Facebook Google+ Twitter

Czym jest człowiek?

Powracające rewolucje wskazują na bezradność ludzkiej społeczności wobec zagrożenia, jakim jest dążenie do podporządkowania sobie słabszego człowieka i wykorzystywania go do zaspokajania własnych potrzeb.

Kiedy byłem małym chłopcem widziałem, jak matka karmiła na podwórku kury. W korytko wsypywała zboże (kiedyś zboże było używane również jako karma dla drobiu. W piecach nim nie palono). Wypuszczała z kurnika kury, a te pędem, podfruwając leciały, aby jak najszybciej dopaść korytka. Z wielką łapczywością zjadały ziarna, ale po zaspokojeniu pierwszego głodu zauważyłem, że silniejsze, dorodniejsze kury, dziobią i odganiają kury słabsze. Jedna była taka, co miała powydzierane pióra z grzbietu i nigdy nie była dopuszczana do korytka. Mama musiała karmić ją osobno, aby nie zdechła z głodu. Po wielu latach zauważyłem podobieństwo zachowań ludzkich do zachowań zwierząt z podwórka. Broń mnie Panie Boże od stawiania znaku równości pomiędzy istotami ludzkimi, a ptactwem domowym. Nie! Nie o to mi chodzi. Ja chcę zadać pytanie: od czego zależy zachowanie stworzeń żyjących na kuli ziemskiej? Na pewno nie od wielkości rozumu, jako że pomiędzy kurzym a ludzkim występuje znaczna różnica, na korzyść tego drugiego. Zachowanie zaś jest niemal takie same. Tyle, że w ludzkim świecie zachowania takie nie są mile widziane. Gdy zaś występowanie ich rozszerzy się, zostanie zaakceptowane i wprowadzone przez tę "dorodniejszą" część społeczeństwa jako obowiązujący system regulujący stosunki międzyludzkie w państwie, wówczas część społeczeństwa, ta "przepędzana od korytka", po jakimś czasie, przyciśnięta głodem i poniewierką "do muru", może zbuntować się przeciwko "dorodniejszym".

Faktem bezspornym, historycznie udowodnionym jest, że systemy oparte na zasadzie wyżej przytoczonych, kurzych zachowań w przeszłości, miały miejsce, a w nieco mniejszej skali, występują i dzisiaj. Również faktem jest, że występowały protesty przeciwko takowym systemom. W większości były one krwawo tłumione. Ale były takie, które pozostawiły trwały ślad i osiągnęły zamierzony cel. Celem zaś wszelkiego rodzaju powstań i rewolucji było wyzwolenie się spod przemocy, owej "dorodnej" części społeczeństwa. Aby nie być gołosłownym, przytoczę trzy przykłady, które charakteryzują się nie tylko osiągnięciem celu, ale i (a może przede wszystkim), okrucieństwami, zbrodniami do jakich dochodziło w czasie ich trwania. Tymi przykładami niech będą, Rewolucja Francuska, Rewolucja Październikowa i współczesna, odbywająca się pod koniec dwudziestego wieku na "oczach całego świata" rewolucja w maleńkim, afrykańskim państwie, o nazwie Rwanda.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Dzięki Tadeusz za link.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 14.10.2009 21:04

Panie Tadeuszu, ja także przyłączam się ``do pieczenia chleba `` tak rozwinął Pan temat, że z moimi poglądami i zapatrywaniem na życie, aż mnie to wzruszyło. W pogoni za pieniądzem, gubi się ludzkość w swej normalności, zatraca perspektywiczne i racjonalne myślenie, zamiast wyciągać wnioski z historii. Tyle ludzi przymiera głodem a u nas pali się zboże, trzęsie mnie jeszcze teraz jak zobaczyłem w TV reportaż o tym. Mam nadzieje, że długo ta farsa nie potrwa i w końcu naród nie wytrzyma a ziemia zadrży po raz kolejny... Musimy przy następnych wyborach głęboko się zastanowić na kogo zagłosujemy. Tymczasem naszego tyle, że piszemy o tym i działając na swoich kierunkach staramy się w jakiś sposób zapobiegać temu złu, ale do tego potrzeba większej rzeszy ludzi z podobnymi poglądami. :))) 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękuję za wpisy.
Sami widzicie jak nas mało "do pieczenia chleba". Wypada tylko dodać: lepiej się gorszyć, potępiać, narzekać niż zapobiegać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Dlaczego człowiek, mimo że jest obdarzony intelektem, wolną wolą, wyobraźnią, pozwalającą na wyobrażenie sobie bólu i cierpienia innego człowieka, pozwala sobie na bestialskie zachowania, niczym, pozbawiony ludzkich cech zwierz, różniący się od człowieka tym, że morduje wówczas, gdy jest głodny?

Dlaczego człowiek, mimo, że historyczne przekazy dają świadectwo nieuchronności powrotu krzywd i uderzeniu nabrzmiałym ciężarem w tych co krzywdy wyrządzali, nie może wyzbyć się, lub zapanować nad dążnością do podporządkowania sobie innego człowieka, a nawet całkowitym jego zniewoleniu, czyli nad, dalszym wyrządzaniem krzywd drugiemu człowiekowi?
Wypadałoby także zapytać: czym jest człowiek? "

PIĘKNE REFLEKSJE, jakże na miejscu i aktualne, brawo dla Autora.

Komentarz został ukrytyrozwiń

:)
drapieżnym zwierzęciem?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.