Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

15057 miejsce

Czym żyje Szczecin?. Wybór autorski

Media w Szczecinie, zastanawiają się, co dzieje się z masztem Maciejewicza, kto zostanie patronem Centrum dialogów Przełomy, informują o zakończeniu projektu zakupu taboru tramwajowego i budowie przez szczecińskie firmy specjalistycz statku

Jedna z pamiątkowych tablic / Fot. Grzegorz SadowskiMaszt Maciejewicza zdemontowano w marcu 2013 r, i po remoncie wciąż czeka na decyzję o swoich dalszych losach, tj. nowej lokalizacji. Stara lokalizacja przy placu Żołnierza Polskiego w Planie przestrzennego zagospodarowania miasta przewiduje tym miejscu w przyszłości linię tramwajową. Miasto zaproponowało, więc właścicielowi konstrukcji uznanej za zabytek - Muzeum Narodowemu, trzy inne lokalizacje, z których do dzisiaj utrzymała się właściwie jedna, na Łasztowni.

Jednak maryniści i entuzjaści z uporem wartym lepszej sprawy przypominają, że przez ponad dwadzieścia lat Maszt Maciejewicza, był usytuowany w eksponowanym miejscu Szczecina u wylotu Trasy Zamkowej, przy wjeździe na Plac Żołnierza Polskiego i Plac Solidarności. Przez te lata, maszt stał się symbolem morskości Szczecina, identyfikowanym ze Szczecinem, tak jak Wały Chrobrego. Dlatego przeniesienie go na Łasztownię maryniści uważają za pozbycie się przez miasto jednego z nielicznych morskich symboli.

Kilka miesięcy temu Zdzisław Sadowski, przedstawił swoją propozycję usadowienia masztu Maciejowicza, która powinna pogodzić zwaśnione strony (posadowienia Masztu Maciejewicza przy trasie wjazdowej do Szczecina i usadowienia go na skwerze przy Kościele św. Jana Ewangelisty (dawniej św. Jana Chrzciciela)), jednak jego propozycja nie znalazła na razie zainteresowania. A jest to rozwiązanie najlepsze z możliwych. Maszt Maciejewicza w tym miejscu, eksponowałby się znakomicie i nikt wjeżdżający do Szczecina (przez Most Długi), nie mógłby go przeoczyć, podobnie jak katedry.

Stowarzyszenie „Kontra 2000” zgłosiło w Urzędzie Marszałkowskim propozycje, aby Centrum Dialogu „Przełomy”, nadać imię Edmunda Bałuki przewodniczącemu Komitetu strajkowego w 1971 w Stoczni szczecińskiej. Na szczęście Kierownik Biura ds. Kultury w Wydziale Kultury, Nauki i dziedzictwa Narodowego Urzędu Marszałkowskiego odpisał, że jest to propozycja ciekawa i godna rozważenia, jednak przedwczesna. Uważam, że największym, niekwestionowanym symbolem przełomów w Szczecinie, jest Marian Jurczyk.

Jeżeli już jesteśmy przy temacie stoczniowym, to media donoszą, że dwie szczecińskie spółki: Partner Stocznia i KG. Konstrukcje, zbudują statek do przewozów nietypowych i wielkogabarytowych. Jednostka powstanie w szczecińskiej stoczni, w ramach kontraktu eksportowego z holenderską firma C.V. MS ABIS Esbjerg, której Bank Gospodarstwa Krajowego udzielił kredytu o wartości 16m mln euro (na zakup statku).

25 marca o godz. 11:17 z peronu 2 szczecińskiego Dworca głównego w podróż do Stargardu, i z powrotem, wyruszył dwunasty „Impuls”, najnowszy pociąg województwa zachodniopomorskiego. To ostatni, z 12 nowoczesnych składów, które w ramach projektu zakupu taboru kolejowego wyprodukowała nowosądecka firma Newag, kończąc tym samym realizację wartego 300 mln projektu budowy 14 nowoczesnych składów taboru kolejowego (w tym 2 dla województwa lubuskiego).

Pojazdy zakupione dla województwa zachodniopomorskiego obsługują głównie połączenia międzywojewódzkie, np. do Poznania, Słupska i nad morze. Szczególnie skrócenie do 65 minut podróży ze Szczecina do Świnoujścia, daje nam szczecinianom wrażenie, że rzeczywiście mieszkamy nad morzem.

Żeby ten cykl artykułów miał cechy autorskie, dodam zawsze jeden temat ode mnie, dzisiaj na temat gwiezdnej urbanistyki Szczecina. Szczecińscy astrolodzy Małgorzata i Edward Gardasiewiczowie, zauważyli zbieżność lokalizacji trzech placów i promieniście odchodzących z nich ulic w Szczecinie, do konstelacji Oriona i kompleksu piramid w Gizie. Stwierdzili też, że Nil i Odra mają podobne ułożenie koryt rzek oraz głównych dopływów, a Droga Mleczna jest dopasowana swoim kształtem do nurtu obu tych rzek.

Szczecinianie dowiedzieli się o tym odkryciu, podczas odsłonięcia tablic pamiątkowych, na trzech placach: Grunwaldzkim, Odrodzenia, Sprzymierzonych (Szarych Szeregów) odpowiadającym gwiazdom Mintaka, Alnilam i Alnitak, w ramach projektu „Sięgaj gwiazd w Szczecinie”, mającego na celu zaprezentowanie tego niepowtarzalnego oblicza miasta, szerszej grupie odbiorców. Samo zwiedzenie placów i dotkniecie usytuowanych tam tablic, ma zapewnić odwiedzającym miłość, dobrobyt i zdrowie.

Jednak jest jedno ale, aby tablice pamiątkowe mogły funkcjonować jako atrakcja turystyczna, muszą być dostępne, a trasa oznakowana i opisana. Niestety tylko na placu Grunwaldzkim, tablica jest dostępna i widoczna, na pozostałych placach Odrodzenia i Szarych Szeregów nie na chodnika, ani dostępu do tablic, bo place są zarośnięte krzakami. Stąd mój apel, udostępnijmy jedną z ważniejszych atrakcji turystycznych Szczecina turystom, wydzierając trochę miejsca krzakom i budując w ich miejsce okalające place (ronda) chodniki, które udostępnią dostęp do pamiątkowych tablic.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Mój komentarz bez reakcji?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Z ponad 75 tys. odsłon w niespełna rok, awansowałem na 855 pozycję rankingu odsłon „od początku”. A to znaczy, że znalazłem się wśród 12,1 procenta najpoczytniejszych autorów w historii link (z 20060 odsłonami zajmuję 26 miejsce w rankingu odsłon tego roku). Ktoś dziwiłby się, dlaczego zajmuje się takimi głupotami, ale jak napisałem w wycofanym natychmiast przez redakcję artykule: „Upadek dziennikarstwa obywatelskiego”, krótka historia dziennikarstwa obywatelskiego, może kiedyś być badana i opracowywana przez historyków jako unikalne zjawisko społeczne. A ponieważ w swoim czasie link były najpotężniejszym serwisem dziennikarstwa obywatelskiego (niektórzy autorzy mieli 100 tys. odsłon tygodniowo), a więc i jego najlepsi autorzy, będą badani i opracowywani. Co prawda daleko mi do rodziny brata Zdzisława, która 1164335 odsłonami wspólnie, zajmowałaby w rankingu odsłon „od początku” 45 miejsce (przed Isabellą Degen, czy Anią Kaczmarczyk), no ale to była „wierchuszka” najlepszych 50 autorów w historii link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.