Facebook Google+ Twitter

„Czyste Cięcie” Theresy Monsur

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2009-10-28 12:33

Fionn „Finch” Hennessy pracowała jako prostytutka od chwili, kiedy opuściła Wisconsin, zostawiając rodzinę i związane z nią mroczne wspomnienia. Tego dnia czekała na zalanej deszczem ulicy na ostatni „numerek”...

 / Fot. AurumŚledztwo w sprawie tego brutalnego morderstwa Finch prowadzi Paris Murphy, sierżant z wydziału zabójstw St. Paul, oraz jej partner Gabe Nash. W miarę jak składają oni kawałki układanki, okazuje się, że morderca ma wysoko postawionych przyjaciół. Jeśli nie uda im się zebrać twardych dowodów, uderzy ponownie...

Theresa Monsour mieszka w Minnesocie z mężem i dwoma synami. Z wykształcenia
jest dziennikarką.„Czyste cięcie” to jej pierwsza powieść, ale niedługo na polskim rynku pojawią się kolejne powieści kryminalne z Paris Murphy. W wolnym czasie autorka oddaje się swoim ulubionym rozrywkom: polowaniu, łowieniu ryb, jeździe na biegówkach i gotowaniu.

Fragment powieści:

- Może byś mi pomógł? - zapytała.
Nie odpowiedział ani nie poruszył się. Patrzył. Szarpnęła za brzeg koszulki, a jej łańcuszek urwał się i wylądował na ziemi w pobliżu jego stóp. Nie zauważyła tego. Zastanawiał się, czy go nie podnieść, ale nie chciało mu się wysilać. W tym momencie stwierdził, że jest niezdarna i głupia, a on nie lubił niezdarnych i głupich ludzi. Rzuciła zwiniętą w kłębek koszulkę na koc. Spojrzał na jej piersi. Małe, pomyślał, ale kształtne. Wstał i ruszył w jej stronę.
Pochylała właśnie głowę, żeby rozpiąć suwak szortów, kiedy ją uderzył. Zrobił to tak mocno, że miała wrażenie, jakby dostała cegłą. Upadła, zaskoczona. Uklękła, żeby wstać i biec, ale on uderzył ją jeszcze raz, i jeszcze. Nie mogła złapać oddechu, nie mogła krzyknąć. Kiedy w końcu upadła płasko na plecy, pochylił się nad nią uśmiechając się, chwycił za włosy i postawił na nogi. Trzymał ją na odległość ramienia, cały czas trzymając ją za włosy na czubku głowy. Przez moment wisiała w powietrzu, palcami próbując sięgnąć ziemi. W końcu udało jej się stanąć i zaczęła młócić powietrze rękami, niczym jakiś absurdalny wiatrak.
- Ty sukinsynu! - krzyknęła, w końcu mogąc oddychać.
Roześmiał się. Nie mogła uwierzyć, że się śmieje. Klienci bili ją nieraz, ale nie tak, nie z taką perwersyjną rozkoszą.
- Ty cholerny, chory draniu! Ty świrze! O co ci, kurwa, chodzi?
- Wiedziałem, że będziesz walczyć - powiedział. - Rude zawsze walczą.
- Pieprz się! - warknęła i splunęła mu w twarz. Ślina zmieszana była z krwią, wypływającą jej z nosa i rozbitych warg. Nie podobało mu się, jak ktoś na niego pluł. W ogóle mu się to nie podobało. Popchnął ją z powrotem na koc i przygniótł swoim ciałem.
Krzyknęła.
- No dalej, dawaj - zachęcał. - Kto cię tutaj usłyszy?
Wyciągnęła spod niego prawe ramię i wbiła mu paznokcie w twarz, zostawiając głębokie i krwawiące zadrapanie. Nawet się nie skrzywił. Spojrzał przez nią na wylot, jakby w ogóle jej nie było. Finch wycofała się więc do jedynego miejsca, które jej pozostało.
Zamknęła oczy i zaczęła się modlić.
- Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię Twoje...
Nie to chciał usłyszeć. To nie był ani czas, ani miejsce na modlitwy. Chciał krzyków. Krzyki tłumiły brzęczenie.
 / Fot. Aurum- …przyjdź Królestwo Twoje, bądź wola Twoja...
Ściany oddzielające różne dziedziny jego uporządkowanego życia zaczynały chwiać się, grożąc zawaleniem. Musiał temu zapobiec. Musiał ją uciszyć.
- Przestań! - warknął. - Boga nie obchodzą dziwki.
Prawą ręką mocno objął jej gardło, a lewą zaczął ściągać jej szorty. Przysunął usta do jej ucha.
- Pięknego trzmiela ma poślubić mucha - szepnął

„Czyste Cięcie” Theresa Monsur
Wydawnictwo Aurum

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.