Facebook Google+ Twitter

Czym nad Bałtykiem kuszą nas po sezonie?

Nikt nie lubi spędzać wakacji w domu. I chociaż finanse nie zawsze pozwalają na wyjazd do ciepłych krajów, staramy się choć na kilka dni oderwać od szarej rzeczywistości. Z tego też względu wspaniałą alternatywą są "posezonowe" wakacje.

Wyobraźmy sobie, że wyjeżdżamy nad polskie morze. Jest przełom sierpnia i września. Za punkt wypoczynku obieramy Darłówko. Co przemawia za wyborem terminu wakacji? Urlop? Pogoda? Z pewnością. Ale dlaczego wyjeżdżać po sezonie? Ponieważ wybierając się na urlop nad polskie morze unikniemy długich korków. Dlaczego? Otóż jedyne korki, które będziemy mijać po drodze, ciągną się w przeciwnym kierunku! Z tego też względu podróż, z obojętnie której części Polski, nie powinna być zbyt męcząca.

Z racji powrotu większej części wczasowiczów, mamy duże pole do popisu wybierając lokum na najbliższe dni. Domy wczasowe kuszą wolnymi pokojami, cenami i wygodą. Już na przełomie sierpnia i września turyści mogą przebierać w kwaterach bez liku. Tutaj pokój z łazienką, a tam do morza tylko 100 metrów! Do tego jeszcze przebitki cenowe. 25 złotych od osoby za pokój dwuosobowy z łazienką to naprawdę niedużo. W pobliżu codziennie świeże pieczywko, stołówka, do głównego deptaku w Darłówku trzy kroki, a nad morze ze dwa. Czego chcieć więcej?

Praktycznie puste plaże w Darłówku. / Fot. Judyta RykowskaWybierając się na plażę, nie mamy problemów ze znalezieniem sobie odpowiedniego miejsca. Nie musimy brnąć w alejach parawanów. A jedyne miejsce wolne nie znajduje się przy śmietniku. Praktycznie cała plaża jest do naszej dyspozycji. Oczywiście oprócz nas znajdują się inni wczasowicze, nie znajdujemy się przecież na Antarktydzie. Nie ma tłumów w domach wczasowych, na plażach, również nie zobaczymy ich w restauracjach! W związku z tym na zamówione rybki również nie czekamy zbyt długo.

Mamy już pokój, na plaży też już byliśmy, zjedliśmy rybkę, no to może czas na zakup pamiątek? Tutaj również miła niespodzianka. Większość sprzedawców obniża ceny nadmorskich bibelotów. Wyprzedaże sięgają 70 proc.! Nic, tylko kupować pamiątki każdemu z rodziny.

Pogoda, ach ta pogoda! / Fot. Judyta RykowskaNie wszystko jednak związane z posezonowym wyjazdem jest takie kolorowe. Najważniejszym czynnikiem, który może popsuć nam urlop jest pogoda. Na pocieszenie można przyznać, że również w lipcu w tym roku pogoda nad morzem była w kratkę. Niestety, nikt nam nie zagwarantuje 30 stopni w cieniu i cieplutkiego morza. Takie rzeczy to tylko... w Turcji?

Sklepy, sklepiczki, drobne "gastronomijki" z końcem sezonu zaczynają zwyczajnie znikać. Wczoraj bardzo dobry kebab na rogu deptaku, a dziś tylko jego wspomnienie... z każdym dniem na promenadzie coraz puściej... nawet z plaży zniknęli ratownicy. Jeżeli należymy do osób średniorozrywkowych to brak dyskotek nie zwróci naszej uwagi. We wrześniu w nadmorskich mieścinkach nie ma praktycznie żadnych imprez.

Cóż jednak te wszystkie wady? Jeżeli człowiek chce wypocząć to wypocznie! Nie potrzebuje do tego hucznego imprezowania (to może mieć co weekend w mieście), pogoda jak pogoda – nigdy nie wiadomo, co przyniesie nowy dzień. Poza sezonem przecież zawsze jest morza szum, ptaków śpiew... i to za całkiem dobre pieniądze!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Robert Sokół
  • Robert Sokół
  • 14.09.2010 00:14

Generalnie wszystko brzmi ładnie, ale mało realnie. 25 PLN od osoby za pokój??? Nie słyszałem jeszcze o takiej ofercie nad Bałtykiem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

dziękuję :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 11.09.2009 14:05

Podoba mi się Twój nieco nostalgiczny tekst i "tupot mew" na pustych plażach...... :-)) Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.