Pozycja materiału w rankingach:
69-letni dziś naukowiec (lekarz, ekonomista i filozof) Harald Vetter, ojciec czwórki dzieci i szczęśliwy małżonek, postanowił tematem swej pracy profesorskiej uczynić zagadnienie budzące wiele kontrowersji i którego sam nie rozumiał - homoseksualizm.
Zobacz także:
Artykuły
(53)
Galerie
(8)
Średnia ocen
(3.99)
Wiek: 25 | Miejscowość: Berlin | Kraj: Niemcy
O mnie: Slawistka, filozofka. Miłośniczka kotów, Huxley'a i piwa z imbirem.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Monika Redlińska 27.08.2009 17:07
Miało być pięć gwiazdek. Źle mi się klinęło, sorry Aleksandro :( Podoba mi się artykuł, bo jest pełen tolerancji a nie fanatyzmu i ma solidne podstawy a nie jest oparty o wyrywkowe opinie.
Autor usunął profil 27.08.2009 17:29
Maria Magdalena nie była prostytutką
Aleksandra Puciłowska 27.08.2009 17:41
A kim była w takim razie Maria Magdalena Tomaszu?
Autor usunął profil 27.08.2009 18:04
Według Biblii Jezus uzdrowił ją - wypędził 7 złych duchów. Nigdzie nie jest napisane że była prostytutką.
Artur Wojnowski 27.08.2009 18:24
Aleksandro, przeciwników zawsze znajdziesz. Ci, którzy zgodzą się nawet z terminem " wrodzony", będą utrzymywać, że to " wrodzona choroba". A jak wiadomo szereg chorób wrodzonych się leczy, często skutecznie.
Tak naprawdę - według mnie - chodzi zawsze o wolność wyboru. W sumie mało by mnie obchodziło czy moje preferencje są wrodzone czy nabyte. Jeśli nabyte - tym lepiej, w końcu świadomie. Są przecież jeszcze biseksualiści...
Problem jest istotniejszy, jeśli w grę wchodzi wychowywanie dzieci. Jednak mamy tu do czynienia z tak wielką hipokryzją, pozwalającą przymykać oczy na wszelakie patologie, że problem orientacji seksualnych stawiałbym przede wszystkim w jakiejś stosownej hierarchii wartości. Jakiej - szczerze powiem - nie wiem. Oburza mnie tylko wspomniana hipokryzja... Okoliczności jest wiele i wszystkie powinny być brane pod uwagę...
Tadeusz Śledziewski 27.08.2009 21:51
Niektórzy powiadają, że wielobok wraz ze wzrostem ilości boków staje się coraz bardziej podobny do okręgu. A przy nieskończenie wielkiej ilości boków, będzie okręgiem. Z tym mamy już problem. Czy kiedykolwiek osiągniemy nieskończonośc. Wydaje mi się, że lepiej pogodzić się z tym, że wielobok w przestrzeni dostępnej dla ludzi nie będzie okręgiem. To samo z homoseksualnym związkiem - przy obecnym stanie medycyny - para homoseksualna nie spłodzi potomka, bez względu na to, czy nazwiemy ją normalną, czy nie. Tolerancja i zrozumienie, jak najbardziej. Wszelkie nie szkodliwe odmienności należy uszanować.
BARBARA Romer Kukulska 28.08.2009 08:59
Książki w oryginale nie czytałam. Jest tylko po niemiecku, ale w wypożyczalni jej nie ma.
Jest od 16 roku życia..Opracowanie nie zostało uznane za naukowe.
Znalazłam niewiele recenzji o niej, a przy okazji całe mnóstwo innych opracowań tego tematu.
Książka Haralda Vettera uważana jest za krytyczną, ambiwalentną i dość mało obiektywną by uznać ją za naukową. Autor pisze swoje wyjaśnienie zjawiska. W swojej konkluzji końcowej na temat homoseksualności człowieka, stwierdza, że kontrowersyjność na ten temat wynika z niedoinformowania.
( ze swierdzeniem braku wiedzy na temat źródeł i przyczyn homoskesualności się zgodzam, albowiem rzeczywiście brak jej wszystkim)
Autor analizując homoseksualizm zajmje się tylko miłością mężczyzn do mężczyn, nie wspomina nawet o żeńskim homoseksualizmie, co jest newątpliwym brakiem tej książki.
http://www.buchfix.de/harald-vetter-was-ist-homosexualitaet.id.10004695837.html
http://www.amazon.de/review/R1XUYQVZ23VHK9
http://www.amazon.de/product-reviews/3897744945/ref=dp_top_cm_cr_acr_txt?ie=UTF8&showViewpoints=1
autor Harald Vetter pisze książki na różne aktualnie kontrowersyjne tematy:
Harald Vetter
... als gäbe es Gott
Über Metaphysik, Philosophie und Religion,
Harald Vetter
Globalismus
Wunschtraum oder Alptraum?
Tomasz Sroczyński 28.08.2009 10:04
Grecy nie mieli także nic przeciwko pedofilii i zoofilii.
"Argument "nienaturalności" homoseksualizmu jest bezradny wobec faktu, iż w takim przypadku, ewolucja już dawno by go wyparła, w skutek czego, homoseksualiści dawno by już wymarli. Nie wymarli ponieważ są najwidoczniej Naturze do czegoś potrzebni."
To napisał on, czy Ty?
Ewolucja nie pozbyła się raka, to jest widocznie potrzebny, więc to naturalne? Zespół Downa, fenyloketonuria, mukowiscydoza, to przypadłości, które w toku ewolucji nie zostały wyparte, a zatem są potrzebne, naturalne? Sutki u mężczyzny nie zostały wyparte, więc są potrzebne? Małe palce u rąk są praktycznie nieużywane, ale ewolucja się ich nie pozbyła, ale widocznie są potrzebne? Można tak mnożyć przykłady.
!Dobór naturalny radzi sobie z homoseksualistami w ten sposób, że są oni homoseksualistami. I koniec, nie rozmnażają się.!
Ale nadal się pojawiają i najpewniej będą pojawiać. Nie jest znana geneza homoseksualizmu, ale jeżeli genowa, to eugenika nie ma sensu - potrzebaby kilkaset pokoleń czystek a i tak może się zdarzyć, że jakaś losowa mutacja przy zapłodnieniu doprowadzi do nawrotu.
Homoseksualizm w świecie zwierząt występuje także z przyczyn 'popędowych' (np. u ludzi w więzieniu), a także miewa znaczenie społeczne. Ale proponuję zastanowić się, czy to jest stricte homoseksualizm, jako skłonności, czy homoseksualizm jako akt kopulacji z osobnikiem tej samej płci.
"Pojęcie "naturalny", w aspekcie aktu seksualnego i rozumieniu przeciwników homoseksualizmu, powinno odwoływać się jedynie do złożenia spermy w narządach rodnych samicy. W takim wypadku wszelkie inne działalności uznane powinny być za "nienaturalne". Obok homoseksualistów postawić powinniśmy wtedy tych, którzy żyją w celibacie, osoby aseksualne, osoby stosujące antykoncepcję, uprawiające seks oralny i analny, petting itd. itd."
Pewnie w antyhomomainstreamie jawi się niekonsekwencja, ale celibat, aseksualizm, antykoncepcja, oral, anal i petting są czymś nienaturalnym; acz część z tego w przeciwieństwie do homoseksualizmu nie jest nieodwracalna, jak to twierdzą o homoseksualizmie sami zainteresowani.
Problem z tym, co próbują to leczyć jest taki, że garną się do tego nie znając jeszcze przyczyn.
"W roku 1952 Franz Kallman dokonał odkrycia, które powinno właściwie zakończyć wszelkie dyskusje na temat tego, czy człowiek rodzi się z określoną orientacją czy też nabywa ją w czasie socjalizacji. Przebadał on homoseksualne bliźnięta. Wszystkie bliźnięta jednojajowe były homoseksualne, a wśród bliźniąt dwujajowych było to już tylko co trzecie rodzeństwo. Jakiego dowodu wrodzonego homoseksualizmu potrzebujemy jeszcze?"
W jaki sposób je badał? Poczekał aż dojrzeją i z nimi o tym rozmawiał? To jaką ma pewność, że to było wrodzone?
Istotny jest jeszcze problem - geny czy hormony czy jakieś zmiany zachodzące w mózgu w okresie życia płodowego, jeżeli założymy, że to faktycznie wrodzone.
Pojęcie orientacji seksualnej to jakieś wypaczenie.
"Częstotliwość uprawiania seksu przez homoseksualistów zbliża się do średniej osób uprawiających seks hetero, przy czym, u pierwszej z grup zauważa się większe zadowolenie z życia seksualnego."
Nie obchodzi mnie to, ale przydałoby się przytoczyć na ten temat dane statystyczne wraz z informacją o metodologii.
"Dlaczego jednych się ocenia jako “niemoralnych i zboczonych”, a drugim daje się na tę samą czynność ciche przyzwolenie?"
Ludzkość gnuśnieje i nie rozważa. Ich problem.
"Zarówno buddyzm, jak i hinduizm oraz konfucjanizm nie widzą w homoseksualnej praktyce niczego niemoralnego czy złego."
Źródło proszę.
Tutaj poprawna politycznie Wikipedia: http://pl.wikipedia.org/wiki/Religie_a_homoseksualizm
- Żydzi ortodoksyjni na podstawie Tory i Talmudu potępiają czynny homoseksualizm, nie przywiązując wagi do pragnień homoseksualnych, które uważają za pozbawione znaczenia moralnego. (...) Natomiast progresywne formy judaizmu jak judaizm reformowany, judaizm rekonstrukcjonistyczny oraz judaizm liberalny akceptują w takim samym stopniu seks homoseksualny i heteroseksualny.
- Wczesnochrześcijańska teologia podkreślała znaczenie grzechu nieczystości i gloryfikowała dziewictwo[3]. Ponadto jak dowodził św. Augustyn spośród wszystkich grzechów najgorszy jest grzech przeciw "naturze", bo "pożycie samo jest tu pogwałcone, a przecież winno ono być z Bogiem; bo perwersyjną lubieżnością plami się naturę, której On sam jest Twórcą". Za grzech taki uchodziły praktyki seksualne nie pozwalające na poczęcie: masturbacja, seks homoseksualny, seks heteroseksualny tylko dla przyjemności i inne zachowania seksualne, które określano łącznie jako "sodomię" (...)
- Kościół Katolicki pomińmy;)
- Nie ma istotnych różnic w stosunku do homoseksualizmu między Kościołem katolickim a Cerkwią prawosławną. Powołując się na ojców Kościoła (wspólnych również dla katolików) kościoły wschodnie uważają homoseksualizm za grzech sodomski - przejaw upadku grzesznej natury człowieka. Podobną pozycję zajmują wschodnie Kościoły ortodoksyjne (zwłaszcza Kościół koptyjski).
- Większość kościołów starokatolickich zrzeszonych w Unii Utrechckich Kościołów Starokatolickich ma liberalne poglądy na temat kontaktów homoseksualnych, udzielając błogosławieństw par osób tej samej płci.
- Kościół Adwentystów Dnia Siódmego sprzeciwia się kontaktom homoseksualnym oraz związkom osób tej samej płci, stojąc na stanowisku, iż intymność seksualna jest zarezerwowana jedynie dla małżeństw kobiety i mężczyzny. Według Kościoła Biblia afirmuje jedynie ‘’wzorzec heteroseksualny’’ i wszystkie relacje seksualne poza małżeństwem są zakazane.
Dalej zauważę, że kilka odłamów protestantyzmu jest w tym względzie liberalnych.
- Koran, uznawany przez muzułmanów jako święta księga islamu, wypowiada się co do czynów homoseksualnych w surze al-Araf (Wzniesione krawędzie) (7,79) oraz w surze asz-Szuara (Poeci) (26,166), nawiązując do opowiadania o Sodomie. Hadisy jeszcze bardziej ostro wypowiadają się w tej kwestii (Zabij tego który to czyni, a także tego, któremu to czynią) zabraniając zarówno liwat, stosunków seksualnych między mężczyznami, jak i sihak, stosunków lesbijskich.
- Rasta generalnie sprzeciwiają się homoseksualizmowi, uznając go za grzeszny i niezgodny z wolą Jah. W wielu kręgach artystów sceny dancehall związanych z fundamentalistyczną sektą Bobo Dreads pojawia się motyw nawoływania do nienawiści na tle odmiennej orientacji seksualnej. Wielu rasta jednakże odcina się od ataków nienawiści, podzielając zdanie iż rastaman winien na grzech odpowiadać dobrem.
I teraz te trzy o których pisałaś:
- W tradycji konfucjańskiej (który nie był religią lecz systemem filozoficzno-społecznym, zastępującym religię) początkowo neutralny stosunek zmienił się z upływem lat - w 1740 w Chinach stosunki homoseksualne zostały zakazane.
Ergo konfucjanizm - zgoda, przy czym ciężko stwierdzić, by była to religia, a jeżeli, to dlaczego zaliczasz ją do najpotężniejszych? Ja bym powiedział Chrześcijaństwo, Judaizm, Islam, Buddyzm, Hinduizm.
- Hinduizm potępia zachowania homoseksualne wymieniając je obok kazirodztwa, cudzołóstwa, prostytucji, gwałtu i zoofilii. Według tego wierzenia za tego typu czyny w następnym życiu grozi wcielenie się w stan zwierzęcia.
- Budda nie zostawił ścisłych wytycznych w sprawie orientacji seksualnej i istnieje duże zróżnicowanie podejścia do homoseksualizmu wśród różnych szkół i sekt. W oświadczeniu z 2005 Dalaj Lama, głowa szkoły Gelug, odwołując się do starych tekstów buddyjskich zaliczył homoseksualizm do "niewłaściwych zachowań seksualnych" wymieniając także wśród nich stosunki oralne, analne, onanizm oraz czyny, które powodują krzywdę partnera, przy czym nie robi różnicy czy zachowania te zachodzą w związkach hetero- czy homoseksualnych. Dodał również, że treść owych tradycyjnych tekstów powinna zostać na nowo zinterpretowana i na nowo dostosowana do kultury nowoczesnego społeczeństwa, oraz że zachowania homoseksualne, o ile nie wiążą się z gwałtem czy wykorzystywaniem, nie są w żaden sposób szkodliwe. Lama Ole Nydahl ze szkoły Kagyu zajmuje wobec homoseksualizmu neutralne stanowisko.
"Przesłania Jezusa zawarte w Biblii można by spisać na mniej więcej dwóch kartkach papieru A4, reszta to dzieła i opinie innych osób. Zaznaczyć należy przy tym, że sam Jezus nie wypowiedział się ani razu na temat homoseksualizmu."
Jak chcesz iść w stronę muzułmańskich fanatyków, którzy robią tylko to, co Mahomet robił, proszę bardzo. Nie korzystaj z komunikacji miejskiej, jeździj na osiołku, chodź w szatach, zajmij się stolarką, odrzuć postęp technologiczny, skup się na życiu duchowym. Jezus nie wypowiedział się ani razu na temat wielu, wielu rzeczy. Zresztą niektórzy badacze Biblii dochodzą do wniosku, że ze wszystkich słów Jezusa zawartych w Biblii, bezpośrednich cytatów jest kilka.
Czy Jonatan i Dawid uprawiali ze sobą seks lub po prostu traktowali się lepiej niż jak bracia? Co się dalej stało z Jonatanem i Dawidem?
"Sam Jezus odwiedzany był przez 6 nocy przez młodzieńca "odzianego, tylko w koszulę", którego uczył on nocami, czym jest "Królestwo Boże""
Do wolnej interpretacji - z jakiej racji to tu umieszczasz? W całym tekście interpretacja narzuca się sama. Już widzę amerykańską operę mydlaną, gdzie jakiś hipis wabi dzieciaka do jaskini słowami "chodź, pokażę Ci czym jest Królestwo Boże".
"Jezus wypowiedział się tylko raz pośrednio na temat samej seksualności, ratując prostytutkę Marię Magdalenę od ukamienowania. Otoczył on ją opieką i obdarzył szacunkiem, pomimo jej "grzechów", mówił o miłości bliźniego. Miłość bliźniego nie wyklucza homoseksualizmu."
Słuszny argument religijny, ale on tylko ma nam dyktować drogę postępowania, nie orzeka sam w sobie o faktycznym stanie rzeczy, tu: naturalności homoseksualizmu!
"Fragment o "grzechu Sodomy i Gomory" mówi, o tym, jak to “Bóg wydał ich na…”, a więc skoro było to wolą Boga, jak można od homoseksualistów wymagać odwrócenia się od swojej seksualności, skoro jest ona… wolą Boga?"
Widzę dosłowne branie słów "wydał na" i antropomorfizację Boga. To powinno być lekarstwem:
Białoszewski, "Namuzowywanie":
"Muzo
Natchniuzo
tak
ci
końcówkowuję
z niepisaniowości
natreść
mi
ości
i
uzo"
To tu masz słowa nie-doktora Kościoła:
"Nie będziesz obcował z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą. To jest obrzydliwość" Kpł 18,22
"Ktokolwiek obcuje cieleśnie z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą, popełnia obrzydliwość. Obaj będą ukarani śmiercią, sami tę śmierć na siebie ściągnęli." Kpł 20,13
"Zdaniem Augustyna, który sam pozostawał w związkach z mężczyznami (...)"
Potrzebne źródło.
"Święty Tomasz z Akwinu, którego dzieła uznawane są od roku 1879 za oficjalną filozofię Kościoła, twierdził iż płód męski ma duszę po 40 dniach od zapłodnienia, kobiecy dopiero po 80. Kobiety rodzą się z “uszkodzonej” spermy i są mniej ważne od mężczyzn."
Jeden z filozofów greckich twierdził, że na początku ludzie mieli po cztery ręce i cztery nogi.
Pozdrawiam.
Miłka Majer 28.08.2009 11:11
Artykuł razi niekompetencją i podaje nieprawdziwe dane:
Badania na bliźniętach monozygotycznych wykazują, że ani zwolennicy teorii genetycznej ani jej przeciwnicy niczego nie dowodzą: 50 procent chłopców było homoseksualny. druga połowa heteroseks.
Badania Kallmana ze względu na sposób przeprowadzenia i zbyt "idealne" wyniki są przez wielu autorów podważane (Boczkowski 1992).
Szerzej co nauka sądzi o podłożu genetycznym: http://wyborcza.pl/1,76842,5415436,Homoseksualizm___geny_czy_srodowisko_.html
W Grecji homoseksualizm nigdy nie był równouprawniony z heteroseksualizmem. Np.osoby publiczne przyznające się do h. karano w Atenach, ponieważ uważano, że taka osoba sprawuje swój urząd niegodnie.
Aleksandra Puciłowska 28.08.2009 12:41
Po pierwsze, do Pani Barbary: że Pani ma jeszcze (bez) czelność wypowiadać się na temat owego artykułu mnie dość dziwi. By Pani Barabry już kompletnie nie kompromitować, przemilczę- dlaczego.
Po durgie: "W oświadczeniu z 2005 Dalaj Lama, głowa szkoły Gelug, odwołując się do starych tekstów buddyjskich zaliczył homoseksualizm do "niewłaściwych zachowań seksualnych" wymieniając także wśród nich stosunki oralne, analne, onanizm oraz czyny, które powodują krzywdę partnera, przy czym nie robi różnicy czy zachowania te zachodzą w związkach hetero- czy homoseksualnych" Dalaj Lama potępia nieczyste praktyki seksualne (wedle tekstów buddyjskich), jakimi jest m.in. seks oralny- obojętnie, czy jest on uprawiany przez hetero, czy homo. Samej orientacji homoseksualnej nie ma on nic do zaruzcenia:
"Jeżeli chcielibyście połączyć się w stosunku seksualnym z osobą tej samej płci, który to stosunek oparty byłby na wzajemnym zrozumieniu a w żadnym razie na wykorzystywaniu czy też gwałcie, i jeśli znajdujecie w tym obopólne zadowolenie, nie miałbym nic przeciwko temu.
Moim zdaniem, i tu tkwi sedno sprawy, wielką niesprawiedliwością jest, że homoseksualiści spotykają się czasem ze społecznym odrzuceniem, są karani albo tracą pracę. Nie można ich traktować na równi z kryminalistami.
Zgodnie z moim pojmowaniem i według ogólnego ujęcia buddyjskiego homoseksualizm w pierwszym rzędzie stanowi wykroczenie przeciw niektórym regułom, w odróżnieniu jednak od gwałtu, morderstwa, czy tez innych czynów, sprawiających ludziom cierpienie, nie jest sam w sobie szkodliwy. To samo dotyczy także masturbacji. Dlatego też nie istnieje zupełnie żadna przyczyna, by wykluczać homoseksualistów bądź tez podejmować wobec nich jakiekolwiek przedsięwzięcia dyskryminacyjne. "- to stanowisko Dalja Lamy. Radzę nie wyrywać Jego słów z kontekstu, a przeczytać Jego dzieła w całości. Każdemu może to zrobić tylko dobrze jego duszy. Dalaj Lama nie widzie w homoseksualizmie niczego poza wykroczeniem pewnych norm, które jednak nie powinno być potępianie, mój Drogi.
Poza tym- istnieje cała masa organizacji buddyjskich, w których homoseksualiści są witani z otwartymi ramionami.
A dodatkowo- istnieje jeszcze odłam ZEN, który także homoseksualizmu nie potępia.
"Badania Kallmana ze względu na sposób przeprowadzenia i zbyt "idealne" wyniki są przez wielu autorów podważane (Boczkowski 1992). "
Podobnie, jak i cała masa badań przytaczanych przez Ciebie, Droga Miłko.
A tego, iż bliźnięta jednojajowe w 100% były osobami homoseksualnymi podważyć się nie da.
Czy ktokolwiek ukarał Platona bądź Sokratesa za jego związki homoseksualne? Nie.
Przeciwnie, byli uważani za autorytety. Spełniali funkcje pedagogiczne.
I jakoś świat poszedł do przodu, i "nauczyciele- geje" nie doprowadzili do "wyginięcia rodzaju ludzkiego".
Tak samo, jak nie zrobili tego przez wieki. Nauczyciele- homoseksualiści byli, są i będą.
Na Twojego linka do badań naukowych, mogę zacytować tylko Pana Vettera, mówiącego o tym, iż wyniki badań dotyczących homoseksualizmu najczęściej dają sprzeczne wyniki i odesłać do listy tych czynników, które uznane są za "naukowo udowodnione" i przyłączyć się tym samym do zbiorowej paranoi chyba już tylko.
Badania naukowe nigdy nie będą miarodajne. Życie, i owszem.
A życie pokazuje, że homoseksualizm istnieje od zawsze. I, że mimo obaw Twoich i innych, nie doprowadził do "zagłady świata". Dodać należy, że istnieje też u zwierząt- jak zwierzęta mogłyby się zachowywać "nienaturalnie"?
I, że zwierzęta są na tyle "mądrzejsze: od ludzi, że z jego powodu nie robią żadnego problemu. Pary homoseksualne zajmują się w świecie zwierząt dziećmi i też nie muszą się ukrywać, w obawie przed atakim heteroseksualnych osobników.
Dyskryminacja homoseksualizmu zaczęła się wraz z nadjeściem religii. A religia nie jest niczym innym niż ideologią.
Od homoseksualizmu nikt nie umarł. Od religi owszem.
Śmierć Madzi z Sosnowca jak wyciskanie cytryny
(odsłon: +3309)