Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

17514 miejsce

Czym jest polskość w dzisiejszych czasach?

"Miłość do wszystkiego, co polskie, to często formuła narodowej `patriotycznej głupoty`". Tymi słowami Jana Lipskiego kończy się przedmowa do zbioru opowiadań o przewrotnym tytule "Nie pytaj o Polskę".

Zbiór opowiadań "Nie pytaj o Polskę" jest rozpoczęciem dialogu nad znaczeniem polskości w dzisiejszych czasach / Fot. Wydawnictwo AmeaKsiążka jest próbą zmierzenia się z pojęciem, co dzisiaj znaczy być Polakiem i jaki wpływ ma na nas nasza narodowość. "To nie jest żadna powtórka z koturnowego patriotyzmu. Nie ma tu zadęcia, bohaterszczyzny, cierpiętnictwa ani egzaltacji. Ale nie ma też taniej satyry na patriotyzm, głupiej kpiny" - pisze publicystka, tłumacza i pisarka Agnieszka Graff.

Autorzy opowiadań próbują określić, co dla Polaka oznacza mieszkać tu, pochodzić stąd. Dlaczego mimo chóralnego narzekania na sytuację w naszym państwie, są ludzie, którzy zostają w Polsce, choć mieliby możliwość zamieszkania w innym kraju. W rozważaniach przewija się również pytanie o konflikt pokoleń i związany z tym brak ich ciągłości, a także o płciowość w polskim wydaniu.

Książka jest pewnego rodzaju buntem przeciwko ustalonym definicjom patriotyzmu, które dzisiaj nie są zrozumiałe dla młodych ludzi.

Autorami zbioru są pisarze młodego pokolenia, tacy jak Sylwia Chutnik, Grażyna Plebanek czy Sławomir Shuty.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Patriotyzm to zawsze znaczy co innego i zawsze to samo. Co innego bo przed kolejnymi pokoleniami naszego narodu stają różne wyzwania: wojna, brak własnego państwa, ruchy separatystyczne wewnątrz państwa. Dziś nie musimy walczyć na wojnie ani wzdychać za utraconą ojczyzną bo a) nie ma wojny i b) ojczyznę mamy. Zawsze to samo bo patriotyzm znaczy tylko ni mniej ni więcej tylko dbanie o własny naród, o to dobro wspólne należące do wszystkich i przez wiele milionów Polaków tworzone przez już ponad tysiąc lat. Dbać można na różny sposób. Dla jedno to dbanie to będzie szerzenie polskiej kultury, dla innego pomaganie potrzebującym rodakom. Inny będzie ich namawiał do tego by Polskę choć czasem jest ciężko nie zostawiali. Jeszcze inny będzie namawiał imigrantów napływających do naszego kraju do integrowania się z nami, do spolszczania się itd itp. Nie ma więc ustalonych ram patriotyzmu no poza tym wymienionym: dbanie o własny naród i kraj. Jakże pojemny jest to zatem termin.

A czemu ludzie zostają w kraju zamiast wyjechać? Bo nie wszystko należy przeliczać na pieniądze a taka jest geneza wyjazdów. Bo choćby nam tam płacili dwa razy więcej to lepiej zostać tu i codziennym życiem i działaniem budować Polskę. Bo tu mają rodziny i więzy społeczne. Nie chcą wyjeżdżać bo tam za granicą ludzie często w obcym środowisku depolonizują się. Dla niektórych depolonizacja to straszna rzecz. Ponadto nie wiem jak można namawiać rodaków do opuszczania Polski. Przecież to osłabia naszą ojczyznę. Dla mnie to jest działanie antypaństwowe i antynarodowe. Mocni będziemy gdy najlepsi nie będą wyjeżdżać a budować jak prof. Religa w Polsce różne genialne rzeczy. Ja więc postawiłbym pytanie inaczej: dlaczego są ludzie, którzy pomimo możliwości życia i realizacji się w Polsce wyjeżdżają za granicę? Jakże często taki wyjazd to ucieczka od problemów. Po co komu wyjazd za granicę? Nie rozumiem tego. Źle ci w twoim miasteczku to przeprowadź się do większego polskiego miasta, gdzie będziesz miał możliwość się realizować (potem wrócisz i zobaczysz, że i w twoim pierwotnym miejscu zamieszkania można było coś robić). Czy trzeba koniecznie od razu wyjeżdżać za granicę? Co do narzekaczy, ludzi, którym wiecznie źle, licencjonowanych zrzęd itd. to prawda jest taka, że tacy ludzie się nie zmieniają i nie widzą prawdziwego obrazu rzeczy (po wyjeździe zrzędzą tak samo, szczególnie, że już widzą, że powód zrzędzenia był w nich a nie w państwie). W Polsce źle nie jest. Można jak się chce no ale lepiej wmawiać sobie, że nie można i uciec a potem jak się nie uda to udawać przed sobą i rodziną, że jednak się dobrze wyszło na tej pomyłce. Odróżnijmy też ludzi, którzy krytykują daną rzecz i sytuację w państwie nie po to by to państwo zniszczyć i by powiedzieć, że nie ma ono sensu istnieć od krytykanctwa, które czepi się wszystkiego często tym czepianiem samo się ośmieszając. Otóż można krytykować i nie znaczy to, że taki człowiek chce Polskę opuszczać. Nie, on krytykuje właśnie po to by sytuację, daną rzecz, sprawę poprawić. Krytykuje i robi to z zacięciem bo chce by było lepiej i widzi, że lepiej być może.

Polska, nasz kraj ma przed sobą wielką przyszłość ale każdy z nas na swoim małym poletku musi wykonać swoją pracę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.