Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

19209 miejsce

Czym dla młodych dziennikarzy będzie "Dziennikarstwo"?

Cykl wykładów „Dziennikarstwo i public relations. Konkurencja, czy naturalna symbioza?” Marka Chylińskiego i Kamila Durczoka rozpoczął się spotkaniem w Wyższej Szkole Umiejętności Społecznych w Poznaniu 11 stycznia. Konferencje skierowane są do adeptów zawodu dziennikarza.

Marek Chyliński na konferencji / Fot. Małgorzata MrozekSpotkania, o których mowa, to okazja do porozmawiania o książce „Dziennikarstwo” Marka Chylińskiego i prof. Stephana Russ-Mohla. Kamil Durczok jest recenzentem książki. Dla studentów dziennikarstwa i kierunków związanych z tematyką mediów to pierwsze ważne wydarzenie w tym roku. W wydanych dotychczas pozycjach autorzy dzielili się swoimi doświadczeniami. W tej książce znajdziemy coś więcej niż definicje gatunków dziennikarskich i trudne do zrozumienia słownictwo. Czym różni się "Dziennikarstwo" od innych pozycji? Tego można się było dowiedzieć podczas spotkania.

Marek Chyliński na konferencji / Fot. Małgorzata MrozekKsiążka może służyć jako akademicki podręcznik. Całe rozdziały poświęcono m.in. takim kluczowym pojęciom z zakresu dziennikarstwa, jak research czy prowokacje. Na końcu każdego rozdziału znajdują się rady warsztatowe dla początkujących. Przykład? „Dziennikarz nie może tworzyć nowych wyrażeń”. Skoro książka stanowi kompendium wiedzy na temat zawodu, na myśl nasuwa się pytanie, czy dziennikarstwa da się nauczyć, czytając. - Bardzo bym chciał, żeby z podręcznika można się było nauczyć dziennikarstwa, ale wątpię, że to jest to realne - sam Marek Chyliński, współautor książki, nie wierzy w taką możliwość. Wierzy jednak w przydatność "swojego dziecka".

Marek Chyliński i Kamil Durczok po konferencji / Fot. Małgorzata MrozekPorady dla początkujących to nie jedyny atut książki. Wielki ukłon należy się także autorom za operowanie rodzimymi przykładami. Nie ma ani jednego pochodzącego ze Stanów czy z Niemiec. Marek Chyliński i prof. Stephan Russ-Mohl oparli swoje tezy i przykłady o wydarzenia z polskiego świata mediów, zwłaszcza z ostatnich kilku miesięcy. Jako, że książka powstawała 2,5 roku, odnotowuje wielkie zmiany w mediach - jak choćby rozwój internetu.

Kamil Durczok po konferencji / Fot. Małgorzata MrozekCzemu służyło spotkanie w poznańskiej uczelni, miejscu gdzie wiodącym kierunkiem jest właśnie dziennikarstwo i komunikacja społeczna? Kamil Durczok oraz Marek Chyliński uświadomili młodym ludziom, że między dziennikarstwem, a public relations nie ma konkurencji, istnieje symbioza. Redaktorzy bowiem stają się również menedżerami, zarządzają mediami, natomiast informacja sama w sobie jest towarem. Taki towar, można kupić, zupełnie jak książkę, którą później przeczytamy i dzięki niej zdobędziemy wiedzę.

Jednak trzeba wiedzieć, co z tą wiedzą zrobić. Dlatego Kamil Durczok poddaje w wątpliwość sens studiowania dziennikarstwa. Podkreśla, że poza wiedzą potrzeba „trochę serca, trochę talentu, trochę umiejętności, trochę sprytu (…) trochę uroku, trochę cwaniactwa, trochę uśmiechu”. Może zatem pierwszym krokiem młodego dziennikarza powinno być wsłuchanie się w rady doświadczonych kolegów z branży?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

Wybaczam ;) Błędom dziennikarzy mówię stanowczo: NIE!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gosiu, wybacz. :-)
E, Maciek, z Andrzejem to my sobie co nieco wyjaśniliśmy.
Ale masz rację, krnąbrni dziennikarze powinni stawać przed..., np.„Komisją do badania zbrodni przeciwko językowi polskiemu”:
http://www.youtube.com/watch?v=--1ycAifHYo&feature=related

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jedynki dziennikarzom? Ty chyba żartujesz, Maćku. ;-))))
Ale nie bądź taki krótkowzroczny.
Dziennikarze piszą także dla tych, którzy jeszcze otrzymują oceny za poprawność językową...

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) "...Kamil Durczok poddaje w wątpliwość sens studiowania dziennikarstwa. Podkreśla, że poza wiedzą potrzeba „trochę serca, trochę talentu, trochę umiejętności, trochę sprytu (…) trochę uroku, trochę cwaniactwa, trochę uśmiechu”.
Dziennikarze obywatelscy, do dzieła!

„Dziennikarz nie może tworzyć nowych wyrażeń”. Ciekawe, czy w książce można znaleźć odpowiedź na pytanie, czy dziennikarzom wolno upowszechniać błędy, tytułując materiał np.: "Artykuł siedemdziesiąt siedem"? ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ładnie opisane :) faktycznie po zajęciach z pisaniem depeszy, chciałam zawrzeć jak najwięcej ;p no cóż dopiero się uczę :P

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Konkurencja, czy naturalna symbioza?” Marka Chylińskiego i Kamila Durczoka rozpoczął się spotkaniem w Wyższej Szkole Umiejętności Społecznych w Poznaniu"

No proszę, moja była uczelnia :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gosia dobra riposta ;) plus

Komentarz został ukrytyrozwiń

Można było, ale... nie do internetu :) Artykuły w internecie powinny być krótsze - polecam książkę Olszańskiego "Dziennikarstwo internetowe" :) I dziękuję za plusa :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) :) za tematyke, chociaz mozna bylo napisac troszkę wiecej moim zdaniem ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.