Facebook Google+ Twitter

Czy zostaną zniesione limity w leczeniu raka?

Informacja niesamowita, wręcz nieprawdopodobna. W mediach i w "kolejkowych" rozmowach huczy od fantastycznej wiadomości, że chory na raka nie będzie torturowany psychicznie wątpliwością, czy zastosują wobec niego dostępne dziś leczenie?

Szpital im. Kopernika w Łodzi / Fot. Marek ChorążewiczOd kilku dni słyszę rozważania nad wspaniałą wiadomością – Ministerstwo Zdrowia rozważa zniesienie limitów w leczeniu raka. Ale… zastanawiam się nad tym, co wydarzyło się w naszym kraju w ostatnim czasie, że uraczono nas tak dobrymi wieściami i z przerażeniem nasunęły mi się takie oto możliwości:

a) brak rozsądku osób, które wyszły z taką propozycją,
b) rząd uzyskał dodatkowe pieniądze,
c) rząd miał na to pieniądze, tylko nikt o tym nie wiedział.

Z przerażeniem jednak stwierdziłem, że nie do przyjęcia byłaby w demokratycznym państwie prawa możliwość a i c. Z kolei ta pozostała możliwość, gdzie rząd uzyskał dodatkowe pieniądze jest też jakaś nie do wytłumaczenia, bo niby jak? Nikt o tym nie wiedział?

Wszyscy akceptowaliśmy dotychczas teorię „krótkiej kołdry” w finansach państwa, zarówno rządzący jak i rządzeni. Przyzwyczailiśmy się przez lata reformowania państwa do życia w niedostatku, a każdy poważny polityk ma zawsze kilka dyżurnych teorii tłumaczących dlaczego czegoś tam nie można zrobić i tak to się wszystko kręciło.
Raptem gruchnęła taka piękna wiadomość i to przy wskaźnikach drgających w ułamkach procenta wykazujących przyrost PKB.

Wierzyć w to czy nie wierzyć? – oto jest pytanie.

Jeżeli ta propozycja będzie wdrożona w życie, to gdzieś tam w głowie kołacze się pytanie, dlaczego dopiero teraz? Kto odpowie za tragedie tysięcy udręczonych psychicznie osób chorych na raka i ich rodzin?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

Ci ludzie są odrażający.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Darku, tego co sarkastycznie napisałeś, nikt z polityków chcących uczestniczyć - jak to oni sami nazywają "na scenie politycznej" - głośno tego nie powie. Zauważyłem jednak, że u wielu dzieci opiekujących się rodzicami w bardzo zaawansowanym wieku jest przyzwolenie na taką filozofię. Oczywiście wszyscy, no... prawie wszyscy, temu zaprzeczają.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panowie, wkrótce emerytom i rencistom kodeks drogowy zezwoli na przechodzenie na czerwonym świetle. Póki co, należy w sposób humanitarny i nie rzucający się w oczy zmniejszyć odsetek ludzi chorych, czyli takich co to zamiast wpłacać daninę na kasę chorych i zus biorą z niego jakieś tam zasiłki, i tym sposobem przyczyniają się nie do rozkwitu lecz do zubożenia ojczyzny.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ba! Coraz trudniej jest być dobrym lekarzem albo nie tracić nadziei będąc naprawdę ciężko chorym pacjentem. Są tacy, którzy ośmielają się twierdzić, że nie dzieje się to bez powodów i to nie tylko w znaczeniu przyjmowanym przez Marka Aureliusza, że nic nie dzieje się bez przyczyny ani nie pozostaje bez skutku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dzięki.
Ja to skojarzyłem na wstępie ( poza innymi czynnikami selekcyjnymi) z terminalnymi, "pozaszpitalnymi" fazami choroby. No ale tam są przecież liczone chyba wszystkie przyjęcia, stąd z kolei nasuwa się pytanie o liczbę diagnoz szpitalnych i nieszpitalnych...
Chyba że w ogóle źle kombinuję...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zresztą, nie potrzebne są choroby nowotworowe do zobrazowania tego zjawiska wynikającego z niedostatku. Można użyć do tego celu np. wszczepianie endoprotez. Sytuacja jest podobna.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Brakiem możliwości zrealizowania wszystkich hospitalizacji, które należałoby wykonać. Stąd dalsze następstwa, jak segregacja chorych, do której nikt nie chce się przyznać oficjalnie i wymyśla się różne eufemizmy, aby tylko nie używać tego wojennego terminu.
Do tego dochodzą inne czynniki, takie jak mniejsza skuteczność leczenia w starszym wieku oraz samo podejście osób w bardzo zaawansowanym wieku do swojej sytuacji.

To chyba najważniejsze przyczyny. Tak mi się wydaje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Marku, ciekaw jestem opinii.
W raporcie NIZP-PZH 2012 na stronie 134 jest wykres: Struktura przyczyn hospitalizacji według wieku w Polsce.
Na wykresie widać, że liczba hospitalizacji z powodu nowotworu ma swoje maksimum dla wieku 65-69, a następnie z wiekiem maleje. Inaczej, niż z przyczyn chorób układu krążenia, dla których liczba hospitalizacji rośnie z wiekiem nieprzerwanie.

Jakie znajduje Pan wytłumaczenie dla tego faktu ...?

www.pzh.gov.pl/page/fileadmin/user_upload/statystyka/Raport_stanu_zdrowia_2012.pdf

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.