Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Na luzie > Czymże jest napad na bank wobec jego założenia?

Pozycja materiału w rankingach:

58027 miejsce

Dział: Na luzie

Ocena: 5pkt

Oceń:

Czymże jest napad na bank wobec jego założenia?


Tytułowe zdanie, zaczerpnięte z „Opery za trzy grosze”, przyszło mi na myśl po epizodzie ze spłatą zadłużenia na rzecz jednego z dużych banków. Historia nie jest ani sensacyjna, ani dramatyczna, ale za to symptomatyczna.

Zaczęło się od tego, że wpłacając pieniądze na konto swojej karty kredytowej nie miałem ze sobą blankietu z dokładną kwotą minimalną, jaką w terminie określonym przez bank powinienem wpłacić. Pani w okienku także „nie widziała” jej w swoim komputerze, w efekcie (fakt, na tzw. oko) wpłaciłem kwotę o całe 24.81 zł. (dwadzieścia cztery złote, 81 groszy) mniej, niż należało. Niedopatrzenie wyszło na jaw bardzo szybko w bankowej korespondencji, w której zostałem poinformowany, że moja karta została zablokowana, a bank prosi o uregulowanie zaległości w ciągu 7 dni. Pismo redagowane było nazajutrz po wymaganym dniu wpłaty.

Trudno, moja wina pomyślałem sobie, dopłacając w określonym terminie brakującą sumę. Z lekką nadwyżką, na wszelki wypadek. Za kilka kolejnych dni otrzymałem informację, w którym bank poinformował mnie, że „obsługa nieterminowej wpłaty zadłużenia” będzie mnie kosztować 49.00 zł. Hm, 49 złotych za tak krótką zwłokę w zapłacie 24.81 złotych? Ja wiem, że banki to nie są instytucje charytatywne, że płacimy na pensje kasjerek, doradców, prezesów, marmury, blichtry, reklamy... To wszystko pewnie zgodne jest także z bankową taryfą i jakimś punktem w umowie (nie sprawdzałem), ale 197.5 proc. należności za taki poślizg? Mało tego, kwota ta (za zwłokę) została naliczona w tym samym dniu, w którym nastąpiła niedopłata! Z tego wynika, że nie miało już znaczenia, czy było to kilka dni, czy tylko jeden dzień spóźnienia. No, i jak tu nie stwierdzić, że ironia w słowach, które w swoim końcowym monologu wypowiada Mackie Majcher wyrasta jednak z gorzkiej prawdy?

Cóż, wobec banków jesteśmy bardziej bezbronni niż wobec jakiejkolwiek innej instytucji, bo mają one całkowitą autonomię. Nie korzystać z nich też w dzisiejszych czasach się nie da. Postaram się jak najszybciej zrezygnować z usług tej życzliwej instytucji, w której tak zostałem potraktowany. Może do czasu, aż nie zapomnę zapłacić następnych kilkunastu złotych w innym banku? Nie wiem. „Czymże jest napad na bank wobec jego założenia?” To zdanie jest oczywiście tylko satyrą na rzeczywistość, którą przedstawił Bertolt Brecht, ale i dzisiaj, odnosząc się do tu i teraz, może ono budzić uśmiech jakiś taki gorzki.

Zobacz także:

Stefan Górawski OFFline profil autora

Autor: Stefan Górawski

Napisz do autora

Artykuły (42) Galerie (0) Średnia ocen (4.81)

Wiek: 55 | Miejscowość: Głogów | Kraj: Polska

O mnie: Urodziłem się dość dawno, bo już pół wieku temu. Piszę, od kiedy pamiętam, przez wiele lat także wiersze, opowiadania i felietony. Jeszcze nie uwierzyłem, że jestem artystą, i dlatego właśnie wierzę, że to, co najlepsze, dopiero napiszę.

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 1

Sortuj komentarze:

Autor usunął profil 25.01.2010 19:44

Ocena: Ocena pozytywna 35 Ocena negatywna 35

Bodajże w 2006 roku Polska wprowadziła ustawę zakazującą lichwy, ale jak nazwać prawie 200% "należności za poślizg"?.Czyżby banki nie leżały na terytorium Polski? Bankowiec powie - to nie lichwa, to tylko odsetki !

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.