Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Czym jest homoseksualizm? Analiza

Pozycja materiału w rankingach:

2042 miejsce

Dział: Moje Trzy Grosze

Ocena: 90pkt

Oceń:

Czym jest homoseksualizm? Analiza


69-letni dziś naukowiec (lekarz, ekonomista i filozof) Harald Vetter, ojciec czwórki dzieci i szczęśliwy małżonek, postanowił tematem swej pracy profesorskiej uczynić zagadnienie budzące wiele kontrowersji i którego sam nie rozumiał - homoseksualizm.

Harald Vetter przez wiele lat wykładał na niemieckich uniwersytetach, jest znanym neurologiem oraz psychiatrą (prowadzi własną praktykę od roku 1985) i terapeutą. Zajmował się także zagadnieniami globalizmu. Jego krytyczna analiza homoseksualizmu opiera się na czterech płaszczyznach: “homoseksualizm i historia”, “homoseksualizm i nauka”, “homoseksualizm i praktyka”, “homoseksualizm i religie”. Oto główne wnioski, do których doszedł w swych badaniach Harald Vetter:

Homoseksualizm i historia

Mimo iż pojęcie “homoseksualizmu” istnieje dopiero od roku 1869 (użyte zostało wtedy po raz pierwszy przez austriackiego dziennikarza Karla-Marię Kertbeny), to samo zjawisko istnieje już od początków człowieczeństwa. Wzmianki o nim pojawiają się we wszystkich kulturach i pradawnych rysunkach, materiałach wszelkich historycznych ludów. Niektóre z nich opowiadają o nim obiektywnie, niektóre oceniają go zarówno negatywnie, jak i w superlatywach.

W starożytnej Grecji, która do dziś uznawana jest za kolebkę kultury europejskiej było oczywiste, iż człowiek może czuć pociąg psychoseksualny zarówno do płci przeciwnej, jak i tej samej, której jest przedstawicielem. Starożytni Grecy i Rzymianie uważali homoseksualizm za najwyższy szczebel miłości międzyludzkiej, uznając, niekiedy, heteroseksualizm za konieczny jedynie w celu przetrwanie gatunku, nie dający jednakże takiego zadowolenia seksualnego i więzi emocjonalnej, jak związek homoseksualny. Znani nam do dziś filozofowie, będący dla wielu autorytetami w różnych dziedzinach nauki, pełniący wtedy funkcje nauczycielskie i wychowawcze, żyli w związkach homoseksualnych. Platon i Arystoteles pisali w swych dziełach o naturalnych i całkowicie zrozumiałych przyczynach homoseksualizmu. Społeczeństwo akceptowało związki jednopłciowe i nie widziało w nich niczego niemoralnego.

Dopiero z przyjściem chrześcijaństwa zaczęło się gruntownie zmieniać nastawienie do homoseksualizmu. W IV w. n.e homoseksualiści zaczęli być dyskryminowani i napiętnowani, jako “narzędzie Szatana”. Szczyt nietolerancji osiągnięty został w czasach średniowiecza, kiedy to geje i lesbijki paleni byli na stosach.

Wraz z nadejściem renesansu i humanizmu, wielu filozofów i artystów zaczęło zwracać się przeciwko nagonce Kościoła, co z kolei spotkało się ze sprzeciwem władz państwowych - homoseksualizm był już wtedy nielegalny. Nie przeszkodziło to jednak w tym, aby jego przedstawiciele stawali się znaczącymi osobistościami. Wielu znanych nam artystów żyło (często w ukryciu) z partnerami tej samej płci: Leonardo da Vinci, Donatello, Dante, Szekspir, Honore de Balzac, Gauguin, Tomasz Mann, Czajkowski czy Szubert.

Dziś jest już o wiele łatwiej żyć otwarcie w zgodzie ze swoją orientacją psychoseksualną. Mimo to zjawisko homoseksualizmu bardzo często jest kojarzone negatywnie, a sami homoseksualiści są nietolerowani i dyskryminowani. Dla wielu moment ich coming outu to jeden z bardziej bolesnych i trudnych momentów w życiu. Wielu z nich nie spotyka się ze zrozumieniem, próbuje się zmieniać. To prowadzi do depresji i zaburzeń emocjonalnych. Wielu wpada wtedy w zamknięty krąg imprez i przygód seksualnych, z którymi następnie środowisko LGBT jest kojarzone przez większość heteroseksualnego społeczeństwa.

Tzw. "scena homoseksualna" to najczęściej ludzie, którzy nie mogąc znaleźć akceptacji i zrozumienia próbują zagłuszyć swoją wewnętrzną pustkę i ból samotności. Pojawia się ból, którego źródłem nie jest orientacja seksualna, a odrzucenie przez rodzinę i przyjaciół z jej powodu. Homoseksualiści, którzy w rezultacie swojego coming outu spotkali się z życzliwością i akceptacją, tworzą normalne, zdrowe relacje ze swoimi partnerami, wchodzą w długotrwałe związki i nie mają problemów ze swoimi emocjami.

Zobacz także:

Aleksandra Puciłowska OFFline profil autora

Autor: Aleksandra Puciłowska

Napisz do autora

Artykuły (53) Galerie (8) Średnia ocen (4.00)

Wiek: 25 | Miejscowość: Berlin | Kraj: Niemcy

O mnie: Slawistka, filozofka. Miłośniczka kotów, Huxley'a i piwa z imbirem.

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 26

Sortuj komentarze:

Tadeusz Śledziewski 27.08.2009 21:51

Ocena: Ocena pozytywna 73 Ocena negatywna 63

Niektórzy powiadają, że wielobok wraz ze wzrostem ilości boków staje się coraz bardziej podobny do okręgu. A przy nieskończenie wielkiej ilości boków, będzie okręgiem. Z tym mamy już problem. Czy kiedykolwiek osiągniemy nieskończonośc. Wydaje mi się, że lepiej pogodzić się z tym, że wielobok w przestrzeni dostępnej dla ludzi nie będzie okręgiem. To samo z homoseksualnym związkiem - przy obecnym stanie medycyny - para homoseksualna nie spłodzi potomka, bez względu na to, czy nazwiemy ją normalną, czy nie. Tolerancja i zrozumienie, jak najbardziej. Wszelkie nie szkodliwe odmienności należy uszanować.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Artur Wojnowski 27.08.2009 18:24

Ocena: Ocena pozytywna 65 Ocena negatywna 76

Aleksandro, przeciwników zawsze znajdziesz. Ci, którzy zgodzą się nawet z terminem " wrodzony", będą utrzymywać, że to " wrodzona choroba". A jak wiadomo szereg chorób wrodzonych się leczy, często skutecznie.
Tak naprawdę - według mnie - chodzi zawsze o wolność wyboru. W sumie mało by mnie obchodziło czy moje preferencje są wrodzone czy nabyte. Jeśli nabyte - tym lepiej, w końcu świadomie. Są przecież jeszcze biseksualiści...

Problem jest istotniejszy, jeśli w grę wchodzi wychowywanie dzieci. Jednak mamy tu do czynienia z tak wielką hipokryzją, pozwalającą przymykać oczy na wszelakie patologie, że problem orientacji seksualnych stawiałbym przede wszystkim w jakiejś stosownej hierarchii wartości. Jakiej - szczerze powiem - nie wiem. Oburza mnie tylko wspomniana hipokryzja... Okoliczności jest wiele i wszystkie powinny być brane pod uwagę...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 27.08.2009 18:04

Ocena: Ocena pozytywna 96 Ocena negatywna 78

Według Biblii Jezus uzdrowił ją - wypędził 7 złych duchów. Nigdzie nie jest napisane że była prostytutką.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Aleksandra Puciłowska 27.08.2009 17:41

Ocena: Ocena pozytywna 74 Ocena negatywna 64

A kim była w takim razie Maria Magdalena Tomaszu?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 27.08.2009 17:29

Ocena: Ocena pozytywna 72 Ocena negatywna 69

Maria Magdalena nie była prostytutką

Komentarz został ukrytyrozwiń

Monika Redlińska 27.08.2009 17:07

Ocena: Ocena pozytywna 74 Ocena negatywna 72

Miało być pięć gwiazdek. Źle mi się klinęło, sorry Aleksandro :( Podoba mi się artykuł, bo jest pełen tolerancji a nie fanatyzmu i ma solidne podstawy a nie jest oparty o wyrywkowe opinie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.