Facebook Google+ Twitter

"Czyli Love story"

Kontynuacja "Jedz, módl się, kochaj" to kolejny bestseller spod pióra Elizabeth Gilbert. I tak jak poprzednią, trzeba czytać ją uważnie. Najlepiej też w odpowiednim czasie, albo jak kto woli wieku.

Nie ukrywam, że pierwsza część tej autobiograficznej podróży, wywarła na mnie ogromne wrażenie. Tak ogromne, że po przejściu pierwszych pięćdziesięciu stron, trafiła na półkę i dopiero trzyletni kurz sprowadził ją na nowo w moje ręce. Teraz już wiem dlaczego.

Literatura Gilbert, choć szczyty popularności zdobywa za każdym razem, nie jest pisarstwem łatwym w odbiorze. To nie miła, sielankowa opowieść, pełna dowcipnych dialogów i zaskakujących zwrotów akcji. Mimo, że kobieca, nie jest także tkliwym romansidłem, nawet jeśli historia miłosna i miłość w ogóle, jest jej przewodnim mottem.
Nie da się po niej łatwo prześlizgnąć i czytać do snu, wtedy, gdy tylko jedno oko śledzi i koduje cokolwiek. Nie jest też w typie kobiecej książki, którą można czytać w tramwaju, a czasem i czytać i z kimś rozmawiać i ciągle jeszcze wszystko rozumieć.

W książce Gilbert całość jest mniej ważna niż poszczególne zdania. To nie tylko spójna, w miarę sensowna historia, z początkiem, rozwinięciem i zakończeniem. Nie jest istotą, żeby dokładnie pamiętać, iż rzecz zaczęła się na Bali i, że trzeba było pojechać tam jeszcze raz. Owszem, plus dla tego, kto takie informacje zachowuje i przechowuje w pamięci. W tym wypadku jednak, jest to tylko mały plus.

O wiele ważniejsze jest zrozumienie emocji, jakie siedzą w głównej bohaterce tej opowieści. A jeszcze ważniejsze zrozumienie słów, jakimi Liz swoje uczucia opisuje.

Dla niektórych może być małym rozczarowaniem, bo nie znajdziemy tu prostej recepty na miłość i związek. Nie przeczytamy łatwego przepisu, w którym odpowiednio dobrana mieszanka uczuć, szacunku i wspólnych pasji, stworzy idealne połączenie ciał i dusz. Wprost przeciwnie. Będzie wiele pytań i jeszcze więcej wątpliwości, wiele obaw i całe mnóstwo elementów spod znaku " rozwiązanie niemożliwe".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Julita z takimi recenzjami powinnaś znależć miejsce w prasie. Mało ostatnio czytałem tak fachowych , ciepłych ale zdystansowanych recenzji a czytam ich sporo. Pozdrawiam. 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.