Facebook Google+ Twitter

Czym jest Rodzimy Kościół Polski?

Często kiedy rozmawiam z kimś na temat wiary, z moich ust pada słowo: neopogaństwo. Wtedy mój rozmówca zazwyczaj rzuca mi zdziwione, pełne politowania bądź wręcz pogardy spojrzenie.


Oficjalna strona RKP / Fot. Ta reakcja wynika zapewne z braku wiedzy na temat tego zjawiska. Postanowiłem więc napisać na ten temat artykuł. Dokładnie - na temat Rodzimego Kościoła Polskiego, który - według mnie - jest dość charakterystycznym reprezentantem neopogaństwa w Polsce.

Czym jest Rodzimy Kościół Polski?


- Rodzimy Kościół Polski jest związkiem wyznaniowym, nawiązującym do etnicznych, przedchrześcijańskich wierzeń Słowian. Został wpisany do rejestru kościołów i związków wyznaniowych MSWiA w dniu 24 marca 1995 pod numerem 95 – opowiada Ratomir Wilkowski, Żerca (rodzaj funkcji duchownego w RKP).

To dość sucha regułka. Kto się za nią kryje? Grupa ludzi o dość demokratycznym podejściu do spraw religii. Właściwie, jeśli jesteś katolikiem, buddystą, czy muzułmanem nie ma żadnego problemu, możesz przystąpić do RKP. Co ciekawe, wstępując tam, nie musisz wypisywać się z Kościoła katolickiego (czyli dokonywać tak zwanej apostazji).

Rodzimowiercy w żadnym wypadku nie są sektą, zarówno w rozumieniu MSWiA, jak i Kościoła rzymskokatolickiego. Członkostwo jest darmowe, dobrowolne i w każdym momencie można się go zrzec. Siedzibą związku jest Warszawa, aczkolwiek na terenie kraju działają świątynie i oddziały lokalne, które skupiają wyznawców z danego regionu. Wszelkie stanowiska są tam kadencyjne i obejmowane w drodze wyborów.

W co Oni właściwie wierzą?


- O losie świata decyduje siła kosmiczna zwana Bogiem Najwyższym (przez wielu rodzimowierców z RKP utożsamianym z Metawszechświatem), którego poszczególnymi przejawami (kolejnymi wcieleniami) są inni, pomniejsi bogowie - wyjaśnia Ratomir Wilkowski. - I myślę, że jest to kwintesencja naszych poglądów. Bo prawda jest taka, że to ten sam Bóg, któremu na swój sposób cześć oddają również chrześcijanie czy muzułmanie. W naszym wypadku nazywamy go Świętowitem (Bóg o czterech twarzach). Rodzimowiercy są zdania, że niezależnie od nadanego imienia, Bóg Najwyższy pozostaje poza percepcją ludzką. Także określanie go powszechnie przyjmowanymi pojęciami dobra i zła, czy innymi ludzkimi kryteriami, mija się z celem. Jednocześnie wierzą, że pomniejsi bogowie, podlegają opisowi przez te słowa.

Dość ciekawe podejście mają neopoganie do chrześcijaństwa. Bo o ile - co pisałem wcześniej - tolerują tę religię, to z drugiej strony pamiętają o tym, że Kościół rzymskokatolicki prześladował w przeszłości rodzime wierzenia, wiadome doprowadzając do tego, że dość mało o nich dzisiaj wiemy.

Jare Gody, Noc Kupalna, Święto Plonów oraz Szczodre Gody.


– To główne święta etniczne Słowian (z których święta katolickie: Wielkanoc, św. Jana, Dożynki i Boże Narodzenie wiele zaczerpnęły), przypadające na równonoce lub przesilenia – wyjaśnia Żerca, Wilkowski. Każdemu z tych świąt towarzyszą odpowiednie ceremonie, zazwyczaj związane ze składaniem żertw (ofiar z płodów rolnych, tak pokarmów jak i trunków). Ciekawą sprawą jest to, że święta te, otwarte są dla wszystkich zainteresowanych. Nieważne, czy jest się członkiem RKP, sympatykiem, czy zwykłym „przechodniem”.


Oczywiście tematu neopogaństwa w tym artykule nie wyczerpałem. Można powiedzieć, że jedynie
zasygnalizowałem. W kraju opanowanym przez jedną religię, ma się jednak możliwość wyboru. Nie namawiam jednak do niczego. Po prostu - każdy powinien mieć prawo wolnego wyboru.

Chciałbym również zaznaczyć, że starałem się skupić na pokazaniu, podejścia Rodzimego Kościoła Polskiego do spraw wiary. Mam nadzieje, że ten artykuł będzie początkiem pewnej debaty na temat wiary w Polsce. Sam chciałbym rozwinąć ten temat, a w przyszłości napisać o innych sprawach związanych z RKP. Również tych, ukazujących ten związek w niekoniecznie dobrym świetle.




 

 

 

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (18):

Sortuj komentarze:

http://www.rbi.webd.pl/phpBB/viewtopic.php?t=1415

>> Generalnie członkowie RKP przyjmują bowiem, iż Bóg Najwyższy niezależnie od imienia pod jakim będzie czczony zawsze pozostanie Bogiem Najwyższym

> A więc jeśli wedle tej definicji jeśli ktoś nazywa boga najwyższego Jezus, to jest to jak najbardziej zgodne założeniami RKP.

Zgodnie z zalozeniami w/w zwiazku rozni ludzie (w ramach chocby np. roznic uwarunkowan kulturowych) moga starac sie na rozny sposob (w ich mniemaniu najlepszy lub w najlepszy dla nich mozliwy lub najlepszy dostepny sposob) zblizyc do Boga Najwyzszego. Moga wowczas tez czynic to analogicznie okreslajac Go roznymi (np. utrwalonymi w danej kulturze) imionami. Nie imie bowiem (szczegolnie to formowane przez i wsrod ludzi) jest tak naprawde najwazniejsze, lecz sam sposob obrany aby do tegoz Boga Najwyzszego sie zblizyc... Jesli dla kogos najlepszym sposobem (mozliwym dostepnym dla jego percecji, zdolnosci, uwarunkowan, psychiki) jest czczenie Jezusa w kulcie Domestosjanskim do byc moze dla tej osoby tak wlasnie jest (byc moze dana osoba, ze wzgledu na swoje pewne indywidulane ograniczenia - jako ze kazdy z nas, jako istoty skonczone, jakies posiada - zwyczajnie nie jest np. w stanie osiagnac innego)... I wowczas w/w zwiazek nie odmawia ani nikomu nie zamierza zabraniac tego prawa (nazucajac wlasnego sposobu, ktory dla danej osoby byc moze wcale nie jest - a byc moze nigdy nie bedzie - dostepny)...

> Czyli, wedle opisanego wyżej modelu "rodzimowierstwa" istnieje jakiś jeden jedyny Bóg, do którego tak naprawdę wszyscy się modlą, bez względu czy nazwą go dla własnej wygody Perunem, Jezusem, Hadesem

Nie. Nie istnieje "jakiś jeden jedyny Bóg"... Za to tylko jedno z istniejacych Bostw moze byc najwyzsze (choc dla roznych osob, rozne moga byc dostepne sposoby zblizenia sie do niego - dla niektorych np. widaczne na pewnym pulapie beda tylko Jego poszczegolne aspekty (lub nawet tylko ich czesc) , a dla innych np. nie inaczej jak wylacznie poprzez pomniejszych posrednikow - ktorzy posiadac moga wlasne imiona i nazwy w ludzkiej mowie).
PS. 'Ludzkie' nazwy i okreslenia z zalozenia sa dla ludzkiej 'wygody'... Nie przypuszczasz chyba bowiem, ze istoty bedace bytami znacznie wyzszymi (ze nie wspomne juz o Najwyzszym, ktory jest absolutem), funkcjonujacymi na innej plaszczyznie, posluguja sie ludzkimi, ograniczonymi okresleniami funkcjonujacymi na tej plaszczyznie?


http://www.rbi.webd.pl/phpBB/viewtopic.php?t=7619

> dopuszczasz taką mozliwość żeby każdy jeden rodzimowierca wierzył "po swojemu"; sam dokonywał interpretacji wierzeń przodków ?

Zawsze, kazdy wierzy po swojemu (rowniez w ramach monoteizmow, pomimo powszechnie przyjetego kanonu i dogmatyzmow)... To po pierwsze, a po drugie - wiara (szczegolnie w rodzimowierstwie) nie zwalnia nas od myslenia i poszukiawania sposobu na mozliwe najlepsze (dla nas, danej osoby, w ramach wrodzonych lub/i nabytych predyspozycji) zblizenie sie do Boga... Pomijam w tym miesjcu kwestie ile (i na ile spojnie) zachowalo sie z wierzen naszych przodkow, a takze (o czym wspomnialem juz wczensiej) ze owe dotychczasowe interpretacje czesto bywaja wzajemnie sprzecznych lub sa jedynie wyraznie zaznaczonymi przypuszczeniami ich tworcow.

Komentarz został ukrytyrozwiń

W ramach RKP mowa jest tam o „czczą na swój sposób” - nie chodzi bowiem o to, że wszyscy wg RKP wierzą w tego samego - w ten sam sposób pojmowanego (choć pod różnymi imionami) - boga, lecz o to że Bóg Najwyższy niezależnie od tego jakimi imionami będzie nazywany - czy to JaHWHe, czy Siwa, Zeus, Świętowit, czy Metawszechświat (niezależnie od tego jaki sposób zbliżenia się do Niego będzie rozpatrywany), zawsze pozostanie Bogiem Najwyższym... Bo jak z samej definicji wynika Bóg Najwyższy, szczególnie tożsamy absolutowi, może być tylko jeden - niezależnie od dostępnej, różnej dla danych społeczności (choćby pod względem kulturowym) czy choćby nawet dla poszczególnych jednostek, możliwości zbliżenia się do Niego. Szerzej omawiam to w kolejnym moim artykule który w przeciwieństwie do opublikowanego na lamach niniejszego portalu omawiać będzie rozbieżności wewnątrz samego systemu wyznaniowego (planowana publikacja w najbliższym numerze pólrocznika "Gniazdo - rodzima wiara i kultura").

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pozwolę sobie na drobne uściślenie odnośnie zamieszczonego w arcie "to ten sam Bóg" (co by zapobiec potencjalnym, mogących wprowadzać w błąd, zbytnich uogólnień)... Otóż wiara w RKP z jednej strony opiera się na henoteizmie, a z drugiej na syntezie panteizmu (czy nawet panenteizmu) i politeizmu - czyli na przekonaniu, że o losie świata decyduje siła kosmiczna zwana Bogiem Najwyższym (przez wielu rodzimowierców z RKP utożsamianym z Metawszechświatem), którego poszczególnymi przejawami (kolejnymi wcieleniami) są inni, pomniejsi bogowie. Podobnie nie zupełnie prawdziwym byłoby uproszczone stwierdzenie wyrwane z kontekstu, że czczą "tego samego Boga co chrześcijanie, Żydzi czy muzułmanie"... Otóż: "uważają, że nasi przodkowie nie byli czcicielami diabła, jak to jest do tej pory prezentowane przez kościoły chrześcijańskie. Byli wyznawcami tego samego Boga, któremu na swój sposób cześć oddają także chrześcijanie, muzułmanie i pozostali." - z naciskiem na swój sposób http://www.rkp.w.activ.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=4&Itemid=11 . Wychodząc bowiem z założenia, że wśród wielu Bogów (co notabene negują m.in. chrześcijanie) tylko jeden może być najwyższy (szczególnie tożsamy z wszechświatem, czy raczej metawszechświatem; tudzież z Natura, będący Absolutem) to różni ludzie na rożne sposoby (wedle swoich wrodzonych lub nabytych predyspozycji - w tym także uwarunkowań kulturowych) będą starali się zbliżyć do tegoż Boga Najwyższego. Przyjmując założenie istnienia Boga Najwyższego, niezależnie natomiast pod jakim imieniem będzie on czczony i tak zawsze pozostanie on Bogiem Najwyższym (niezależnie nawet od tego, iż w rożnych kulturach mogą wystąpić rożne sposoby zbliżenia się do Niego). Jesli to rozwiniecie jest dla kogoś nadal nie wystarczające, polecam niniejsze watki: http://tinyurl.com/57hn6x trochę b. ogólnie natomiast o koncepcji bogów, tutaj: http://tinyurl.com/6bvbla...

Na stronie związku jest bowiem fraza "wyznawcami tego samego Boga, któremu na swój sposób (!) cześć oddają także chrześcijanie, muzułmanie i pozostali" Chodzi raczej o to, ze Bog Najwyzszy (niejako z definicji) jestGeneralnie natomiast strona zwiazku znajduje sie tutaj: http://www.R-K-P.prv.pl oraz cakiem trafny opis znajduje sie na Wiki:
====
Rodzimy Kościół Polski - rodzimowierczy związek wyznaniowy, nawiązujący do etnicznych, przedchrześcijańskich wierzeń Słowian. Został wpisany do rejestru kościołów i związków wyznaniowych MSWiA w dniu 24 marca 1995 pod numerem 95. Siedzibą wyznania jest Warszawa. Na terenie kraju działają świątynie skupiające wyznawców z danego regionu.

Wiara Rodzimego Kościoła Polskiego z jednej strony opiera się na henoteizmie, a z drugiej na syntezie panteizmu (czy nawet panenteizmu) i politeizmu - czyli na przekonaniu, że o losie świata decyduje siła kosmiczna zwana Bogiem Najwyższym (przez wielu rodzimowierców z RKP utożsamianym z Metawszechświatem), którego poszczególnymi przejawami (kolejnymi wcieleniami) są inni, pomniejsi bogowie. Choć oficjalnie w RKP Boga Najwyższego określa się mianem Świętowit, o tyle w powszechnym użyciu równie popularne są pozostałe imiona ze szczytu rodzimowierczego panteonu słowiańskich bogów (jak np. Perun czy Swaróg); członkowie RKP przyjmują bowiem, iż Bóg Najwyższy niezależnie od imienia pod jakim będzie czczony zawsze pozostanie Bogiem Najwyższym, a jego rzeczywiste, prawdziwe imię (o ile takowe w ogóle posiada) zawsze pozostanie poza ograniczoną ludzką percepcją. Członkowie tego związku wierzą, iż w takiej postaci (jako wieczny, nieskończony i nieograniczony absolut - w sobie zawierający wszelkie racje swego bytu) Bóg Najwyższy nie może być opisywany powszechnie używanymi pojęciami dobra i zła czy też innymi ludzkimi subiektywnymi kryteriami. Jednocześnie przyjmują jednak, że tym kryteriom (choć w różnej skali) podlegają pozostali, pomniejsi bogowie i boginie, znajdujący się bliżej poszczególnych sfer ludzkiej egzystencji. Pozostali bogowie i boginie (będący uproszczonymi przejawami Boga Najwyższego) sprawują pieczę nad konkretnymi aspektami związanymi z naturą (z którymi często są wręcz utożsamiani).

Członkowie RKP uważają, że ich słowiańscy przodkowie byli wyznawcami tego samego Boga, któremu na swój sposób cześć oddają także chrześcijanie, muzułmanie i pozostali. Do Rodzimego Kościoła Polskiego może więc należeć również osoba, która należy jeszcze do innego związku religijnego (niekoniecznie rodzimowierczego).

Kościół ten jest związkiem religijnym opartym na demokracji. Deklaruje daleko posuniętą tolerancję i sprzeciw wobec rasizmu, nazizmu i szerzenia nietolerancji wobec ludzi o innej religii, odmiennym pochodzeniu czy narodowości. Stanowiska w nim są kadencyjne i obejmowane w drodze wyborów. Członkowie są zwolnieni od składek członkowskich.
====

Komentarz został ukrytyrozwiń

Art odnosnie rodzimowierstwa na W24 jest tez tutaj:
link

Komentarz został ukrytyrozwiń

To wytłumacz mi czym jest ten Kościół, ta rodzima wiara i polska.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pawle, chodziło mi tylko o to, że nazwa jest nieadekwatna. Ani to kościół, ani rodzima wiara, ani polska.

Komentarz został ukrytyrozwiń

plus, Paweł. Kiedyś interesowałam się trochę tematem, za słabo jednak by mieć wystarczającą orientację w tej kwestii. Dzięki za przypomnienie :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

I nagle w ciągu jednego dnia stali się Polakami? Albo nie tak, wszystkich nagle wysiedlili i pojawili się RODOWICI PRAWDZIWI POLACY? No proszę Cię.

Komentarz został ukrytyrozwiń

tamci nie byli żadnymi Polakami, tylko Polanami, Ślężanami, Opolanami, Trzebowianami, Bobrzanami...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wiesz Ossad, do Twojej wypowiedzi jak ulał pasuje początek mojego artykułu. Po drugie, nie rozumiesz chyba idei RKP. Po Twojej wypowiedzi wnoszę, że nawet na pewno nie rozumiesz.

Co do przenikania pewnych praktyk, jak to ująłeś - same nie przenikały. Zdziwiłbyś się ile świąt, obrzędów pogańskich jest teraz w chrześcijaństwie. Władze kościelne same celowo je wprowadzały, żeby łatwiej było ludzi "nawracać" na nową wiarę,
"Przed chrztem Mieszka nie było żadnego kościoła, a tylko system wierzeń, oparty przede wszystkim na otaczaniu czcią Natury", a po chrzcie Mieszka, nagle się to zmieniło? Owszem nie nazywało się to Kościołem, a czymże jest ten Kościół? Nazwą, słowem, które w pewnym momencie zrobiło zawrotną karierę i tyle. Rozumiem, że po chrzcie Mieszka i części jego wojów, czy nazwijmy to ( choć to nadużycie dworu), nagle stała się Polska? Powstały granicę, i odtąd należy uznać, że to Chrześcijaństwo jest religią Polaków, bo wraz ze chrztem powstało państwo Polskie? ....
Btw. Ja mówie cały czas o wierze przodków.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.