Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

17678 miejsce

„Czysty” prąd lekarstwem na wysokie ceny?

John Doerr z funduszu venture capital Kleiner Perkins Caufield and Byers, widzi przyszłość w nowym segmencie rynku. W jakim? W produkcji energii z odchodów zwierzęcych.

Świnki / Fot. Wikimedia Commons. Licencja GNU. http://commons.wikimedia.org/wiki/Image:XN_Sus_domesticus_Animal_husbandry_912.jpgProdukcja energii z odchodów zwierzęcych nie jest wcale tak skomplikowanym procesem, jakby się mogło wydawać. Zebrane z zakładów hodowli odchody zwierzęce przesyła się rurociągami do specjalnych zbiorników. Tam, po mniej więcej trzech tygodniach, ulegają rozkładowi. W ten sposób wytwarza się metan, przekształcany następnie w energię elektryczną.

Prąd może być również wytworzony dzięki odchodom zwierząt domowych, tzn. psów i kotów. Idea ta narodziła się w San Francisco, gdzie te nieprzyjemne z założenia substancje, to aż 4 proc. śmierci produkowanych przez mieszkańców tego miasta. Firmy oferujące wywóz śmieci mogłyby oddzielać psie i kocie odchody od reszty odpadów. Łatwiej jest jednak użyć biodegradacyjnych torebek i wyrzucać je do pojemników poustawianych w parkach, a następnie przewieźć potencjalne źródło energii do zbiorników.

Według profesora Clifforda Fedlera z Texas Tech University, zebranie wszystkich odchodów hodowanego bydła, drobiu i świń w USA i przetworzenie ich na prąd może pokryć aż 80 proc. potrzeb energetycznych Stanów Zjednoczonych. Jedna z farm w Kalifornii, której właścicielem jest Pacific Gas & Electric Corporation, uruchomiła tego typu produkcję na początku marca tego roku. Wytworzona dzięki odchodom bydła energia ma zaspokoić zapotrzebowanie na prąd aż 1,2 tys. okolicznych domów.

Odchody zwierzęce nie wydają się wcale tak „czystym” źródłem, jednakże inwestycja w energię odnawialną jest konieczna, zwłaszcza w Polsce, gdzie jej wykorzystanie to tylko kilka procent całkowitego zużycia energii. Za dwa lata w państwach Unii Europejskiej odnawialne źródła energii mają stanowić 12 proc. energii cieplnej i ponad 20 proc. energii elektrycznej. Być może wtedy obok energii solarnej czy wiatrowej na równi stanie ta wyprodukowana dzięki naszym „braciom mniejszym”?

Źródła:

Energia nie śmierdzi
Energia odnawialna

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

czemu nie :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

to ciekawe, choć śmierdzące :P i jestem ciekawa jak to wlaściwie działa

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.