Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

9000 miejsce

Czy zwierzęta to na pewno nasi młodsi bracia?

Brutalnie można powiedzieć, że zwierzęta dzielimy mniej więcej na trzy kategorie: do zabawy, podziwu i zjedzenia. Na różnych kontynentach, w różnych krajach, w zależności od wyznania religijnego zwierzęta są traktowane inaczej. A jak jest w Polsce?

Do napisania tej refleksji sprowokowała mnie nowa ustawa o ochronie zwierząt. Zacznę od słowa ekologia, bardzo uniwersalnego słowa. Jak je tłumaczyć czy rozumieć, ano życie zgodne z naturą tylko jaką?

Ogólnie pod jej płaszczem można dokonywać różnych nadużyć , dopasowywać swoje teorie dla potrzeb danej chwili. Igranie z ludzką naturą trwa od zarania dziejów . W prehistorii zjadanie wszystkiego co się ruszało, nie pomijając pobratymców było na porządku dziennym i przypuszczam, zwyczajowo przyjętym obyczajem.

W początkach naszej dokumentowanej historii, wiele nacji składało ofiary ze zwierząt, nie pomijając ludzi, po czym ze spokojem i nabożnym uniesieniu zjadano wierząc w moc tych praktyk. W średniowieczu zaczęły wchodzić różnego rodzaju zakazy, upolowanie w królewskim lesie choćby zająca kończyło się nierzadko karą śmierci, co nie przeszkadzało królowi i dworowi zabijać te same zwierzęta dla swojej próżności. W nie tak dalekiej przeszłości zaczęto pisać kodeks postępowania wobec zwierząt. Tylko, co kraj to inne reguły. Można napisać co najmniej książkę z przykładami. Nie mnie tu rozprawiać o wyższości psa nad kotem.

W naszym kraju zabicie psa jest karalne, a na dalekim wschodzie nie. W Indonezji, Korei czy Wietnamie, kot ma przechlapane. We Francji ostatnio przemianowano ślimaki na ryby i jakoś francuscy ekolodzy czy obrońcy praw zwierząt mało protestowali. W tradycji chrześcijańskiej i nie tylko, ryba zawsze miała swoje miejsce. Chodzi po prostu, tylko o to żeby zwierzęta wybrane do zjedzenia nie cierpiały bezsensownie.

Powiem szczerze że już od wielu lat, sam nie uśmiercam wigilijnego karpia, ale nie z zacięcia ekologicznego, tylko braku czasu. Pewno za parę lat nie będę ich skrobał z łusek, bo coraz mniej ich jest, jakieś zmutowane mi się trafiają.
A zakładając że wszystko w niedługim czasie sprowadzi się do podawania pokarmu w pastylkach lub innych sprasowanych formach, wielu z nas zatęskni do soczystego steku.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (13):

Sortuj komentarze:

Relacje pomiędzy człowiekiem a pozostałymi mieszkańcami naszej ziemi stale się pogarszają. Piszemy różne traktaty, monity a i tak jest coraz gorzej. Z czego to wynika a no z jednego słowa /HIPOKRYZJA/

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Jadwiga 29.12.2011 15:45
Mam świadomość że moja myśl nie jest lotna jak zefirek. I sklecenia paru zdań to dla mnie trud ogromny. Ciesze się, że ceni jednak Pani moja krwawicę zajmując się nią.
Pisząc komentarz nie miałem na myśli Boga lecz tylko bobra (i tak jest napisane, choć nie przeczę, że zdarzają mi się literówki). Nie miałem również na myśli konara, lecz tylko to co napisałem dosłownie: nogi małego obywatela, zdrobniale zwanej jeszcze czasami nóżką. Pragnę Panią uświadomić, że szanowny bóbr nie jest w rzeczywistości dobranockowym pluszakiem lecz zwierzęciem dzikim z krwi i kości, a w dodatku gryzoniem, który radzi sobie z przegryzaniem dębów nawet metrowej średnicy. Tym samym, nie będzie dla niego żadnym wyczynem pogryźć czy nawet w pewnych okolicznościach odgryźć nóżkę małej dziecinie lub narazić tą dziecinę na jej utratę.
Rozumiem, że dla Pani to czysta fantazja. Ale na to nie mam już żadnego wpływu. Wiem o tym, że GW czy TVN nie zawiadomił jeszcze Pani, że bóbr kogokolwiek pogryzł.
Wracając do strat w ludziach.
Polityka czy też ekologizacja życia nie ma na celu ochronę czegokolwiek, jeśli ci co ja wprowadzają żyją tylko z tego i na tym się pasą. To zwykłe szalbierstwo i polityka. Dzisiejsza ekologizacja związana jest z walką z ociepleniem klimatu (na co nie ma żadnych dowodów i przeciwko czemu był apel haidelberski, pisał prezydent Czech, występowało ponad 40 noblistów, etc, etc). W Polsce ekologizacja to protesty na drogach, budowanie przepustów dla żab, traktowanie bobrów lepiej niz święte krowy w Indiach. Człowiek w mieście oderwany od natury i przyrody przyjmuje, ze prawda jest na łamach GW czy na ekranie TVN. Chłop na wsi, związany z naturą na co dzień ma same problemy i zgryzoty. Przypuszczam, ze odbija się to na jego zdrowiu a może i życiu.
Wszyscy współczujemy pogorzelcom i dostrzegamy nieszczęście jakie ich spotkało. Często są nam prezentowane. Ale kto wie o nieszczęściach wygenerowanych przez ekologistów i słabe władze oraz prawo związanych z zalaniem tysięcy hektarów pól, łąk. Zniszczeniu stawów rybackich. One sę daleko od miasta. Kto wie o zatopionej przez bobry szkółce i stratach ponad 3 milionów złotych, o zatopionych tysiącach hektarów lasów. Ludzie, którzy cierpią z tego powodu a może i tracą życie są ofiarami (bo tak naprwde nikt im niczego najczęściej nie rekompensuje).
O ofiarach z ludzi pisał we wstępie Bartek Kowalewski.
Jeszcze raz Panią przepraszam, za zbytnią lakoniczność przekazu i może zbyt duże skróty myślowe; mam nadzieję, że aktualne rozwiniecie i przypomnienie niektórych wątków artykułu będą tym razem pomocne w zrozumieniu moich intencji.

Komentarz został ukrytyrozwiń
obserwator
  • obserwator
  • 31.12.2011 09:22

Dobre... Nic dodać , nic ująć.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Jadwigo proszę nie oceniać Pana Roberta za surowo, przecież każdy z nas ma swoje subiektywne zdanie.
Pani również nim może swobodnie dysponować. Nie koniecznie powielając te same komentarze.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Jadwiga
  • Jadwiga
  • 29.12.2011 15:45

Robert Grzeszczyk , mało kiedy piszesz w sposób do strawienia .Tego nie jestem wstanie pojąć .cyt z twoich"mądrych" przemyśleń ."Jeśli po tym samym parku łazi nieoswojone dzikie zwierze w postaci bobra jest wszystko w porządku i wzbudza zachwyt. Oczywiście do czasu aż nie odgryzie maleństwu nóżki. "koniec cyt.
To jak to jest .Bóbr i z odgryzioną nóżką ?Może chodziło ci o konar z drzewa albo o drzewo nad rozlewiskiem .twoje pisanie ma się tak ,jak mądrość tych co się modlą na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie do chodnika przed pałacem prezydenta.
Słusznie przypuszczasz, i tu się z tobą zgadzam cyt.z twoich słów"Przypuszczam, że sa już nawet ofiary w ludziach. Być może są to kolejne ofiary o których wspomniałeś na wstępie artykułu. "
Jesteś żywym przykładem tejcytuję ciebie "są już nawet ofiary w ludziach"

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Ryszardzie normalnie to chyba już nie będzie. W naszym kraju "państwo" jako zarząd organizacji pozostawia sobie przywileje a problemy zrzuca na swoich członków.
W naszym kraju wciąż odbywają się zbiórki pieniędzy na zadania przypisane państwu. Sam biorę w nich udział i widzę jak wspaniali ludzie je organizują ale czy to normalne?

Komentarz został ukrytyrozwiń
Jadwiga
  • Jadwiga
  • 29.12.2011 15:42

Robert Grzeszczyk , mało kiedy piszesz w sposób do strawienia .Tego nie jestem wstanie pojąć .cyt z twoich"mądrych" przemyśleń ."Jeśli po tym samym parku łazi nieoswojone dzikie zwierze w postaci bobra jest wszystko w porządku i wzbudza zachwyt. Oczywiście do czasu aż nie odgryzie maleństwu nóżki. "koniec cyt.
To jak to jest .Bóg i z odgryzioną nóżką ?Może chodziło ci o konar z drzewa albo o drzewo nad rozlewiskiem .twoje pisanie ma się tak ,jak mądrość tych co się modlą na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie do chodnika przed pałacem prezydenta.
Słusznie przypuszczasz, i tu się z tobą zgadzam cyt.z twoich słów"Przypuszczam, że sa już nawet ofiary w ludziach. Być może są to kolejne ofiary o których wspomniałeś na wstępie artykułu. "
Jesteś żywym przykładem tejcytuję ciebie "są już nawet ofiary w ludziach"

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przede wszystkim NORMALNOŚĆ.
Gdyby jeszcze uregulować problem bezdomnych psów - czasem gryzących niewinnych ludzi (którzy później muszą brać serię zastrzyków...).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dzięki wam przyjaciele za zrozumienie tematu. Im więcej naszej ingerencji w prawa natury tym więcej chaosu.
Im mniej będziemy na siłę uszczęśliwiać opiętka dwuplamkowego tym lepiej będzie dla zdrowych dębów!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

5* za tekst, bo jk mawia mój znajmy "bez przesadyzmu,proszę..." :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.