Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

7307 miejsce

Czym jest chrześcijańska osobowość i kto może ją mieć?

Świętość rozumiana potocznie to prawość, uczciwość, pobożność, dobroć. Takie cechy może prezentować każdy człowiek. Takie cechy miały często nasze babcie i matki, warto kontynuować dobre tradycje i przejawiać dobroć tu i teraz.

Po co człowiekowi chrześcijańska osobowość? Co to jest chrześcijańska osobowość? Kto ją ma? Na te i inne pytanie odpowiada Biblia i nasze życie codzienne.

W liście do Galatów w końcówce rozdziału piątego czytamy: "Natomiast owocem ducha jest miłość, radość, pokój, wielkoduszna cierpliwość, życzliwość, dobroć, wiara, łagodność, panowanie nad sobą". Czy znaliście lub znacie osobę dobrą, cierpliwą, łagodną? Czy możliwe jest aby w codziennym trudnym życiu przejawiać cechy z listu do Galatów?

Znałam i znam ludzi, którzy spełniają wysokie wymagania jakie stawia Biblia, nie ogłoszono ich świętymi. To są zwykli, prości ludzie, którzy przeszli w życiu przez
wiele bolesnych doświadczeń, ich wspaniałe, chrześcijańskie przymioty zostały ukształtowane przez cierpienie. Dzięki takim ludziom chce się żyć, bo głodnego nakarmią, a smutnego pocieszą, nie będą osądzać i surowo krytykować, jeśli zwrócą ci uwagę to z miłością, będzie to jak plaster miodu, a nie jak potępienie z połączone z karami.

Każdy z nas może być wspaniały, zależy to tylko od nas, od żmudnej pracy nad sobą, nad swoim charakterem. Po co człowiek ma pracować nad sobą, nie lepiej być przeciętnym, mieć bardziej przyziemne cele niż samodoskonalenie się.

Kiedy Jezus w przypowieści opowiada, jak z przyjęcia weselnego wyproszono gości, którzy nie mieli odpowiedniej szaty i nie byli godni aby brać udział w uczcie, to kogo miał na myśli? W ewangelii jest przecież zdanie, że nie szata zdobi człowieka ale cicha, łagodna osobowość.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Wiesławie, na szczęście Bóg nie prowadzi dokładnego rachunku naszych grzechów, jeśli tylko ich żałujemy i się poprawiamy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Grzesiu, też wolałabym abyśmy byli dobrzy bez cierpień ale nawet trudno o empatię wobec cierpiących , jeśli człowiek sam nie doświadczył biedy, bezrobocia, choroby, niepełnosprawności.
Człowieka poznajemy gdy cierpi, podczas sytuacji kryzysowej, konfliktowej a nie gdy mają miłe sympatyczne życie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Moim zdaniem to cierpienie nie uszlachetnia tylko unieszczęśliwia.
Znam bardzo wielu wspaniałych szczodrych ludzi z pozytywnym stosunkiem do świata, na których pomoc można i liczyć, którzy mają za sobą miłe sympatyczne życie.
Znam też (na szczęście nie tak bardzo) wielu, którzy są po przejściach, ale wcale się od tego nie stali lepsi tylko przeciwnie - uważają, że po takich historiach to są jak święci i mogą robić cokolwiek bo należy im się "wyrównanie".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Na to wychodzi że trzeba tu zacząć od polityki i polityków nałogowych kłamców i krętaczy a skończyć na samym sobą jak tu żyć z świadomością grzechu i potępienia no przez ucho igielne to chyba nikt nie przejdzie nie ma to tamto niebo będzie puste a na piekło trzeba będzie długo czekać na swoją kolej, przepełnienie nadprodukcja grzeszników pewna.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Praca nad sobą nie jest pociągająca, łatwiejszą jest jednak od wychowywania innych. Każdy chciałby napotykać w życiu, ludzi uczciwych i życzliwych, więc od siebie też można tego wymagać.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Roman Tur
  • Roman Tur
  • 08.02.2012 11:55

Kto to będzie chciał zrozumieć? Ludzie teraz nie tylko nad soba nie pracują ale jeszcze im sie wmawia, że maja wyrażac siebie, czytaj robic co tylko im sie podoba, czarno widzę

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.