Pozycja materiału w rankingach:
Niektórzy mówią, że szczęście to dar, inni że stan ducha, jeszcze inni, że na szczęście trzeba zasłużyć. A ja myślę, że to wszystko może mieć jakiś sens.
Zobacz także:
Artykuły
(8)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.33)
Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Wesoła, energiczna, zarażająca uśmiechem. Kobieta sukcesu:)
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Iwona Mackiewicz 03.03.2010 19:18
Dziękuję wszystkim za komentarze i przyznaję rację Pani Beacie Traciak, to prawda temat jest ciekawy i godny poruszenia, pewnie nieraz do niego wrócę, i jak widać nawet kontrowersyjny. A krytyka mnie jeszcze bardziej buduje i daje poznać poglądy innych ludzi, co jest niesamowitym doświadczeniem. Życzę więcej optymizmu Panu Henrykowi, (Panie Henryku nie tylko Pan przeżył wiele różnych doświadczeń i myślę, że to nie jest odpowiedni sposób na leczenie siebie, w zasadzie każdy znajduje jakiś swój własny i może warto pomyśleć o słonecznym niż zachmurzonym dniu?) Pozdrawiam
Henryk Kokot 03.03.2010 12:21
Bynajmniej, Panie Lesławie, jednak w odróżnieniu od wielu komentatorów nazbyt dobrze (całe szczęście, że tylko jako obserwator) miałem okazję poznać te ciemne strony życia. Jeszcze trochę wody w Wiśle upłynie, zanim zapomnę gorycz niektórych ludzkich porażek. Próbowałem tylko autorce uświadomić, że nadmiernym optymizmem można się poparzyć. Latając wysoko, bardziej można się potłuc.
Beata Traciak 03.03.2010 11:06
Pozdrawiam Iwonko i to dobrze,że poruszasz ten temat.
Zauważ jak wiele osób zastanawia się nad tym co piszesz..
Również życzę wiele optymizmu i czekam na Twój kolejny materiał;)
A krytyką się nie przejmuj:)
Robert Grzeszczyk 03.03.2010 10:57
Nie jest to rozprawka stricte filozoficzna. Raczej powiedziałbym, że pewien stan ducha autorki. A wtedy, może złagodniejemy?
Lesław Adamczyk 03.03.2010 09:50
Mam podobne zdanie jak panie Ewa,Marta,Beata,panowie Rafał, Panie Henryku czyżby był pan źgryźliwym i nieszczęśliwym
człowiekiem Pozdrawiam wszystkich, którzy mają w sobie odrobinę ciepła i szczęścia ,a innym po prostu go szczerze życzę.nie sądzę, każdy ma przecież odrobinkę szczęścia.
Ewa Krzysiak 03.03.2010 09:32
Co człowiek, to zdanie. czytając, to co autorka pisze można odnieść wrażenie ,ze sama szuka tego szczęścia, bo jej go brak(pewnie zaraz zaprzeczy). Tekst wygląda jak po przeczytaniu np. poradnika z cyklu -Gdzie znależć szczęście"; Jak być szczęśliwym. Takie rozmyślania filozoficzne. Proponuję napisać o tym, co cieszy autorkę- konkretnie, co spowodowało uśmiech na jej twarzy. Kiedy się śmieje ,z czego.z jakich sytuacji. To będzie o wiele ciekawsze.
Dobrze jest wysłuchać każdego człowieka i jego poglądów, a potem się nad nimi zastanowić ( a nie uważać, że innych są błędne, bo inne niż własne). A to, że ktoś się zatrzymał nad pani tekstem, to powinno panią cieszyć.
Marta Jenner 03.03.2010 09:03
"Moim zdaniem za mało dajemy, a za wiele chcemy brać."
A co z tymi, którzy chcieli dawać, dawali, a ktoś to paskudnie wykorzystał, po czym odrzucił ich jak zużytą chusteczkę?
Iwona Mackiewicz 03.03.2010 08:56
Panie Henryku, ośmielę się napisać w jak dużym jest Pan błędzie domniemając jaką osobą mogę być. I przyznam z pełnym przekonaniem, że źle się Pan domyśla.
Henryk Kokot 03.03.2010 07:45
A ja z uporem rozwydrzonego bachora będę twierdził, że to Ty Iwonko powinnaś skorygować swój wybujały optymizm. Nazywając nas pesymistami popełniasz podstawowy błąd mierząc wszystkich jedną miarką. Ja bym się określił umiarkowanym optymistą i jest mi z tym dobrze. Życie nie głaskało mnie po głowie (choć wytarte włosy mogą to sugerować), a mimo to nadal chce mi się próbować naprawiać świat, nadal cieszy mnie przemoczony wróbel suszący piórka na moim balkonie i nadal chce mi się żyć. Do tej pory (domyślam się) żyłaś pod opiekuńczymi skrzydłami rodziców i nie musiałaś przejmować się zagrożeniami, jakie niesie nasze środowisko życia. Jesteś pewna, że twojego optymizmu starczy, kiedy przyjdzie Ci pływać po głębokich wodach?
Ponadto proponuję przeczytać jeszcze raz mój poprzedni komentarz, wtedy możemy porozmawiać - kto, kogo nie zrozumiał.
Mówisz, że szczęściem trzeba się dzielić - podziel się w takim razie nim, widząc obdarte i ubabrane dziecko proszące i jedzenie, w momencie kiedy Ty nie masz grosza przy duszy, komornik zabrał Ci mieszkanie, a Twoje własne dzieci wychowuje babcia.
Drastyczne, ale takie jest życie. Dlatego powtarzam; materializm nie jest wyznacznikiem szczęścia, ale pomaga być szczęśliwym.
Śmierć Madzi z Sosnowca jak wyciskanie cytryny
(odsłon: +3121)