Facebook Google+ Twitter

Czyścioszek

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2008-12-06 11:47

Największy obciach - to być dziś na topie! Dlatego gdzieś mam świat, w którym rządzi znieczulica, szmal i cynizm, a o mym losie decydują niedouczeni wizjonerzy; gdzie butni bliźni mogą przejść po mnie – nie oglądając się za siebie (...)

„Świętoszek” to jedna z najbardziej aktualnych satyrycznych sztuk Moliera. Wykorzystując polskie przysłowie – ponadczasowi świętoszkowaci: modlą się pod figurą, a diabła mają za skórą. Ta ich niezwykła pobożność jest bardzo płytka – na pokaz, natomiast serca mają „zatwardziałe”, jak mawiał nasz Papież. „Pukam do drzwi kamienia – to ja! Wpuść mnie, chcę wejść do Twego wnętrza, rozejrzeć się dookoła, nabrać Ciebie jak tchu!”

Cóż z tego, że biegają do kościoła i klepią formułki pacierzy, gdy obłuda, hipokryzja, ignorancja - nie pozwalają im dostrzec, że na co dzień wielokrotnie łamią przykazania dekalogu. Bo w wierze nie chodzi o demonstracje zewnętrznych atrybutów pseudo-świętości, ale o serce, empatię i wrażliwość na bliźniego. Ta nowa mentalność - charakteryzująca się błędnie pojmowaną asertywnością – niejednemu podcina skrzydła w zderzeniu z takim „żyjątkiem”.

Jakże często świetnie sytuowani ludzie, którzy doszli do swych majątków poprzez rozmaite krętactwa, matactwa, przekręty, jak to się dziś mówi – mają za złe żebrakowi, że nie dali mu jałmużny... To oczywista metafora postaw i mentalności współczesnych świętoszków. Częstokroć właśnie tacy – „jeżdżą na wycieczki do Papieża”, do Watykanu, absolutnie nic nie pojmując z nauk, które głosi. Są niereformowalni i jak głosi ewangelia – nigdy nie przejdą przez ucho igielne. Za grubą skórę mają, za bardzo są impregnowani na nieszczęścia bliźnich, za mocno zapatrzeni w siebie, w sobie zakochani... Wszędzie obnoszą rozdętą do granic możliwości bezdenną pustkę własnych „osobowości”. Mają władzę, mają wpływy i wszelkie imponderabilia. Prawie zawsze wydaje im się, że każdego mogą „kupić” – szczególnie zaś: głosy popleczników.

Muszę przyznać, że nie widziałem pogrzebu, by za trumną ciągnięto kasę pancerną bogacza… Trumna kieszeni nie ma... Ale im wciąż za mało… Właśnie oni chcą Mieć, a nie Być.

Świat adorujący wielkość, bogactwo, zapatrzony ślepo w powiększanie, przyspieszanie, ulepszanie – gubi się, zapomina o istocie c z ł o w i e c z e ń s t w a. I wcale przez te swoje dążenia nie gwarantuje zdrowia, długiego życia, szczęścia, miłości...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (42):

Sortuj komentarze:

trochę prawdy w tym jest

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak miło widzieć!

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 10.12.2008 18:25

Stanisław Tym powiedział kiedyś, że ma moralny i społeczny obowiązek blokowania miejsca durniom, których ostatnimi czasy przybyło, choć naród wyjeżdża!... Przyznam, że mnie bliższa jest już rezygnacja. Ale Pan m u s i wchodzić w sytuacje konfliktowe, stresujące, jeśli pragnie forsować swoją sztukę i przekonać do niej innych. To jest niejako wpisane w życiorys artysty, w Pana życiorys! - powiedziałem niedawno Wojciechowi Młynarskiemu. Jednemu z ostatnich Robinsonów Kultury. Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń

Postanowiłam mój tekst przekleić z innego artykułu, gdzyż to miejsce jest bardziej odpowiednie na taki wywód.

Miałam nadzieję, że już minął trędowatych czas. Nic bardziej błędnego, oni wciąż są wśród nas.
Co się stało z polską gościnnością ???? …. Staje nam dzisiaj w gardle kością.
Jesteś obcy!… Jesteś inny!… Jesteś niechciany!. Wykreślam Cię z listy moich znajomych,
bo nie jesteś przez innych rozumiany. Wolę się zdystansować - niż znajomością z tobą się afiszować.
Jesteś słaby… nie masz kasy… minęły dla ciebie dobre czasy… trzeba rzeczywistość zaakceptować
i z tymi, co mają pieniądze i wpływy tylko obcować…. Nie warto sobie biedakiem głowy frasować…
A niech sobie choruje. Moja dewiza życiowa - powtórzę raz jeszcze: ja się od tego dystansuje.
Wciąż pokutuje w naszym społeczeństwie teoria Nietzsche’ go i Darwina… pomyślisz, a czy to moja wina? … Może i nie twoja… ale masz w tym swój udział, gdyż siedzisz z założonymi rękami i tylko delektujesz się swoimi pieniążkami. Dla usprawiedliwienia sam przed sobą krzykniesz: niech się drań weźmie do roboty, to zaraz nabierze do życia ochoty. To komuna z niego kalekę zrobiła, nie radzi sobie.. zdeptać… to nie nasza wina. Oby wróciły takie czasy, że Geruzja o życiu będzie decydowała i tylko prawdziwych samców przy życiu pozostawiała. Niech się nie obnosi ze swoimi nieszczęściami, bo robi się żałosny przed naszymi oczami.
Czy tak powinien wyglądać ten świat??? Co stanie się z nami, gdy przybędzie nam lat. Czy mamy monopol na zdrowie, kasę, szczęście i wiedzę??? Czy rzeczywiście chcemy, żeby inni za nas mówili pacierze???
Potrafimy tylko insynuować i plotkować, a także nieraz na cudzym nieszczęściu bazować.
To są pytania retoryczne. Więc zamknę swój wywód nostalgicznie….

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 09.12.2008 00:40

Słowo ma moc, nawet w s i e c i... koi i wzmaga nerwy, wyzwala złość i dobro, wspiera i karci, upaja miłością... d z i ę k u j ę to najpiękniejsze ze słów wszystkich, zaraz po słowie K o c h a m Cię ... IS

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 09.12.2008 00:34

czytam wiersze Marka i jednym ruchem ręki, "wrzuciłabym" je wszystkie tutaj, ale nie mogę , bo to wiersze niepublikowane , są piękne i dorodne, jak cała Jego twórczość ...wiersz , który tu wklejam to jeden z wielu wierszy Marka, bardzo lubię ten wiersz, bo to poezja żywa, poezja niepowtarzalna ...

Zamyślenie........

# # #


jak grzechotkami bawiłem się z wami dziewczęta

pobrzękując grzechami w marakasach

i gładząc jedwabie bez wstydu

nie te - z sielankowej poezji rumieńcem płochliwe

( które jako pierwsze wiodą nas pod bramy piekła


a raczej krzepkiej kondycji

kobiety na miarę współczesne

o brudnej naturze i wulgarnym języku

mało łakome na myśli

łasiczki przyklejone do życia

szybkie i zwinne w trosce o zapewnienie sobie

dobrego kremu i szminki

( a przy okazji


bezpiecznego rozrodu i silnego samca

gdyby przypadkiem starość wplątała się w wasze

coraz szczuplejsze uda



Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 08.12.2008 23:54

Marek, jak bardzo źle się czuł, zwykł mawiać - pomódl się za mnie... On Sam też modlił się za zdrowie innych ... tak więc ...

Modlitwa Serca ...

"Weź mnie za rękę.
Odłącz od wszystkiego innego.
Chcę być tylko z Tobą.
Tu jestem. "

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dla Marrjr.
Dlaczego ludzie są tacy zawistni
A świat na oślep gna
Po trupach, do celu …
byle wyżej… byle szybciej
temu podłożę nogę
innemu uduszę psa
temu rzucę potwarz
aby się dowartościować
a potem będę z innymi
szyderczo żartować
uwaliłem typa
jest już pokonany
na Erce pogotowiem
został stąd zabrany
lenił się konstruktywnie
nic mu z tego nie wychodziło
i ciągle wszystkiego mu mało było
aforyzmami nas częstował
jakby zapomniał jak brzmią swojskie słowa
wspierał jakiegoś „ubeka”
pewnie znalazłaby się i na niego jakaś teka
możemy się już rozweselić
wylaliśmy dziecko prosto z kąpieli …
przybij piątkę dziś któremuś z nas
udało się wreszcie wcelować w dziesiątkę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czy Wiecie jak czuje się Pan Marek?
Słyszałam, że jest w szpitalu.

Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Komercjalizacja życia to rzeczywisty i straszny fakt.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.