Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Czym jest homoseksualizm? Analiza

Pozycja materiału w rankingach:

2042 miejsce

Dział: Moje Trzy Grosze

Ocena: 90pkt

Oceń:

Czym jest homoseksualizm? Analiza


69-letni dziś naukowiec (lekarz, ekonomista i filozof) Harald Vetter, ojciec czwórki dzieci i szczęśliwy małżonek, postanowił tematem swej pracy profesorskiej uczynić zagadnienie budzące wiele kontrowersji i którego sam nie rozumiał - homoseksualizm.


Homoseksualizm i nauka

Do czasów współczesnych nauka nie wypowiadała się na temat homoseksualizmu. W starożytności był on tak naturalny i zrozumiały, że nie wzbudzał zainteresowania badaczy, potem stał się, w związku z nastawieniem społeczeństwa, tematem tabu. Dopiero dziś naukowcy zaczynają się zjawiskiem homoseksualizmu zajmować. Wielu prowadzi badania wśród społeczeństwa LGBT. Ich wyniki są przeróżne, większość daje sprzeczne rezultaty. Głównym mankamentem tych badań jest fakt, iż przeprowadzane są najczęściej wśród mieszkańców dużych miast, nie dają zatem miarodajnych rezultatów. Podobnie bowiem, jak i wśród heteroseksualistów, trudno porównać styl życia mieszkańców miasta i wsi.

Harald Vetter pisze w swej pracy wyraźnie, iż w historii nie było ani jednego naukowo udowodnionego przypadku "wyleczenia z homoseksualizmu". Większość terapeutów, którzy się tym zajmują, są bezpośrednio związani z różnymi grupami religijnymi. Nie mogą więc obiektywnie przedstawiać stanowiska nauki, która pozostać powinna świecka. Wiele prób wyleczenia z homoseksualizmu zakończyło się wprowadzeniem "pacjentów" w stan zaburzeń emocjonalnych i nerwicy.

Argument "nienaturalności" homoseksualizmu jest bezradny wobec faktu, iż w takim przypadku, ewolucja już dawno by go wyparła, w skutek czego, homoseksualiści dawno by już wymarli. Nie wymarli ponieważ są najwidoczniej Naturze do czegoś potrzebni. Dlatego też homoseksualizm występuje także w świecie zwierząt. Fakt, bardzo często przemilczany, ale jakże dobrze znany wszystkim naukowcom - od dawna obserwuje się, iż występowanie par homoseksualnych wśród populacji rośnie, gdy następuje niepokojący dla niej wzrost przyrostu naturalnego. Pary homoseksualne są także rozwiązaniem problemu nierównego podziału płci wśród populacji, obojętnie, czy chodzi o samce czy samiczki. Zjawisko to występuje u: owadów, robaków, ślimaków, ptaków oraz ssaków, przy czym, najczęściej u tej ostatniej grupy.

Pojęcie "naturalny", w aspekcie aktu seksualnego i rozumieniu przeciwników homoseksualizmu, powinno odwoływać się jedynie do złożenia spermy w narządach rodnych samicy. W takim wypadku wszelkie inne działalności uznane powinny być za "nienaturalne". Obok homoseksualistów postawić powinniśmy wtedy tych, którzy żyją w celibacie, osoby aseksualne, osoby stosujące antykoncepcję, uprawiające seks oralny i analny, petting itd. itd.

W roku 1952 Franz Kallman dokonał odkrycia, które powinno właściwie zakończyć wszelkie dyskusje na temat tego, czy człowiek rodzi się z określoną orientacją czy też nabywa ją w czasie socjalizacji. Przebadał on homoseksualne bliźnięta. Wszystkie bliźnięta jednojajowe były homoseksualne, a wśród bliźniąt dwujajowych było to już tylko co trzecie rodzeństwo. Jakiego dowodu wrodzonego homoseksualizmu potrzebujemy jeszcze?

Dla porównania niektóre z powodów, które oceniano jako "udowodnione" przyczyny homoseksualizmu: matka niezwiązana emocjonalnie z dzieckiem, matka zbyt związana z dzieckiem, autorytarny ojciec, ojciec zdominowany przez matkę, brak ojca, ojciec zbyt intensywnie obecny w życiu dziecka, bardzo kochający i wrażliwy ojciec, surowy i zimny ojciec.

“Udowodniono” również, iż: homoseksualizm jest nieuleczalny, homoseksualizm jest uleczalny,
homoseksualizm powstaje, gdy organy płciowe dziecka są podczas kąpieli dotykane przez rodziców, homoseksualizm powstaje, gdy organy płciowe dziecka nie są podczas kąpieli dotykane przez rodziców.

Powyższe dane nie wymagają chyba komentarza. Dodać należałoby jeszcze tylko, że wszelkie czynniki, mające wedle niektórych naukowców prowadzić do homoseksualizmu, odnaleźć można także w życiorysach osób heteroseksualnych.

Biologia, medycyna, psychologia socjologia - wszystkie te dziedziny nauk prowadzą nas do jednego wniosku: homoseksualizm nie jest ani chorobą, ani defektem, a jedną z wrodzonych orientacji psychoseksualnych.

Zobacz także:

Aleksandra Puciłowska OFFline profil autora

Autor: Aleksandra Puciłowska

Napisz do autora

Artykuły (53) Galerie (8) Średnia ocen (4.00)

Wiek: 25 | Miejscowość: Berlin | Kraj: Niemcy

O mnie: Slawistka, filozofka. Miłośniczka kotów, Huxley'a i piwa z imbirem.

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 26

Sortuj komentarze:

Marek Sokół 31.07.2011 21:39

Ocena: Ocena pozytywna 35 Ocena negatywna 28

Stop homo propagandzie!

Komentarz został ukrytyrozwiń
badacz świata

badacz świata 11.02.2011 08:15

Ocena: Ocena pozytywna 78 Ocena negatywna 84

Tekst tendencyjny, mało ma wspólnego z rzeczywistością. Nie znam pracy H.Vettera, więc nie wiem, czy on, czy autorka tekstu mija się z prawdą, ale np. na temat badań zgodności bliźniąt co do orientacji seksualnej można znaleźć http://en.wikipedia.org/wiki/Biology_and_sexual_orientation#Twin_studies . Z tych badań wynika, że zgodność bliźniąt jednojajowych nie jest idealna, choć większa niż dwujajowych. Z tego można wnioskować, że nie tylko czynniki wrodzone, ale również środowiskowe mają wpływ na orientację. Na stronie http://en.wikipedia.org/wiki/Homosexual#Fluidity_of_orientation jest dyskusja na temat dynamiki kształtowania orientacji seksulanej w ciągu życia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 18.07.2010 02:05

Ocena: Ocena pozytywna 102 Ocena negatywna 80

"Ewolucja nie pozbyła się raka, to jest widocznie potrzebny, więc to naturalne? Zespół Downa, fenyloketonuria, mukowiscydoza, to przypadłości, które w toku ewolucji nie zostały wyparte, a zatem są potrzebne, naturalne? Sutki u mężczyzny nie zostały wyparte, więc są potrzebne? Małe palce u rąk są praktycznie nieużywane, ale ewolucja się ich nie pozbyła, ale widocznie są potrzebne? Można tak mnożyć przykłady.
!Dobór naturalny radzi sobie z homoseksualistami w ten sposób, że są oni homoseksualistami. I koniec, nie rozmnażają się.!
Ale nadal się pojawiają i najpewniej będą pojawiać. Nie jest znana geneza homoseksualizmu, ale jeżeli genowa, to eugenika nie ma sensu - potrzebaby kilkaset pokoleń czystek a i tak może się zdarzyć, że jakaś losowa mutacja przy zapłodnieniu doprowadzi do nawrotu."

Medycyna bardzo skutecznie walczy z doborem naturalnym. Homoseksualizm nie ma nic do rzeczy z wymienionymi chorobami. A rak to też inna działka, za to tendecja do raka może być genetyczna, ale medycyna również to ogarnia i ludzie dziedziczą tendecje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tomasz Sroczyński 30.08.2009 17:56

Ocena: Ocena pozytywna 82 Ocena negatywna 73

I post scriptum które w bardziej zrozumiały sposób posłuży za komentarz do Twojej tezy, jakobym troszczył się o życie swoich genów:
Nie troszczę się.

Ktoś dyskutuje o "obyczajowości" i "dopuszczalności" homoseksualizmu - mam na ten temat własne zdanie.
Ktoś dyskutuje o naturze homoseksualizmu - tu nie ma kompromisów, wiemy dość, nie licząc samej genezy homoseksualizmu.
Ponownie apeluję o nie mieszanie w dyskusjach dwóch rzeczy, jakimi są wiedza i światopogląd.

Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tomasz Sroczyński 30.08.2009 17:14

Ocena: Ocena pozytywna 81 Ocena negatywna 84

"Tomku, Ty tak bardzo troszczysz się o życie "swoich" genów. Co sądzisz o wybiciu czarnych?"
Nie zajmowałem się tym zagadnieniem, natomiast traktuję ich jak równoważnych nam homo sapiens sapiens. Istnieje teoria, że wszyscy ludzie pochodzą z Afryki, inna, że w pewnym momencie ludzkość oblegała stopniowo cały świat z jednoczesnym wykształceniem się poszczególnych ras. Jeszcze inna głosi, że pojęcie rasy jest "z dupy":
http://pl.wikipedia.org/wiki/Rasa_cz%C5%82owieka
"Badania genetyczne ostatnich lat (projekt poznania ludzkiego genomu) nie wykazują, żeby pojęcie rasy (lub przynależności etnicznej) miało uzasadnienie genetyczne.
>>Badania DNA nie wskazują, żeby osobne podgatunki (rasy) istniały pośród ludzi współczesnych. Chociaż można zidentyfikować geny odpowiedzialne za cechy fizyczne pojedynczego osobnika, na przykład za kolor skóry lub włosów, to jednak nie ma jednoznacznego szablonu genetycznego pozwalającego na odróżnienie jednej rasy od innej. Podobnie nie ma genetycznej podstawy na rozróżnienie przynależności etnicznej. Ludzie żyjący w tym samym regionie geograficznym od wielu pokoleń mogą mieć wspólne allele, ale żaden z tych alleli nie występuje u wszystkich osobników jednej populacji i żadnego osobnika innej populacji.<<"
Byłbym skłonny przychylić się do tej teorii, natomiast potrzebuję więcej czasu na zastanowienie.
A - "czarnych" proponuję pisać dużą literą, chyba że Cię posądzą o kryptomoheryzm.

Jeszcze jedna uwaga - w dyskusjach na tym portalu o aborcji i homoseksualizmie póki co skupiałem się na suchej wiedzy, nie zaś na światopoglądach, co mi zarzucasz. I tak przykładowo jestem świadom nienaturalności celibatu np. w wykonaniu duchownych mojego wyznania, oraz nie do końca korzystnej monogamii oraz akceptowania pewnych norm moralnych, ale mój światopogląd zawiera spójną opinię na ten temat.

Wrócisz: link ?
Najdłużej pisałem jakiś tekst przez osiem dni. Jeżeli problemem jest kilka postów pod rząd to powiedz, skleję je w jeden i przeredaguję, aby łatwiej kontynuować dyskusję.

Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 30.08.2009 13:03

Ocena: Ocena pozytywna 93 Ocena negatywna 73

Jest mi na pewno wiadomo, że przyroda nie zna kąta prostego, tak jak kąt prosty nie może znać się na przyrodzie. A forma pośrednia tertium non datur zakłada m.in., że dwa wpisy nie mogą być jednocześnie fałszywe. A skoro tak, to warto przytaczać miłe słowa pod adresem heteroseksualistów i homoseksualistów.
I na tym portalu nie ma spraw ważniejszych od poruszania erotyki, seksu, wzajemnego dopełniania się. Można się o tym przekonać po ilości artykułów, wpisów itd.

cdn. będzie o trzeźwej miłości w starożytnej Grecji - (spór) pomiędzy Lukianem z Samostat i Jego oponentami (konflikt dotyczy tematu przedstawionego przez Aleksandrę)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Agnieszka Wojewoda 30.08.2009 00:03

Ocena: Ocena pozytywna 92 Ocena negatywna 74

Miło przeczytać takie trzeźwe słowa:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Andrzej Sienkiewicz 29.08.2009 23:58

Ocena: Ocena pozytywna 95 Ocena negatywna 85

Po co ta dyskusja - naukowa, czy pseudonaukowa? Czy nie wiadomo Wam, iż przyroda nie zna kąta prostego więc są formy pośrednie; przejścia, z jednej do drugiej. Czy świat jest czarno-biały? Musi się wszystko zaszufladkowywać?? Czy homoseksualizm jest zaraźliwy, jak świńska grypa, że trzeba temu zapobiegać? Czy publiczne pokazywanie się z kim się aktualnie sypia, np. z małżonką nie jest afiszowaniem się ze swoimi upodobaniami seksualnymi? Czy na tym świecie, w tym kraju i na tym portalu nie ma ważniejszych tematów od seksu?... Pytania retoryczne, oczywiście.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 28.08.2009 18:36

Ocena: Ocena pozytywna 90 Ocena negatywna 83

Homoseksualizm i historia, Homoseksualizm i nauka, Homoseksualna praktyka, Homoseksualizm i religie - To cztery główne bloki tematyczne wokół których koncentruje się autorka artykułu. I to być może jest jego zaletą, że w takim a nie innym kształcie został napisany. Zabrakło mi może najważniejszej kwestii Homoseksualizm-gospodarka, bo spór toczy się nie tylko: o uznanie danej racji historycznej, czy o przyjęcie przekonywującego dyskursu naukowego, czy akceptację najbardziej skutecznej techniki seksualnej, czy odrzucenie rzekomo szkodliwego oddziaływania religii na swobodę zachowań seksualnych -lecz w dłuższej mierze to finanse mogą określać dominujący i jednoznaczny charakter dyskusji (raczej walki) o przyznanie &#8222;pełni&#8221; praw jednej tylko grupy społecznej, na co nie może być pełnej zgody.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 28.08.2009 18:22

Ocena: Ocena pozytywna 88 Ocena negatywna 79

Który dowód naukowy w tej dyskusji przyjąć za najbliższy mojemu subiektywnemu stanowi wiedzy na temat homoseksualizmu. Autorka powołuje się na H.Vettera, Barbara zaś podważyła obiektywność i naukowość tej krytycznej analizy, Aleksandra natomiast podważyła czelność czy (bez)czelność Barbary, niczego przy okazji nie wyjaśniając. Pani Miłka zwróciła uwagę na niekompetencję i podawanie danych nieprawdziwych przez autorkę. Tomek jak zwykle z wysokiego poziomu zanalizował pracę, przedstawiając logiczne tezy. Jedna pozycja zaciekawiła mnie ze strony pani Miłki-przytoczony link(o tym poniżej). Pani Miłka stwierdziła, że badania Kallmana są podważane przez Wielu. W odpowiedzi na to Aleksandra zripostowała, ze Jej badania (czytaj p. Miłki) są &#8211; cytat &#8222;Podobnie, jak i cała masa badań przytaczanych przez Ciebie, Droga Miłko&#8221;. Czy na pewno? Z artykułu szwedzkich naukowców &#8222;Homoseksualizm-geny czy środowisko&#8221; pod kierunkiem Niklasa Lingstroema z Karolinska Institutet można się dowiedzieć m.in. że &#8222;Wyniki badań zwracają uwagę na to, że wprawdzie genetyka wpływa na naszą seksualność w ważnym, choć umiarkowanym stopniu, to czynniki środowiskowe mają znaczenie dominujące&#8221;. Pracę szwedzkich autorów opublikowało Archives of Sexual Behaviour. Co to za pismo? Z tym pismem nie ma żartów. To najwyższa półka z rangi prac naukowych, bo znajduje się ono na liście tzw. Listy filadelfijskiej poz. 798. i ma najwyższą punktację 24 pkt. &#8222;Czasopisma na liście filadelfijskiej są w założeniu najlepszymi z branży, a publikacja w nich ma mieć większą wagę niż w mniej znanych czasopismach&#8221;. Dlatego ta pozycja mnie zainteresowała.
Dlatego uważać trzeba z zarzutami, że przytaczane przez DO badania to naukowy bełkot.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.