Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

71052 miejsce

Czyje zwycięstwo, czyja porażka?

20 rocznica czerwcowych wyborów 1989 roku obchodzona będzie jako wielkie święto dawnej tzw. opozycji demokratycznej, przy jednoczesnym całkowitym przemilczeniu roli i znaczenia Wojciecha Jaruzelskiego, pierwszego prezydenta III RP.

Zastanawiam się, jak mam traktować rocznicę zwycięstwa Solidarności z 4 czerwca 1989 r. kiedy wiem na pewno, że do wolnych już wyborów nie przystąpiło 45,6 proc. Polaków, a poparcia liście krajowej (35 najważniejszych osobistości PZPR) udzieliło aż 48 proc. glosujących. Takie spojrzenie na tamte wybory uświadamia mi, że ponad polowa Polaków nie zaufała Solidarności, jednocześnie wskazując rządzącej PZPR, że i im również nie wierzy. Ten nieufny stosunek do PZPR wydaje się zrozumiały, ale dlaczego społeczeństwo nie zechciało masowo zaufać Solidarności?

Powód był oczywisty, bo przez te dziewięć lat (1980-1989) solidarnościowej zawieruchy, Polacy mieli dość czasu, aby uświadomić sobie z kim i z czym mają do czynienia i to ich skutecznie przed masowym marszem do urn powstrzymało. Zatem swój głos poszli oddać jedynie wierni pretorianie tych dwóch przeciwstawnych sobie obozów. Reszta narodu pozostała w domu przyglądając się nieufnie temu, co miało się dziać dalej.

I teraz, 20 lat po tamtym wydarzeniu, odczuwam coś w rodzaju deja vu, widząc, że dzieje się coś, czego już wcześniej doświadczyłem. Solidarnościowe zadymy w stolicy, zmuszające policję do użycia pałek i gazu, hałaśliwa kłótnia w sprawie obchodów dnia 4 czerwca, czy ostatnio rozgrywki dotyczące debaty publicznej premiera z działaczami związkowymi z Solidarności, przywołały w pamięci obrazy wydarzeń z lat 80. XX wieku, których byłem bezpośrednim świadkiem.

Dziś Donald Tusk przekonuje się na własnej skórze, czym się kończą próby podjęcia merytorycznego dialogu z działaczami Solidarności, impregnowanymi na jakiekolwiek argumenty, informacje, prośby i nawoływania do zachowania umiaru i rozsądku. Wszystko, co odbiega od ich opisu rzeczywistości, wszystko, czego nie są w stanie zrozumieć, jawi im się jako jedna wielka czarna dziura, zagrażająca ICH podstawowym interesom, które nie koniecznie muszą być tożsame z interesami ludzi pracy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Post scriptum.
Przed chwilą Wałęsa skończył swoja przemowę w Sejmie, w czasie której powiedział, że W. Jaruzelski nie mógł obiektywnie dać Polakom wolności, bo w Polsce stała 200-tys. Armia Radziecka, że wokół Polski stacjonowało milion żołnierzy tej armii, że w Polskę były wymierzone sowieckie rakiety. W takiej sytuacji chęć Jaruzelskiego równałaby się z rzezią i musiał on ( tzn. Jaruzelski ) sprawę wolności odłożyć na później. te słowa wypowiedział L. wałęsa, ale za "wybuch wolności i demokracji" podziękował Janowi Pawłowi II, który spowodował, że "'słowo stało się ciałem". Jak widać Wałęsa jest pełen hipokryzji i jak zawsze zaprzeczył sam sobie. Bo to przecież Wojciech Jaruzelski ( i kilka innych osób ) podjął decyzję o tym, że z Solidarnością rozmawiać trzeba i to dzięki Niemu doszło do rozmów przy Okrągłym Stole, co w konsekwencji doprowadziło do wyborów w dniu 4-go czerwca, w tak opisanych przez Wałęsę okolicznościach. To W. Jaruzelski, mając "za sobą" potęgę ZSRR, zdecydował się na rozmowy, na zorganizowanie wolnych wyborów i na uszanowanie ich wyniku. Ale Wojciech Jaruzelski nie został do Sejmu RP - a był pierwszym prezydentem RP po 1989 roku, czyli w tzw. Wolnej Polsce - zaproszony. Dzisiejsi demokraci i zwolennicy powszechnej miłości i prawdy, pokazali prawdziwą twarz. I nawet w tym sejmie A. Kwaśniewskiego do głosu nie dopuścili mimo, że brał udział w rozmowach przy Okrągłym Stole i przez 10 lat pełnił funkcję Prezydenta RP, wybranego w wolnych wyborach powszechnych.. Widocznie bali się, że powie cokolwiek dobrego o W. Jaruzelskim,tak jak uczynił to podczas konferencji prasowej w sali im. Daszyńskiego, tuz przed spotkaniem "wielkich" na sali plenarnej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.