Pozycja materiału w rankingach:
Na to trudne pytanie odpowiedzi szukała Sarah Gavron, reżyserka niezwykle zmysłowego filmu „Brick Lane”, który od niedawna możemy zobaczyć na kinowych ekranach. Czy udało się znaleźć odpowiedź? Przekonajcie się sami!
Historia młodej dziewczynki Nanzneen rozpoczyna się tragicznie. Sielankowe dzieciństwo upływające pod znakiem zabaw z siostrą, w Bangladeszu, zostaje przerwane przez samobójczą śmierć matki. Samotny ojciec postanawia wydać 10 letnią Nanzneen za mąż, za dużo starszego, wykształconego mężczyznę w Londynie.
Tak zapowiadająca się historia byłaby typowym materiałem na kiepskiej klasy romansidło. Na szczęście, twórcy „Brick Lane” mieli o wiele ambitniejsze cele. I wiele z nich udało się zrealizować. Ta historia, przede wszystkim o miłości, staje się też opowieścią o szukaniu swojego miejsca na ziemi i wolności, bez której nie da się żyć.
Prawdziwa miłość to ta, która jest blisko i której być może nie zauważamy, bądź niesłusznie odrzucamy. Jednak tylko szczere uczucie jest cierpliwe i wytrwałe, mimo bólu. Prawdziwa miłość rośnie każdego dnia, tak jak perła w ostrydze, warstwa po warstwie, niczym klejnot rodzący się z piasku. Szczęście, którego szukamy jest niczym miejsce, do którego wciąż biegniemy. Jednak czasem nie zdajemy sobie sprawy, że uciekając w strachu przed pomyłką i cierpieniem oddalamy się od właściwego miejsca, które już znaleźliśmy.Zobacz także:
Artykuły
(133)
Galerie
(5)
Średnia ocen
(4.81)
Wiek: 24 | Miejscowość: Lublin | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Łukasz Mróz 31.03.2009 18:36
Za ciekawą recenzję, zachęcającą do obejrzenia tegoż właśnie filmu.
Łukasz Mróz 31.03.2009 18:35
+ Ciekawa recenzja, zachęcająca do obejrzenia tegoż właśnie filmu:)
5. Festiwal Muzyki Filmowej w Krakowie oraz 80. urodziny Wojciecha Kilara. Relacja
(odsłon: +427)