemy zrównać relacje gejowskie i hetero. Wyznania i gesty dwóch przyjaciół będą odtąd narażone na dwuznaczne interpretacje, bo anuż widelec znaczą one więcej, niż znaczą. I co zostanie z ideału przybliżonego przez historyka AK, Andrzeja Chmielarza, który wyjaśnia: "Kamiński po prostu znał dobrze wartości pokolenia Szarych Szeregów. Wśród nich budowanie etosu, które ma rodowód w historii polskiego skautingu, gotowość do największej ofiary, czyli nawet śmierci za ojczyznę. A to wszystko budowane na koleżeństwie, które w ruchu harcerskim było jedną z największych wartości".

Pal licho postacie z przeszłości i panteonu. Co jeżeli psycholog z nurtu gender zainstaluje się w szkole i powie dzieciakom, że są gejami i że powinny włączyć się czynnie w walkę o emancypację uciskanej mniejszości? A tak będzie. Cały skomplikowany proces kształtowania się tożsamości płciowej będzie mylnie interpretowany w oparciu o wyłączenie rodziców, którzy rzekomo nie mają wpływu na seksualność swoich dzieci.


Komentarze (250):

Sortuj komentarze:

@ Miłka Majer

Nauka to nic innego jak metodologia naukowa. Żelazna i konsekwentna. Z tą konsekwencją nie tylko od czasu do czasu, ale i na co dzień, różnie bywa. Z rozmaitych powodów.
Diabeł tkwi w szczegółach.

Inspiracja w nauce ? Jak najbardziej. Z filozofii, religii, nawet mistycyzmu.
Ale to nie inspiracja jest najważniejsza, a jej efekt. Poddany rzetelnej weryfikacji.

Dyskusja jest ułomna przez sam fakt nieuzgodnienia i nieopanowania podstawowego kanonu lektur. ( do którego też trzeba by się było najpierw umówić).
Każdy posługuje się swoim.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Artur Wojnowski
Prawda naukowa nie musi podlegać ideologiom, choć w historii bywało różnie. Właśnie dlatego spójność teoretyczna plus empiria są busolą na morzu poszukiwań. Na pewno pan zauważył jaką łatwością za prawdę uznaje się jeden wynik badawczy najczęściej oderwany od spójnej teorii albo ignorujacy krytykę.

Nie wiem co jest dla pana ideolgią, ideologią w nauce i jak pan rozwiązuje problem obecności inspiracji filozoficznej w nauce

Komentarz został ukrytyrozwiń

/Moja myśl główna; czy nie powinniśmy się wreszcie odwołać do myślenia o polityce jako sztuce kompromisów, chroniących uczciwe strony sporu przed nie kończącą się radykalizacją w wykonaniu środowisk skrajnych, prowadzącą do katastrofy o historycznych wymiarach? /

Panie Grzegorzu, przecież to nie jest kwestia tylko przestawienia wajchy, a proces.
Począwszy od edukacji dzieci. Niestety, te kilkanaście lat degrengolady już się nie odwróci, a konsekwencje są i będą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marta, mnie się wydawało, że diagnozowałam. Pewnie i chciałam wywrzeć wrażenie - kłamałabym gdybym powiedziała, że nie. Ale w pierwszym rzędzie była to próba diagnozy społecznej.

Ale na wszelkie rady odnośnie skuteczniejszego dotarcia ze swoimi racjami jestem otwarta, tak więc dziękuję ci, bo wiem, że piszesz szczerze i życzliwie.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 09.04.2013 13:23

Marysiu,

zbyt wiele pytań cię przerasta w tym temacie. M.in. moje. Już kiedyś napisałaś mi, żebym wyemigrował z kraju.

Może lepiej wyłapać wszystkich homoseksualistów i ich powystrzelać, Marysiu, Marcinie, Miłko?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mario, chodzi mi o to, że jeśli chcesz uczulić społeczeństwo na manipulację, to musisz do tego społeczeństwa dotrzeć i nie jestem przekonana, czy wybrałaś właściwy sposób.
Co się tyczy "ideologii gejowskiej", to według mnie chodzi tu o skrajne, ekstremalne postawy, które tak naprawdę przynoszą osobom homoseksualnym więcej szkody niż pożytku - tak, jak radykalny feminizm kobietom.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Olu. W tym punkcie popieram Pani stanowisko. Niestety na tym już naprawdę muszę kończyć.

Komentarz został ukrytyrozwiń

I jeszcze jedno Mario - mnie na przekomarzaniu się nie zależy. Jesteś osobą, która reprezentuje skrajnie odmienne poglądy ode mnie i należy do tej grupy osób, z którą mi na dyskusji akurat niesamowicie zależy. Zamykanie się we własnym świecie nic nie pomoże, a ja chcę rozmawiać i chcę dochodzić do porozumienia, do kompromisów. A jesteś do tej pory jedną z niewielu osób z tego skrajnego dla mnie środowiska, z którą da się rozmawiać nie narażając się przy okazji na obelgi. Możesz to zamienić na sarkazm i ironię, albo spróbować dialogu. Twój wybór.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mario, sarkazmem mnie nie przekonasz. Możliwości odpowiedzi są tylko dwie. Tak, lub nie.
Nie ma tam nic, co może człowieka przerosnąć.

Tak, czy nie więc?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Trochę poczytłem sobie tę dyskusję - daleko nie wszystko, co powstało od chwili gdy zaniechałem dalszego w niej udziału. Bezwzględna logiczności pani Majer budzi moim skromnym zdaniem respekt, ale jest niewystarczająca do udzielenia przekonujących odpowiedzi na szereg nasuwajcych się pytań.

Do tej dyskusji jednak na razie nie wracam. Proszę wszystkich o cierpliwość i poczekanie na koniec tygodnia. Wtedy przedstawię swoje poglądy i wiadomości na kołaczącym się jeszcze wolnym rynku idei, dotykając nie jednego, ale wielu punktów zapałnych XXI wieku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2014 Wiadomosci24.pl

Witryna korzysta z plików cookies oraz informacji zapisywanych i odczytywanych z localStorage, aby dopasować interesujące treści oraz reklamy. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki, w szczególności w zakresie cookies, oznacza, że pliki będą umieszczane na urządzeniu końcowym. Możesz zmienić ustawienia przechowywania i dostępu do cookies i localStorage używając ustawień przeglądarki lub używanego urządzenia. Szczegóły w Polityce Prywatności.

Zamknij